Plaże Sri Lanki: którą wybrać?

Plaże na Sri Lance ciągną się kilometrami. Którą wybrać, żeby idealnie zakończyć pobyt na wyspie? Które są najlepsze do pływania, a które do surfowania? Gdzie kwitnie życie, a gdzie można wypocząć w spokoju? O tym w poniższym wpisie!

Cieszy mnie zaufanie, którym obdarzają mnie Czytelnicy pisząc maile z zapytaniami dotyczącymi Sri Lanki i zawsze chętnie dzielę się doświadczeniem. Ale wiadomo, wszędzie – nawet jeśli byłam w Sri Lance już kilka razy – nie miałam możliwości dojechać, dlatego nie mogę się o wielu miejscach wypowiadać.

plaże

Read this post in English!

Wiele osób planuje pobyt na wyspie na zasadzie objazdówki + wypoczynku na plaży, no i pojawia się problem – którą plażę wybrać?

Na szczęście Sri Lanka to nie jest jakiś księżyc i nie jestem jedyną blogerką, która Cejlon odwiedziła. Zapytałam więc blogerską brać gdzie plażowali, czy poleciliby to miejsce moim Czytelnikom i najważniejsze: DLACZEGO? Co ich akurat w tej plaży urzekło? Konkrety, konkrety proszę Państwa, a nie jakieś wyssane z palca informacje.

Ważne: wiadomo, że nie wszyscy odwiedzili Sri Lankę wczoraj. Miejsca mogą się zmieniać, dlatego jeśli Wy, Czytelnicy, macie jakieś uwagi do poniższej listy, bardzo proszę o komentarz pod spodem. Dla przyszłych pokoleń. 😉

Wolicie pływanie w oceanie, sporty wodne, a może w ogóle nie wchodzicie do wody? Szukacie wrażeń, czy bezludnych kilometrów złotego piasku? Poniżej przedstawiam opinie blogerów. A wybór pozostawiam Wam! 🙂

Pamiętajcie, że w sezonie zimowym plażowanie najlepsze jest na południowym wybrzeżu, a w letnim na wschodnim! Poniższą listę ułożyłam w kolejności od lewej do prawej części wybrzeża (patrząc na mapę – od Galle w prawo) i potem na północ. No, to zaczynamy! 🙂

Plaże Sri Lanki na południu: Unawatuna

W Unawatunie zakochałam się w marcu 2014 roku i zawsze tu wracam, choć plaża straciła wiele ze swojego uroku (tutaj możecie przeczytać jaka krzywda ją spotkała :C). Mimo to ja ją dalej uwielbiam i uwielbiać będę. Za co? Za to, że do Galle jest stąd 10 minut tuk-tukiem lub autobusem, więc  w każdej chwili mogę się znaleźć w moim ulubionym kolonialnym mieście. Jeśli natomiast mam ochotę na rajską plażę i żerujące przy brzegu wielkie żółwie, wybieram się do sąsiedniej Talawelli (w jedną stronę tuk-tukiem, a wracam piechotą). Poza tym kocham Unawatunę za życie! Za wybór knajp (moja ulubiona to Tartaruga!), barów, atrakcji (sporty wodne, kursy gotowania itp.) i że zawsze wpadam tu na otwartych backpackerów, z którymi chętnie pogadam o Sri Lance lub wyjdę na piwo. Jeśli szukacie plaży gdzie wszystko jest w jednym miejscu, to polecam Unawatunę!

Choć nie będę ukrywać: jest tu tłoczno (szczególnie w sezonie od świąt Bożego Narodzenia do końca lutego) i plaża nie jest piękna, już nie. Chlip! ;( (Chociaż niektóre uczestniczki moich wyjazdów zorganizowanych powiedziały, że jest super, bo jest bardzo szeroka… No bo jest!)

Nocleg: prosty pensjonat Amma’s Guesthouse (1500-2500 Rs w zależności od sezonu, pokój 2 os. bez śniadania), lub jeśli chcecie coś lepszego to Silva Rest (ok. 4000 Rs za pokój 2 os. bez śniadania).

Mirissa

Opinią dzielą się Tati i Michał z bloga Poszli-Pojechali, którzy Sri Lankę odwiedzili w lutym 2013 r.

“Jedna z bardziej znanych turystycznych plaż na południu Sri Lanki, niedaleko Matary, plaża w której zakochaliśmy się na zabój i zmieniliśmy dla niej nasze plany. Z góry Giragala otwiera się bajeczny widok na plażę oraz morze. Dużo barów serwujących drinki, napoje, pyszne obiady z dopiero co złowionej ryby i owoców morza oraz piękne zachody słońca, które na długo wryły nam się w pamięć. Jest to najlepsze miejsce, by obserwować płetwale błękitne i delfiny (na zorganizowanej wycieczce). Stąd też można wyruszyć na wycieczki albo rejs po okolicach, posurfować, zająć się jogą, ponurkować albo zaserwować sobie masaż w SPA.

Nie polecamy: pływania (nastawiania się na pływanie, skakanie w wodzie albo wchodzenie do wody z kiepskimi umiejętnościami pływackimi) – są bardzo mocne nurty podwodne, które potrafią poniewierać nawet doświadczonych surferów, obijając o dno i obcierając skórę o piasek do krwi.

Nie polecamy również obserwacji płetwali i delfinów. Wycieczka zajmuje cały dzień, a zobaczyć można tylko ogon (w tym przypadku już nie zwracają pieniędzy).

Nocleg – znaleziony od ręki na plaży przez pytania miejscowych. 3500 LKR z widokiem na morze, jakieś 50 m od linii wody. Za drogą noclegi były tańsze – około 2500-2700. Bez śniadania.”

Matara

Opinią dzielą się Ewa i Romek z bloga Gonimy Słońce, którzy odwiedzili Sri Lankę w styczniu 2013 r.

“Na południu Sri Lanki, przy miejscowości Matara, ukrywa się przed turystycznym tłumem piękna i szeroka plaża. Kusząco świeci pustkami, bo nie jest to miejsce potencjanie atrakcyjne dla przyjezdnych. A przynajmniej wtedy jeszcze nie było. W mieście znajduje się duży dworzec autobusowy i jest to świetna baza wypadowa w różne części wyspy. Nie mogąc znaleźć tam noclegu, kierowca tuk tuka podwiózł nas pod jedyne miejsce, które jemu i innym kierowcom wydało się odpowiednie. Podwiezieni pod recepcję Rest House Matara byliśmy przekonani, że nie stać nas na ten nocleg. Gorzej, że miało być jedyne w tym miasteczku. Jednak, gdy podano nam cenę za pokój z wiatrakiem (wtedy 2400 LKR), niemal krzyknęłam, że zostajemy. Byliśmy przy samej puściutkiej plaży, z sąsiadującą świątynią buddyjską na wysepce obok i całym rzędem pieknych, rajskich palm… Zamiast na jedną noc, zostaliśmy na trzy. Rest House okazał się bardzo przyjemny, jedzenie doskonałe i plaża tylko dla nas. Jedyny minus, to chłodna woda w porze deszczowej, ale nam to nie przeszkadzało.”

Nocleg: Rest House Matara, 2400 rupii za pokój 2-os.

plaże
Matara; autorzy: Ewa Wilczyńska-Saj i Romek Saj

Tangalle

Opinią dzieli się Łukasz z bloga lkedzierski.com, który Sri Lankę odwiedził w marcu 2012 r.

“Delikatny piasek koloru ciemno żółtego wpadający w barwę pomarańczową pięknie kontrastuje z szmaragdowo-niebieskim kolorem wody. Stanowi doskonałe miejsce na spacery o zachodzie słońca. Fale są na tyle duże, że można się w nich “pobawić”. Nie wiem czy miałem szczęście, czy tu jest tak zawsze, ale panuje tu kompletna cisza i spokój. Byłem w Tangalle początku marca 2012 i praktycznie nie było tu turystów. Czasami miejscowi wieczorem przyjeżdżali ochłodzić się w oceanie.

Niewielka, wąska droga oddziela od plaży liczne miejsca, gdzie można wynająć pokój. Nie miałem najmniejszego problemu ze znalezieniem czegoś w odpowiedniej cenie.

Porównując do Mirrisy i Unawatuny to plaża w Tangalle może nie jest może najszersza, ale za to na pewno jest najspokojniejsza i praktycznie bezludna. To doskonała lokalizacja na odpoczynek.

W okolicach znajduje się miejsce, gdzie w nocy przypływają żółwie, aby złożyć jaja na plaży. Niestety nie miałem szczęścia i nie zobaczyłem żadnego żółwia, choć czekałem prawie całą noc.

Nocleg: Sea Side, 900 LKR (w marcu 2012) za pokój z wiatrakiem i łazienką zaraz przy samej plaży, bez śniadania”

plaże
plaża w Tangalle, autor: Łukasz Kędzierski

Rekawa

Opinią dzieli się Monika z bloga Wroclot, która w Sri Lance była na przełomie lutego i marca 2015.

“Kojarzycie filmy na których zmęczeni rabowaniem piraci wypoczywają pod palmami, na hamakach, wśród szumu morskich fal popijając rum?

Rekawa jest właśnie takim miejscem, miejscem jakich na Sri Lance jest mało – pustym. Będąc cały dzień na plaży nie spotkaliśmy nikogo. To właśnie tutaj można odpocząć i zastanowić się nad samym sobą. To taka enklawa ukryta wśród palm i wydm, na końcu wyspy. Tutaj życie pojawia się w nocy, gdy na plaże wylęgają żółwie morskie i składają jaja. Proces ten trwa kilka godzin, jednakże nikomu nigdzie się nie spieszy..

Minus miejsca ? Zbyt wysokie fale nie pozwalają na kąpiel. Aby tego dokonać należy przejść na drugą stronę wioski. Kolejnym minusem są noclegi, straaaasznie drogie w porównaniu z resztą wyspy – 2000 rupii za pokój, dla 3 osób, bez śniadania (choć dziecko i tak je dostało), to najtańsze co znaleźliśmy. Warto zaopatrzyć się wcześniej w pożywienie i wodę (jest tu sklepik, jednakże mały obrót powoduje wątpliwą świeżość produktów).

RADA: jeżeli nie chcesz zagubić się w samym sobie, odciąć od świata, zapomnieć o istnieniu innych jednostek – nie jedź tam. Jeżeli chcesz poobserwować żółwie morskie, zatrzymaj się w pobliskiej Tangalle i dojedź tu wieczorem tuk tukiem.”

Nocleg: chatka w buszu znaleziona na miejscu ;), 2000 Rs, pokój 3 os., bez śniadania

Plaże Sri Lanki na wschodzie: Trincomalee

Opinią dzieli się Jo i Olek z bloga 4everMoments, którzy Sri Lankę odwiedzili na przełomie sierpnia i września 2014 r.

“Decydując się na odpoczynek w okolicach Trincomale do wyboru mamy spokojną i mniej znaną wśród turystów miejską plażę Koneswaram oraz znacznie popularniejszą Uppuveli.

Miłośnikom spokojnych spacerów brzegiem oceanu polecam tą pierwszą. Koneswaram chętnie wybierana jest przez Lankijczyków, należy zatem pamiętać o zachowaniu odpowiedniego stroju, zgodnie z panującymi na Sri Lance obyczajami.

Tym, którzy kochają sporty wodne i aktywność oraz liczą na trochę więcej swobody polecam Uppuveli. Plaża jest tu znakomicie przygotowana dla turystów. Jest szeroka i długa, a wzdłuż znajdują są małe restauracyjki z bambusowymi stolikami na piasku i parasolami. Nie zabraknie również motorówek, wypożyczalni sprzętu do nurkowania ani rozpiętej między drewnianymi palami siatki do gry w piłkę plażową.

Dojazd do miasta jest tu znacznym minusem. W godzinach wieczornych, poza plażą nie dzieje się tu nic. Jest więc z jednej strony spokojnie, a z drugiej ciężko o przyzwoicie zaopatrzony sklep i miejsce na posiłek.

Nocleg: Sunrise Hotel, pokój 3 os. z łazienką 2000 rupii/noc, bez klimatyzacji, wifi w pokoju słabe, ale jest! Cena bez śniadania.”

Park Narodowy Pigeon Island

Jeszcze raz Ewa i Romek z bloga Gonimy Słońce 🙂

“W pobliżu miejscowości Nilaveli, na wschodzie Sri Lanki, leży malutka wysepka Pigeon Island. Cała jest Parkiem Narodowym i dostać się tam można tylko specjalnymi łodziami w ciągu dnia, bez możliwości i miejsca na nocleg (styczeń 2013 – 2500 LKR/os.,wraz z rejsem). Wokół niej wciąż są fantastyczne rafy koralowe, choć niszczycielskie efekty tsunami widać na całej jej powierzchni (w postaci martwej rafy). Krystalicznie czysta woda o przyjemnej temperaturze, sporo zacienionych miejsc na plaży i dość niewielki ruch turystyczny, czyni z niej miejsce absolutnie wyjątkowe. Najtrudniejszą kwestią, to moment jej opuszczania… ale zdecydowanie warto wybrać się tam nawet na tak krótki czas. Godna polecenia nie tylko dla miłośników podwodnych krajobrazów. ;)”

###

Sri Lanka to o wiele więcej niż plaże, ale intensywny trip po wyspie warto zakończyć wypoczynkiem nad oceanem. Mam nadzieję, że powyższe opinie pomogą Wam wybrać Wasz happy ending w tym kraju, a jeśli nie planujecie jeszcze wyjazdu, to przekonają Was, że warto!

A jak jest u Was z plażowaniem? Lubicie czy raczej omijacie szerokim łukiem? Co jest dla Was najważniejsze przy wyborze plaży? Zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach pod spodem!

36 odpowiedzi

  1. My bardzo lubimy poleżeć sobie trochę na plaży, zwłaszcza takiej która jest prawie bezludna 🙂 Oczywiście 1-2 dni to max i wtedy robimy coś bardziej aktywnego, bo chyba nie ma nic gorszego niż leżenie plackiem przez bite 2 tyg, ale znam i takich co lubią i potrafią wytrzymać 🙂
    Plaża w Tangalle jest cudowna 🙂
    łukasz kędzierski – podróże i fotografia ostatnio opublikował…Największe atrakcje Malty, czyli co warto zobaczyć na MalcieMy Profile

  2. Fajne zestawienie. Wychodzi na to, że Sri Lankę tez musimy wpisać na nasza listę “do odwiedzenia”. A tak z innej beczki, jako że my uwielbiamy nie tylko leżakowanie na plaży ale I dobre miejscowe jedzenie- czy na Sri Lance można znaleźć jakieś fajne targi z lokalnym jedzeniem? Co byś poleciła? My jesteśmy zakochani w tych, które znamy z Tajlandii ale zakładam że na Sri Lance też można dobrze zjeść 🙂

    • Musicie pojechać koniecznie! 🙂 Co do jedzenia, Sri Lanka może i nie jest kulinarnym rajem, bo jedzenie tutaj nie jest aż tak różnorodne jak w Indiach czy Azji Pd.-Wsch. ale ja je uwielbiam! 🙂 Ryż z różnymi rodzajami curry, mnóstwo owoców, owoce morza, a do tego przekąski z ulicznych straganów czy piekarni. Do tego wszystko ostre 😉 To w dużym skrócie, będę na pewno w lutym pisać więcej o jedzeniu na Sri Lance 🙂

  3. Bardzo fajne zestawienie 🙂 jako, że za 2 tygodnie wybieramy się z mężem na Sri Lankę, chciałam dopytać o parę spraw. Zaplanowaliśmy klasyczny wyjazd “pół na pół”, czyli pierwsza połowa to zwiedzanie: Negombo (1 noc), Kandy (2 noce), Nuawara Eliya (2 noce), Ella (1 noc) + pobliskie atrakcje w okolicy wymienionych miejscowości, a druga to plażowanie (3 noce w Mirissie i 4 w Tangalle).
    Zastanawiam się jednak czy Mirissa i Tangalle to właściwy wybór, ze względu na to, że nie surfujemy i chętnie byśmy trochę popływali i ewentualnie posnorklowali. Czy fale w tych miejscowościach są bardzo duże? Może macie jakieś pomysły na alternatywne miejscowości?
    A co do pierwszej części wyjazdu chciałam spytać czy masz może jakieś sugestie co do punktów obowiązkowych w tych miejscach lub co do takich, które należy omijać szerokim łukiem?
    Będę bardzo wdzięczna za info 🙂

    • Hej! Jeśli zamierzacie pływać, a nie surfować to jednak wybrałabym plaże typowe do pływania. Chodzi kształt dna przy plaży, przez które tworzą się fale. Te do surfowania są raczej dość trudne do pływania… Ze snorklowaniem też tam jest różnie, raczej nie ma przy brzegu spektakularnych podwodnych widoków :/
      Jeśli chodzi o pierwszą część wyjazdu – zmieniłabym 2 noce w Nuwara Eliya (serio, nie wiem co tam można robić poza odwiedzeniem fabryki i plantacji herbaty) na 1 noc i dała 2 noce w Elli. Tam jest mnóstwo pieszych szlaków i możecie wyskoczyć do Buduruwagali. Na blogu pisałam więcej o Elli: http://plecakiwalizka.com/ella-maly-raj-posrod-dzungli-sri-lanki/ Zapraszam 🙂

  4. Dzięki za odpowiedź 🙂 Wpis o Elli przeczytany i co do drugiej części wyjazdu, pokombinujemy w takim razie, tak żeby wydłużyć Ellę kosztem Nuawary Eliyi:) A co do pierwszej części, to które plaże Twoim zdaniem są plażami typowymi do pływania? Przeczytałam cały internet pod tym kątem i nadal nie mam tu jasności, bo informację są często sprzeczne. Myślałam, żeby zamienić Mirissę na Unawatunę lub Hikkudawę lub na inną plażę na zachodnim wybrzeżu. Co o tym myślisz?
    pozdrawiam!

    • Hikkaduwa jest pełna Rosjan, bardzo turystyczna i dość droga w porównaniu z pozostałymi miejscami. Unawatuna nie jest najpiękniejsza, ale obok jest Talawella, jest dość tanio, duży wybór wszystkiego. No i blisko do Galle. I można pływać 🙂 Ja ją uwielbiam, dlatego zawsze polecam 🙂 Mimo tego, że to nie jest typowa rajska, bezludna plaża. 😉

    • Hej! Ciężko mi samej powiedzieć, bo dzieci nie mam, ale widziałam mnóstwo ludzi podróżujących z dziećmi nawet młodszymi niż 5 lat, więc da się 🙂

  5. Hej! Wybieramy się na Sri Lankę w listopadzie, dokładnie 05-16.11. Chcemy połączyć zwiedzanie z plażowaniem. 11 dni to mało, stąd kilka praktycznych pytań. Lądujemy o 22:45 w Colombo – zastanawiam się czy lepiej zatrzymać się na 1 noc w Negombo (zobaczyć rano targ rybny???) czy w Katunayake i następnego dnia (rankiem) wyruszyć do Kandy ( nie wiem tylko czy zdecydować się na autobus czy pociąg). Kolejna noc w Kandy i podroż pociągiem do Ella. Z Ella chcieliśmy pojechać do Udawalawe, a stamtąd juz na południe na plaże. Nie wiem tylko jak wygląda transport z Ella do Udawalawe i z Udawalawe do np. Mirissa lub Unawatuna. Masz dla nas jakies rady, propozycje? Dziękujemy za pomoc!

  6. Dzień dobry 🙂 wybieramy się ze znajomymi na Sri Lankę na 3 tyg na przełomie paździenika i listopada. Sprawdzaliśmy pogodę i w tym czasie jest ona mocno deszczowa.. wyjazd chcemy zakończyć kilkudniowym plażowaniem (początek listopada). Który rejon polecasz, czy będzie jakieś miejsce, gdzie zaznamy słońca, a nie deszczu? 🙂

    • Hej! Niestety, nie da się odpowiedzieć na to pytanie, bo od miesiąca siedzę w Kolombo, wg prognozy pogody codziennie tutaj są burze, ale tak naprawdę deszczu nie widziałam już od dwóch tygodni. Klimat się zmienił, nie da się przewidzieć jaka będzie pogoda tam gdzie pojedziecie.

  7. hej 🙂 mam pytanie co do żółwi. chciałabym je zobaczyć “na dziko”. czy jest jakaś plaża gdzie jest duża szansa by je zobaczyć? zwłaszcza teraz w październiku jak pojadę?

  8. Szukam i szukam i nie moge znalezc bezposredniego kontaktu (telefon albo adres mejlowy) do Amma’s Guesthouse…Czy moglabys udostepnic? Bylabym wdzieczna 🙂
    Wybieram sie tam pod koniec grudnia.

  9. Witaj, jestesmy podrozujaca rodzinka 2_+ 1 pięciolatka:) Szukamy plaży spokojnej, ale z podstawową infrastrukturą, niezatłoczoną, z łagodnym zejściem do wody, gdzie 5latka może troche poplywać i pobawić się na brzegu:) Nie surfujemy, nie musimy snorklowac:) Prosze o jakies wskazówki:)Joanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge