Malaga, czy jak się pisze poprawnie po hiszpańsku: Málaga to brama do Andaluzji. Jeśli przylatujecie na południe Hiszpanii samolotem, to bardzo prawdopodobne, że właśnie na lotnisko Costa del Sol w Maladze. Co warto zobaczyć na miejscu, czy są tu ładne plaże i dobre jedzenie? Gdzie spać i ile czasu najlepiej tu spędzić? Odpowiedzi na te pytania i inne moje wskazówki na zwiedzanie znajdziecie w poniższym poście. Zapraszam do lektury!

W Maladze spędziłam łącznie jakieś 10 dni. Jak na „przyjezdną” (bo na co dzień mieszkałam w Granadzie) to dałam sobie dość sporo czasu, żeby dobrze poznać to miasto. Przyznam, że za pierwszym razem Malaga mnie nie zachwyciła, ale z czasem udało jej się nadrobić! Wiem też, jakie błędy popełniłam, które miały wpływ na mój pierwszy odbiór tego miasta. Dlatego dzisiaj zaproponuję Wam takie zwiedzanie Malagi, aby to miejsce spodobało się Wam od początku. 😉

Jeśli natomiast interesują Was inne miejsca w Andaluzji, to na blogu znajdziecie też propozycje zwiedzania Sewilli, wskazówki dotyczące wizyty w Alhambrze w Granadzie (a byłam tam trzy razy i uważam, że BARDZO WARTO!), a także jedno z miejsc poza utartym szlakiem – Guadix, gdzie można przenocować w mieszkaniu urządzonym w jaskini.

I jeszcze wspomnę, że napisałam bardzo praktyczny przewodnik po Andaluzji, który pomoże Wam zorganizować Wasz wymarzony wyjazd. Znajdziecie w nim mnóstwo porad praktycznych, dzięki którym unikniecie podstawowych błędów i pułapek turystycznych. Zaoszczędzicie też mnóstwo czasu i energii na szukaniu sprawdzonych informacji! Przewodnik po Andaluzji znajdziecie pod tym linkiem.

Z czego słynie Malaga?

Malaga z pewnością słynie z ilości słońca w ciągu roku – w grudniu jest go tutaj 5x więcej niż w Polsce! Zresztą „słońce to nasz produkt” to hasło, którego używa Organizacja Turystyczna Andaluzji i wcale im się nie dziwię. Jeśli potrzebujecie uzupełnić witaminę D i naładować baterie w środku zimy, to koniecznie wpadnijcie chociaż na weekend do Malagi!

Dodatkowo położenie miasta nad samym wybrzeżem sprawia, że dostaniemy tu mnóstwo smacznych i świeżych owoców morza i ryby, a Malaga słynie szczególnie z tych malutkich – krewetek, szprotów i sardynek. Zresztą najbardziej malagijską potrawą lub raczej przekąską są espetos de sardinas. Później powiem o tym daniu nieco więcej.

Malaga: Sardynki na talerzu z cytryną, jedzenie nazywa się espetos de sardinas

słynne espetos de sardinas

I ostatecznie miejsce to słynie z kultury. Malaga jest miastem, w którym urodził się malarz Pablo Picasso (1881-1973) oraz aktor Antonio Banderas (1960). Statuę tego pierwszego zobaczycie na Plaza de la Merced, natomiast ten drugi nie tylko wciąż pojawia się w Maladze, ale jest też założycielem i dyrektorem Teatro del SoHo, a procesje podczas Semana Santa ogląda z okien swojego mieszkania. 😉

Pogoda w Maladze – kiedy najlepiej tu przyjechać?

Najlepszy moment na odwiedzenie Malagi to… każdy moment. Serio, po prostu Malaga ma swój własny, specyficzny mikroklimat. Zresztą wiele miejsc w Andaluzji ma – również wzdłuż wybrzeża Costa del Sol.

Mikroklimat Malagi sprawia, że zimy są tu słoneczne i dość ciepłe. Średnia temperatura w ciągu doby to 12 st. C, a temperatura w nocy praktycznie nie spada poniżej 0 stopni, gdy w głębi lądu już tak. W ciągu dnia natomiast można niemalże chodzić z krótkim rękawkiem, bo w słoneczne dni wynosi nawet 17 stopni. Warto podkreślić, że często w hiszpańskich mieszkaniach jest chłodniej niż na zewnątrz. 😉

Latem natomiast pogoda jest znośna, bo znad Morza Śródziemnego miasto chłodzi bryza. Pamiętajcie jednak, że to ciągle jest południowa Hiszpania i temperatury są tu wyższe niż w Polsce. Jednak nie tak wysokie jak głębiej wewnątrz Andaluzji, gdzie latem osiągają nawet 45 stopni Celsjusza i więcej.

Widok na Katedrę w Maladze na tle bezchmurnego nieba

Malaga w maju – widok na Katedrę

Osobiście natomiast najbardziej polecam Malagę wiosną oraz jesienią, jak całą Andaluzję zresztą. Jest to idealne miejsce, żeby wygrzać się po zimie albo naładować baterie przed.

Pogoda wiosną i jesienią jest po prostu idealna. Dni są długie i słoneczne, opadów brak, a często nawet nie ma ani jednej chmury na niebie. Na wieczór co prawda warto mieć bluzę albo cienki sweter, ale nie jest wtedy zimno. Możecie spodziewać się temperatur powyżej 20 stopni, nawet w nocy.

Co warto zobaczyć? Atrakcje Malagi w jeden dzień

Malaga ma swoich wielbicieli i przeciwników. Przyznam, że na początku należałam do tych drugich. Jednak im więcej odkrywam Malagę, tym bardziej mi się podoba. Postaram się więc pokazać ją tak, żeby i Wam przypadła do gustu. 🙂

Jest to miasto idealne na jeden dzień. Jeśli zaś macie więcej czasu, to w dalszej części wpisu znajdziecie propozycje na zwiedzanie Malagi w 2 lub 3 dni. I też nie będziecie się nudzić!

Warto podkreślić, że Malaga jest dobra na zwiedzanie z niskim budżetem – można ją nieźle poznać spacerując.

Poniżej załączam mapkę spaceru po Maladze, który opisuję dalej. Cała trasa liczy może jakieś 4 km (bez wejścia na Gibralfaro), więc myślę, że przejdziecie ją spokojnie w dwie godziny. Oczywiście do tego czasu doliczcie sobie wszelkie zwiedzanie muzeów, zakupy i czas na lunch! 🙂

Zwiedzanie Malagi – okolice Katedry

Zwiedzanie Malagi proponuję zacząć tradycyjnie, czyli od historycznego centrum. Dokładnie od Katedry Wcielenia (La Encarnación), która jest sercem zabytkowej Malagi. Lokalni nazywają katedrę La Manquita, co dosłownie znaczy „jednoręka”. Jak nietrudno się domyślić – nazwa wzięła się od jednej dzwonnicy. Druga nigdy nie została ukończona, podobnie jak główna fasada.

Budowa katedry trwała ponad 250 lat i zaczęła się w XVI wieku. Wcześniej w tym miejscu stał meczet – typowo po wypędzeniu Maurów z Półwyspu Iberyjskiego ich świątynie były burzone, a na ich miejscu stawiano kościoły i katedry. Katedra jest jednym z najlepszych przykładów renesansu w całej Hiszpanii. Można ją zwiedzać wewnątrz, a także wejść na dach. Wejście na dach możliwe jest jedynie w towarzystwie przewodnika i następuje o pełnych godzinach, między 11:00, a 18:00. Bilety wstępu do Katedry wynoszą €8 dla dorosłych, dzieci i młodzież do 17 roku życia mają zniżki. Cena wstępu na dach jest taka sama, a bilet łączony wynosi €12 dla dorosłych.

Malaga. Widok niedokończonej fasady Katedry.

zwiedzanie Malagi warto zacząć od Katedry

Spod Katedry proponuję spacer do hali targowej Mercado Central de Atarazanas, jakieś 6 minut piechotą stąd. Nazwa targowiska oznacza dosłownie Centralny Targ Stoczni. W średniowieczu w tym miejscu stały arabskie stocznie – do dziś pozostała po nich jedynie brama od strony Calle Atarazanas. Od strony Calle Sagasta natomiast zobaczycie wielki witraż przedstawiający Malagę. Stary budynek stoczniowy pełnił przez wieki różne funkcje, np. koszar czy szpitala, jednak z czasem popadł w ruinę. W XIX wieku rozpoczęła się jego powolna rozbiórka, aż w końcu w drugiej połowie wieku wzniesiono tu halę targową. Możecie tu kupić warzywa i owoce (również egzotyczne), napoje, smoothies, a bary dookoła serwują tapas.

Witraż przedstawiający Malagę na Mercado de Atarazanas

witraż przedstawiający Malagę na Mercado de Atarazanas

Od Placu Konstytucji do Teatru Rzymskiego

Jakieś 250 metrów od targowiska znajduje się kolejny przystanek na naszej trasie zwiedzania Malagi. Kościół św. Jana Chrzciciela (Iglesia de San Juan Bautista) pochodzi z 1487 r. Był to jeden z czterech kościołów, którego budowę zlecili Monarchowie Katoliccy – Izabela i Ferdynand – po odbiciu Malagi z rąk Maurów. W XVII wieku ogromne trzęsienie ziemi uszkodziło świątynię i od tamtego czasu wejście do kościoła jest przez nawę boczną. Jego obecny wygląd jest wynikiem XVIII-wiecznej restauracji.

Następnie trasa zwiedzania prowadzi do Plaza de la Constitución. Ten główny plac miasta istniał już w XV wieku, a przez wieki był wielokrotnie przebudowywany. Niedaleko placu znajduje się Muzeum Sztuki Carmen Thyssen, gdzie zobaczycie XIX-wieczne andaluzysjkie malarstwo. Jeśli interesują Was sceny z życia Andaluzji sprzed ponad stu lat, to muzeum to raczej Wam się spodoba. Wstęp kosztuje €11.

Malaga w sezonie jest dość zatłoczona

Malaga jest dość tłoczna, szczególnie w szczycie sezonu

Z Placu Konstytucji wychodzimy ulicą Calle Granada – jedną z głównych ulic w starej Maladze. Do Muzeum Picassa mamy stąd jakieś 450 metrów. Wizytę w muzeum polecam jednak tylko wtedy, jeśli jesteście mocno zainteresowani sztuką lub rozwojem Picassa we wcześniejszym okresie twórczości. Jeśli natomiast spodziewacie się zobaczyć tu jego słynne dzieła, to… nie to muzeum, niestety. 😉 Cena za wstęp wynosi €12.

Stąd trasa zwiedzania prowadzi do Teatru Rzymskiego. Z Calle Granada idziecie mało ciekawym przejściem Calle Zegri i od razu po prawej stronie zobaczycie amfiteatr. Pochodzi on z I w. p.n.e., ale na jego pozostałości natrafiono dopiero w 1951 roku! Wejście na teren teatru jest bezpłatne (zamknięte w poniedziałki). Warto tu wrócić też wieczorem, bo zabytek jest pięknie oświetlony.

Malaga. Teatro Romano, a za nim twierdza Alcazaba

Teatro Romano i Alcazaba – atrakcje, których nie da się pominąć

Z Paseo del Parque na plażę 🙂

Mijamy Teatr Rzymski oraz Museo de Malaga, czyli połączenie muzeum sztuk pięknych i muzeum archeologicznego (wejście dla obywateli UE jest bezpłatne!). Idziemy prosto w stronę Paseo del Parque – zabytkowego parku oddzielającego stare miasto od części portowej. Przypomina on nieco otwarty ogród botaniczny. Warto się nim przejść, gdyż jest to kawałek dżungli w sercu miasta. W założonym pod koniec XIX wieku parku zobaczycie egzotyczną roślinność z różnych miejsc na świecie – nazwy wielu drzew i krzewów podane są na tabliczkach.

Paseo del Parque wygląda jak dżungla w centrum miasta

Paseo del Parque to dżungla w centrum miasta 🙂

Paseo del Parque kończy się tuż przed Plaza del Toros, czyli arenie walk byków. Wcześniej jednak po prawej stronie widać kolorowy budynek przypominający trochę wielką kostkę Rubika. To Centrum Pampidou, kolejna galeria sztuki w Maladze. Za nią rozciąga się bulwar ze sklepami i restauracjami, którym dojdziecie na plażę. Możecie też skrócić nieco drogę i odbić od centrum w prawo. Stąd do plaży La Malagueta jest zaledwie 200 metrów. Dobrym pomysłem jest kontynuowanie spaceru bulwarem wzdłuż plaży, ale możecie też po prostu usiąść i cieszyć się morzem. 🙂

Malaga. Widok na marinę i latarnię morską.

Malaga posiada również niewielką latarnię morską

A na koniec dnia…

Dobrym pomysłem na zakończenie dnia w Maladze jest wejście na wzgórze Gibralfaro. Znajduje się obronna twierdza Alcazaba z VIII wieku, a także punkt widokowy skąd pięknie widać marinę i starą Malagę na tle okolicznych gór.

Idealnie, żebyście weszli na wzgórze jeszcze przed zachodem słońca. Dajcie sobie jakieś 20-30 minut na wejście. Da się to oczywiście zrobić szybciej, jednak istnieje szansa – szczególnie w wysokim sezonie – że w czasie wejścia się nieźle umęczycie. Co prawda wejście jest łatwe, to nie jest żaden górski szlak, ale po prostu tak działa upał i wilgotność. Przyznam, że te 20 minut dla mnie osobiście trwało całą wieczność. Dlatego polecam wybrać się tam odpowiednio wcześniej, żeby się nie zmęczyć i nie pędzić. I miejcie ze sobą butelkę wody, na miejscu na pewno się przyda.

A po zejściu z Gibralfaro koniecznie idźcie na tapas! W dalszej części tego wpisu podaję kilka propozycji barów tapas i restauracji, które warto odwiedzić w Maladze, więc czytajcie dalej!

Malaga po zachodzie słońca, wśród zabudowy widać oświetloną Katedrę

Malaga po zachodzie słońca

Malaga w 2 i 3 dni – atrakcje w okolicy

A co, jeśli macie więcej czasu i chcecie spędzić w Maladze 2 dni? A może nawet całe 3 dni? Osobiście uważam, że Malaga jest idealnym miastem na jeden dzień. Wiem jednak, że czasem chcemy po prostu wyskoczyć gdzieś na weekend, więc dlaczego nie do Malagi właśnie? Więc poniżej mam dla Was pomysły, co można robić, jeśli przyjeżdżacie tu na trochę dłużej. 🙂

Malaga w 2 dni

Mając całe dwa dni w Maladze macie przede wszystkim więcej czasu na spacery po mieście i zajrzenie w te uliczki, które większość turystów omija. Dłuższy spacer bulwarem wzdłuż plaży to też bardzo przyjemna aktywność.

Możecie też odwiedzić wspomniane wcześniej muzea sztuki, które szczególnie Was interesują, a także zwiedzić Alcazabę i zamek Gibralfaro – bilet łączony zakupiony w kasie to zaledwie €5,50 (tu więcej informacji).

Bardzo popularną atrakcją w ciągu dnia jest też godzinny rejs katamaranem. W czasie tego rejsu zobaczycie z morza całkiem ładną panoramę miasta. Taka atrakcja jest szczególnie przyjemna w upalne dni! Rejsy organizowane są po kilka razy dziennie, a wycieczkę zarezerwujecie wcześniej przez ten link na GetYourGuide.

Alternatywnie możecie też wybrać się na taki rejs o zachodzie słońca. W czasie rejsu otrzymacie lampkę cavy, czyli wina musującego. Jeśli jesteście zainteresowani, to kliknijcie tutaj po więcej informacji i możliwość rezerwacji.

Widok na Alcazabę z mariny

widok na Alcazabę z mariny

Jeśli chcielibyście zobaczyć pokaz flamenco, to w Maladze również jest taka możliwość. Co prawda, jeśli ruszacie dalej w głąb Andaluzji, to będziecie mieć jeszcze okazję zobaczyć flamenco w różnych ciekawych miejscach, a w Sewilli nawet bezpłatnie na ulicy (choć nie jest to reguła, a raczej trochę szczęścia). Pamiętajcie też, że miejsca, w których organizuje się pokazy flamenco (tzw. tablao) są nieco pod turystów.  To trochę tak, jakbyśmy spodziewali się, że zwiedzając Kraków zobaczymy pokazy krakowiaka na ulicach. Nie jest to coś, co widzi się na rogu. Tablao dają możliwość obejrzenia flamenco z bliska i zwykle cieszą się dobrymi opiniami, mimo turystycznego klimatu.

A tutaj znajdziecie również wpis z całym zestawieniem pokazów flamenco w Andaluzji – gdzie najlepiej zobaczyć taki pokaz, ceny, opcje rezerwacji. Zapraszam do wpisu!

Jeśli Waszym miejscem docelowym jest tylko Malaga, to niedaleko mariny i plaży La Malagueta jest Tablao Alegria, gdzie można obejrzeć flamenco. Pamiętajcie, żeby dokonać wcześniej rezerwacji, co możecie zrobić przez ten link. Po prostu bilety szybko się wyprzedają i w szczycie sezony szczególnie nie ma opcji, żeby pójść na taki pokaz prosto z ulicy.

Malaga. Wnętrze Katedry

Katedra w Maladze to duża atrakcja miasta, którą warto zwiedzić

Co zobaczyć w 3 dni? Okolice Malagi

Choćbym nie wiem jak kombinowała, nie umiem wymyślić, co można robić przez 3 dni w samej Maladze. Jeśli nie lubicie leżeć na plaży, to chyba niewiele. Za to na szczęście okolice Malagi mają sporo do zaoferowania! Możecie nawet wybierać, na co macie większą ochotę – naturę czy kulturę.

1. Szlaki piesze w okolicach Malagi

Jeśli lubicie lekką aktywność fizyczną, to przedmieścia Malagi oferują łatwe szlaki piesze (max do 2 godzin spaceru). Znajdują się one w okolicy zbiornika wodnego Embalse el Limonero. Na miejsce dojedziecie transportem publicznym w niecałą godzinę. Pamiętajcie, żeby mieć wygodne stabilne obuwie, ochronę przed słońcem oraz dużą butelkę wody! Nawet jeśli szlak jest łatwy, to przegrzanie może być niebezpieczne w skutkach. Więcej o szlakach w okolicy Malagi dowiecie się ze strony internetowej serwisu Kamoot – skorzystajcie z mapki po prawej stronie, żeby znaleźć konkretny szlak.

2. Legendarny szlak Caminito del Rey

Caminito del Rey, dosłownie Ścieżka Króla, to ośmiokilometrowy szlak biegnący wzdłuż wąwozu. Słynie ze spektakularnych widoków, jednak osoby mające lęk wysokości powinny się dobrze zastanowić, zanim się tam wybiorą. Ścieżka bowiem jest poprowadzona na ścianie wąwozu nad 100-metrową przepaścią. Widoki robią wrażenie, ale wchodząc raz na szlak, nie można się z niego cofnąć.

Pamiętajcie, że na Caminito nie można wchodzić samemu. Jest obowiązkowe bycie w grupie prowadzonej przez przewodnika, dlatego też wycieczkę na Caminito trzeba zarezerwować wcześniej. Jeśli potrzebujecie opcji z dojazdem busem z Malagi, to taką wycieczkę zarezerwujecie pod tym linkiem. Natomiast jeśli na czas Waszego pobytu w Andaluzji wynajmujecie auto, to opcja wycieczki bez dojazdu jest tutaj. Spokojnie możecie dojechać na miejsce i tam spotkać się ze swoją grupą (pamiętajcie, żeby uwzględnić czas dojazdu!).

kanion w Caminito del Rey

kanion Caminito del Rey leży jakąś godzinę jazdy od Malagi

3. Jaskinia w Nerja (Cueva de Nerja)

Niedaleko miejscowości Nerja znajduje się jedna z największych atrakcji przyrodniczych całego wybrzeża Costa del Sol – Cueva de Nerja. Jaskinia ta została odkryta przypadkowo przez chłopców szukających nietoperzy w 1959 roku. Długość odkrytych korytarzy wynosi ok. 5 kilometrów, a dla turystów udostępniono zaledwie 1/3 trasy. Ktoś powie, że kto widział jedną jaskinię, ten widział je wszystkie. 😉 I może dla amatorów będzie to prawda, jednak dla mnie podziemne dzieła Matki Natury są tak fascynujące, że z przyjemnością zwiedzałam kolejną jaskinię.

Czym Cueva de Nerja wyróżnia się na tle innych jaskiń? Cóż, to tutaj właśnie znajduje się największy stalagmit świata o wysokości 32 metrów! Poza tym odkryto tutaj też malowidła naścienne, które mogą liczyć nawet 42 tys. lat. Ich wiek potwierdzono badaniem węglowym, a to oznacza, że są to najstarsze malowidła na świecie, jakie do tej pory odkryto. Oryginał co prawda nie jest udostępniony dla turystów, gdyż oświetlenie i wydychany dwutlenek węgla sprawiają, że w wielu miejscach zaczął rosnąć mech. Jednak stworzono kopię oryginalnej wielkości, żeby przedstawić to najstarsze dzieło sztuki.

Do jaskini można dojechać z Malagi autobusem linii Alsa – w jedną stronę zajmuje to niecałe 2 godziny i kosztuje jakieś €5,50. Cena biletu wstępu do jaskini dla dorosłych wynosi €14 (nieco mniej, jeśli rezerwujecie przez stronę www). Na zwiedzanie przeznaczcie około 2 godziny.

4. Pueblo blanco – Frigiliana

W niecałe dwie godziny transportem publicznym dojedziecie też do Frigiliany. Jest to pueblo blanco, czyli jedno z typowych dla Andaluzji białych miasteczek. Frigiliana jest uroczym miejscem na spacery i podziwianie z wysokości panoramy Morza Śródziemnego. Jest tu bardzo biało, więc w słoneczny dzień okulary będą niezastąpione, a w oknach i na balkonach zobaczycie mnóstwo kwiatów.

Żeby tu dojechać, złapcie autobus do Nerjy, a następnie kolejnym autobusem dojedziecie do Frigiliany. Ewentualnie nieco szybciej z Nerjy możecie dojechać taksówką, za co zapłacicie niecałe €15.

5. Ronda

Wiele osób jeździ z Malagi na jeden dzień do słynnej Rondy. Ja jednak polecam tutaj spędzić choć jedną noc, bo widoki wieczorem i z rana (i mało turystów!) są tu niesamowite. Poza tym sam dojazd do Rondy z Malagi zajmuje jakieś 2 godziny. Nawet jeśli pojedziecie tam wcześnie rano, a wrócicie ostatnim transportem, to według mnie tracicie bardzo dużo i możecie mieć poczucie niedosytu.

6. Plażowanie na Costa del Sol

Wzdłuż wybrzeża znajdziecie też sporo miejsc do plażowania. Niektóre z nich oczywiście są o wiele lepsze od plaż w Maladze, przykładowo Fuengirola. Piasek jest tu bardzo przyjemny i jest duża przestrzeń, więc to miejsce szczególnie upodobali sobie hiszpańscy turyści.

Ponadto jest też Marbella, choć to miejsce dość bananowe (dużo luksusowych hoteli i restauracji), jednak to bardzo dobre miejsce na shopping, więc jeśli to atrakcja dla Was, to wiecie gdzie jechać. Piasek też jest tu całkiem przyjemny. 🙂

Średnim natomiast miejscem jest Nerja, bo choć prezentuje się ładnie, a widoki z tarasu Balcon de Europa są całkiem przyjemne, to dwie lokalne plaże są małe i otoczakowe. Szczególnie odradzam Torremolinos, bo mimo, że plaża jest całkiem ładna, to miasto jest betonowe i jakieś takie nieprzyjemne.

Malaga. Dzwonnica Katedry widoczna pomiędzy uliczkami

Malaga to miasto idealne na jeden dzień

Plaże w Maladze – czy są dobre na wakacje?

Malaga leży bezpośrednio nad Morzem Śródziemnym, co sprawia, że ma pewien ogromny atut – plaże! 😉 I to nie jedną, ale aż 15.

Tu od razu uprzedzę, że wiele plaż na południu Hiszpanii jest otaczakowych, a nawet jeśli są piaszczyste, to nie jest to drobny, miły piasek jaki mamy na naszych bałtyckich plażach. Raczej jest to dość ciemny i szorstki piasek, w którym zdarzają się większe otoczaki, szczególnie przy linii wody.

Z tego też powodu nie uważam plaż w Maladze za najpiękniejsze na świecie (ale są całkiem niezłe!) i na Waszym miejscu też bym się na to nie nastawiała – są to mimo wszystko plaże miejskie. Do tego bliskość mariny sprawia, że mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o jakość wody. Ale może to tylko moje uprzedzenia.

Dla miasta jednak tyle plaż to ogromny atut, bo fajnie sobie po południu, w czasie sjesty posiedzieć nad morzem. Tym bardziej, że są one dostępne praktycznie w każdej dzielnicy miasta.

Wspólnym mianownikiem wszystkich plaż jest bardzo dobra infrastruktura. Na plażach miejskich są prysznice i toalety publiczne, a na lunch można zwykle zajrzeć do jednej z nadmorskich knajpek zwanych chiringuito. Poza tym plaże są też w miarę dostosowane do osób z niepełnosprawnościami – wiele z nich wyposażonych jest w utwardzone zjazdy dla wózków inwalidzkich.

Malaga. Plaża La Malagueta leży w sercu miasta

plaża La Malagueta

Nie będę opisywać tutaj wszystkich 15 plaż. Niektóre z nich liczą zaledwie 450 metrów i zaraz przechodzą w kolejną plażę. Więc jeśli wybierzecie się na spacer nadmorskim bulwarem, to pewnie nawet nie zauważycie, że właśnie minęliście trzy albo cztery połączone plaże. Opiszę więc tylko kilka, które według mnie mają w sobie coś charakterystycznego.

Plaże w Maladze to kolejno – od zachodu na wschodu (od lewej do prawej):

  • San Julian (niedaleko lotniska) – nazywana również Campo del Golf, ponieważ znajduje się tuż przy polu golfowym. Ta plaża jest najbardziej „dzika” – nie ma tu bulwaru, ale za to jest spokój i dużo miejsca do parkowania, a piasek jest przyjemniejszy niż na plażach w centrum.
  • La Misericordia – plaża jest długa i bardziej „miejska” – jest ładny bulwar, restauracje, park wodny, są tzw. oazy z palmami i trawą, a piasek na tej plaży jest gładki i przyjemny, więc spokojnie można chodzić boso
  • La Malagueta – centralnie położona plaża na prawo od mariny. Można tu rozpocząć spacer wzdłuż nadmorskiego bulwaru. Plaża jest długa i dość szeroka, więc nawet, gdy jest dużo ludzi, da się znaleźć nieco przestrzeni. Piasek ma średni (ciemny i trochę szorstki), jednak infrastruktura jest bardzo dobra. Można tu wynająć parasole i leżaki, są prysznice i toalety publiczne, chiringuitos, miejsca do gry w siatkówkę, a także oazy z palmami, w których mieszkają zielone papużki. Plaża nie jest idealna, jednak jest bardzo dobra, jeśli potrzebujecie odpocząć od polskiej zimy. 🙂
  • La Caleta – przedłużenie La Malaguety. Plaża przy luksusowej dzielnicy La Caleta, zadbana (choć po sezonie różnie z tym bywa), szeroka i piaszczysta.
  • Podregalejo / Las Acacias / El Palo / El Dedo / El Candado – ciąg ładnych, zadbanych plaż, które na dodatek są mniej popularne niż te w centrum. Znajdziecie tu sporo chiringuitos serwujących małe pieczone w łódkach rybki, czyli espetos de sardinas.
Malaga. Zakupy na Mercado de Atarazanas

zakupy na Mercado de Atarazanas

Gdzie zjeść w Maladze? Restauracje i jedzenie

Każdy region w Andaluzji ma swoje typowe przysmaki i takie również znajdziecie w Maladze. Będąc tutaj zapomnijcie o typowym jedzeniu dla turystów, czyli paelli i sangrii. Spróbujcie bardziej lokalnych potraw, z których dla samej Malagi typowych jest kilkanaście.

Lokalne jedzenie Malagi

Poniżej wymieniam top najbardziej popularnych i moich ulubionych!

  • Espetos de sardinas – szaszłyk z sardynek. Jest to potrawa, a bardziej przekąska, typowa dla chiringuitos, czyli barów/knajpek przy plaży. Sardynki nadziewa się na trzcinę i piecze nad rozżarzonym piaskiem z węglem w niewielkich łódkach. Ta potrawa pojawiła się w Maladze prawie 150 lat temu, kiedy sardynki jako resztki były wydawane osobom trudniącym się połowami. Wtedy Miguel Martinez Soler, właściciel baru El Gran Parada (nota bene pierwszego chiringuito w całej Hiszpanii) zaczął nadziewać sardynki na trzcinę i piec je nad ogniskiem na plaży. Ten nowatorski sposób przyjął się bardzo szybko, a espetos de sardinas stały się kulinarnym symbolem Malagi. I szczerze mówiąc – dałabym się za to jedzenie pokroić. Uwielbiam te małe rybki, szczególnie obficie skropione cytryną!
  • Ensalada malagueña – sałatka typowa dla prowincji Malaga, idealna na gorące letnie dni. Jest to ciekawe połączenie gotowanych ziemniaków, pieczonego dorsza (bacalao asado), cebulki, jajka na twardo, pomarańczy oraz wybornej oliwy z oliwek.
  • Berenjenas con miel de caña – bakłażany z miodem trzcinowym. Przekąska słodka, acz dość zapychająca. Bakłażany smaży się w panierce, a następnie polewa ciemnym miodem z trzciny cukrowej. Mimo że na co dzień nie przepadam za słodkimi przekąskami, to te bakłażany skradły mi serce i są w topie mojego ulubionego jedzenia z Malagi.
  • Fritura malagueña – półmisek smażonych w panierce owoców morza, np. kawałków ryb, kalmarów, ośmiornic. Nie można tego przegapić będąc w Maladze!
Fritura malagueña, czyli półmisek smażonych w panierce owoców morza

fritura malagueña – popularne jedzenie w Maladze

  • Porra antequerana – salmorejo to gęstsza wersja gazpacho, a porra jest jeszcze gęstszą wersją salmorejo. 😉 Jest to chłodnik z pomidorów, ale z dodatkiem większej ilości warzyw. Jest to jedzenie idealne na gorące andaluzyjskie dni. Orzeźwia, a jednocześnie jest bardzo sycące.
  • Sopa perota – przepis pochodzący z Valle (Doliny) del Guadalhorce sąsiadującej z Malagą, a dokładnie z wioski Álora. Jest to typowe danie lokalnych rolników, którzy jedli je w przerwach od prac polowych. Zupa ta bardziej przypomina warzywny gulasz, gdyż jej składnikiem jest chleb, który wchłania bulion (ale ciągle je się je łyżką!). Poza tym w skład wchodzą też pomidory, cebula, ziemniaki, szparagi, oliwki, a także – uwaga – pomarańcze! Danie w Valle del Guadalhorce jest tak popularne i zakorzenione w lokalnej kulturze, że w październiku nawet obchodzi się Día de las Sopas Perotas, czyli Dzień Zupy Perotas. 😉
  • Ajoblanco – przyznam, że jeszcze tego dania nie próbowałam, ale bardzo mnie intryguje, więc o nim wspominam. Dosłownie ajo blanco oznacza 'biały czosnek’. Na zdjęciach natomiast jedzenie to wygląda jak zupa mleczna z winogronami. Tak naprawdę jest to bardzo kremowy chłodnik z mielonych migdałów, chleba (lub z dodatkiem specjalnej mąki typowo do ajoblanco), czosnku i oliwy. Zupę tę serwuje się z winogronami i kawałkami melona. Sami przyznacie, że intrygujące!

Gdzie zjeść w Maladze?

Jest kilka fajnych miejsc, tych bardziej i mniej turystycznych w obrębie zabytkowego centrum, gdzie warto zjeść. Poniżej polecam Wam zarówno moje ulubione restauracje, jak i mniejsze lokalne bary z tapas!

Restaurante El Pimpi

Restauracja usytuowana jest tuż przy samym rzymskim amfiteatrze. Tak, miejsce jest turystyczne, ale ma tak niesamowity wystrój, obsługę i historię – oraz pyszne jedzenie! – że szkoda by je ominąć. Zabrałam tu rodziców i ich znajomych, kiedy odwiedzili mnie w Andaluzji, i byli zachwyceni! Warto podkreślić, że obsługa tutaj jest naprawdę na wysokim poziomie i poczujecie się zapewne bardzo dobrze ugoszczeni. Wspominam o tym, bo „dobra obsługa” w Andaluzji zwykle jest wtedy, kiedy czujecie się w knajpie jak intruz. 😉 Jeśli więc wysoka jakość obsługi jest dla Was ważna – to zajrzyjcie do El Pimpi.

No dobra, obsługa to jedno, a co z jedzeniem? Cóż, ja osobiście nie mogę się do niczego przyczepić. Poza głównym menu, mają też do dyspozycji menu sezonowe – wiosna/lato oraz jesień/zima (i świąteczne!). Do tego jest też karta win i koktajli. Podczas naszej wizyty wzięliśmy po jednym z kilku różnych dań na spróbowanie i na koniec dostaliśmy jeszcze po kieliszku domowego wina. Jeśli chcecie zobaczyć całą ofertę to zajrzyjcie na stronę restauracji – menu jest też w języku angielskim.

wystrój wnętrza w restauracji El Pimpi

wystrój wnętrza w restauracji El Pimpi

Tapas bary

W Maladze – w przeciwieństwie do Granady – za tapas płaci się dodatkowo, nie są one wliczone w cenę napoju. Poniżej znajdziecie kilka moich ulubionych miejsc na wieczór w Maladze. Wszystkie usytuowane są w zabytkowym centrum.

  • La Farola de Orellana na Calle Moreno Monroy – miejsce z dala od głównych ulic, choć ciągle w samym sercu zabytkowej Malagi. Trafia tu mało turystów (więcej lokalnych), więc są większe szanse na znalezienie miejsca do siedzenia. Menu jest typowe dla tapas – dużo mięsa, owoce morza, patatas i pimiento de padrón, czyli papryczki pieczone w oliwie oraz wiele innych. Polecam, to jedno z moich top ulubionych miejsc!
  • Bar La Tranca na Calle Carretería – nieco na obrzeżach starego miasta (niecałe 10 minut spacerem od Katedry), ale jeśli szukacie miejsca z wyjątkowym wystrojem i klimatem, to koniecznie musicie tutaj zajrzeć. Miejsce to jest bardziej lokalne niż inne bary tapas. Urządzone w klimatyczny sposób, w środku zobaczycie kamienne i drewniane elementy (strop!), a także okładki płyt winylowych w stylu retro, stare plakaty, ryciny i zdjęcia. Plus pan za barem podlicza rachunki pisząc je kredą na blacie. Jest głośno, gwarno, a na ziemi wala się pełno chusteczek – to znak od bywalców, że smakowało! 😉
  • Casa Lola na Calle Granada – mają tu całkiem niezłe tapas, którymi nawet można się najeść, jednak miejsce jest położone przy jednej z bardziej turystycznych ulic. Menu jest również po angielsku, więc można się spodziewać bardziej turystycznej niż lokalnej atmosfery. Bywa, że na stolik czeka się nawet 20 minut, więc jeśli nie chce Wam się czekać to La Farola jest zaledwie 4 minuty stąd. 😉
Bakłażan z miodem z trzciny cukrowej to przysmak z Malagi

baranjenas con miel, czyli bakłażan z miodem z trzciny cukrowej

Śniadania

Szukając miejsca na śniadanie pamiętajcie, że Hiszpanie jedzą bardzo lekkie śniadania. Osobiście trochę mam z tym problem, bo dla mnie śniadanie to najważniejszy posiłek na cały dzień i w moim wydaniu są one naprawdę sycące (ale nie ciężkie!), a w Hiszpanii zwykle z rana po prostu się nie najadam. Mimo to mam swoje ulubione miejsca na dobre, acz lekkie śniadanie.

La Recova tuż przy kościele św. Jana Chrzciciela (Iglesia de San Juan Bautista) to moje miejsce top. Jest niewielkie, usytuowane nieco w bocznej uliczce, a w środku znajduje się też sklep z rękodziełem i starociami. Dostaniecie tu lekkie śniadanie podane w ciekawy sposób – w wydmuszkach po jajkach serwowane są różne pasty do smarowania i dżem. Jeśli dwie kromki chleba tostowego to dla Was za mało, tak jak dla mnie, to domówcie od razu więcej. Za zestaw śniadaniowy z kawą zapłacicie jakieś €4. Śniadania wydawane są w godz. 8:30 – 12:00. Potem można przyjść na lunch. Lokal zamyka się o 16:00.

A jeśli chcecie się jeszcze czymś dopchać, to 3 minuty spacerem od La Recovy znajduje się hala targowa Mercado Central de Atarazanas. Znajdziecie tu stoiska z warzywami, owocami, serami, szynkami, a także świeżo wyciskanymi sokami i smoothies. Ceny nieco wyższe – wiadomo, główne targowisko w centrum zabytkowego miasta – ale warto tu zajrzeć chociażby ze względu na samą halę. Miejsce czynne w godzinach 8:00 – 15:00, w niedziele zamknięte.

stoisko z suszonymi owocami i przetworami na Mercado de Atarazanas

stoisko na Mercado de Atarazanas

Rooftop na drinka

San Juan Terrace to bar na szczycie hotelu. Znajduje się tuż przy kościele św. Jana Chrzciciela, podobnie jak knajpka La Recova na śniadania. Sam bar nie ma może jakiegoś super wystroju – ot, bar na dachu – ale oświetlona wieża kościoła po sąsiedzku pięknie się prezentuje nocą. Ceny są dość przystępne jak na tego typu miejsce.

Innym miejscem, które mogę polecić jest La Terraza La Alcazaba przy Calle Alcazabilla. Nieco bardziej luksusowy rooftop bar z genialnym widokiem na Alcazabę. Ceny są tu nieco wyższe, ale widok wszystko wynagradza. Bardzo warto.

Malaga: gdzie spać? Tanie noclegi i apartamenty

Malaga oferuje sporo miejsc noclegowych, głównie apartamentów. Jak to bywa w jednym z najbardziej turystycznych miast regionu – im szybciej zarezerwujecie nocleg, tym lepiej dla Was. Szczególnie w szczycie sezonu, gdzie niemal wszystko – a tym bardziej w niskiej cenie – wyprzedaje się na pniu.

Oczywiście, liczcie się też z tym, że cena zależy głównie od lokalizacji. Jeśli chcecie nocować blisko centrum, to raczej trudno będzie znaleźć coś poniżej 350 zł za noc. Mówię tu o apartamentach (tych jest pełno w Maladze), ale i takie względnie tanie noclegi jak hostele, nie są jakoś super tanie. Liczcie się z cenami rzędu 150 zł za noc w sali wieloosobowej.

Poniżej podaję 3 propozycje apartamentów na nocleg w Maladze. Wydawałoby się, że nie są to tanie noclegi, ale jeśli rozejrzycie się za innymi propozycjami, jakie są na booking.com, to sami zrozumiecie, o co chodzi.

Serendipity Apartments

Bardzo jasny apartament z prywatną kuchnią i łazienką. Przykładowe zdjęcie przedstawiam poniżej. Jakieś 500 m od Plaza de la Constitucion, więc od północnej strony zabytkowego centrum. Nieco dalej od mariny i plaży, ale za to blisko różnych miejsc do jedzenia. Na miejscu jest płatny parking (€15 za dzień) – wymagana wcześniejsza rezerwacja. Pod tym linkiem sprawdzicie dostępność i dokonacie rezerwacji.



Booking.com

AB Apartamentos Museum

Apartament usytuowany niemal w samym sercu zabytkowej Malagi. Jakieś 3 minuty spacerem do Plaza de la Constitucion, 450 metrów od Katedry. Na miejscu jest dobre wi-fi, suszarka, oczywiście kuchnia i łazienka. Żeby sprawdzić dostępność i dokonać rezerwacji, kliknijcie tutaj.



Booking.com

Santa Cruz Apartments

Apartamenty położone w dzielnicy Soho, w sąsiedztwie głównej ulicy i deptaku –  Alameda Principal. Bardzo blisko do Katedry, mariny, Paseo del Parque. Dosłownie za rogiem jest Mercado de Atarazanas. Na miejscu jest oczywiście łazienka i kuchnia, a na wyposażeniu jest suszarka, ekspres do kawy i czajnik elektryczny, co w Hiszpanii nie zdarza się zbyt często. 😉 Dostępność i rezerwacje sprawdzicie tutaj.


Booking.com

Malaga – dojazd z lotniska Costa del Sol

Lotnisko Malaga-Costa del Sol leży w połowie drogi pomiędzy Malagą a miasteczkiem Torremolinos. Dojazd do miasta stąd jest banalnie prosty, można dojechać i autobusem, i pociągiem, z czego ja osobiście proponuję pociąg, bo jest bardziej komfortowy, tańszy, a za bilet można płacić kartą.

Pociąg RENFE / metro

Do centrum Malagi dojedziecie pociągiem (tren) linii C1. Wysiadacie na stacji końcowej Malaga Centro Alameda. Przejazd zajmuje 12 minut, a pociągi kursują co 20 minut w godzinach 5:42 rano do 23:20.

Przejazd w jedną stronę kosztuje €1,80 + opłata za bilet (razem niecałe €2,50). Biletu należy użyć również wychodząc z metra. Nie ma żadnej zniżki za zakup biletu powrotnego, więc możecie go kupić później.

Podobno bilety na pociąg można powtórnie doładować, czyli nie musicie kupować drugiej karty. Jednak u mnie te bilety nigdy nie działały ponownie, więc nie wiem czy to kwestia zniszczonej karty czy jakiegoś terminu ważności (zwykle wyjeżdżam z Andaluzji po kilku tygodniach). Mimo wszystko warto zachować bilet gdzieś, gdzie się nie zniszczy i użyć go ponownie – dbacie w ten sposób również o środowisko.

Malaga. Bulwar Pérgolas de la Victoria nad morzem

bulwary Pérgolas de la Victoria tuż nad samym morzem

Stacja metra Centro Alameda w Maladze

Stacja metra Centro Alameda znajduje się przy niewielkim moście Puente de la Misericordia. Piszę o tym, ponieważ jeśli będziecie szukać tej stacji w Google Maps, to z jakiegoś powodu pokazuje się ona przy Pérgolas de la Victoria, tuż przy marinie. Samej mi się zdarzyło, że poszłam tam, gdzie pokazuje Google i ciągle zastanawiałam się, dlaczego właśnie tam. A na miejscu siedzi jakiś bezdomny pan, który ma WYDRUKOWANĄ mapkę z poprawnym oznaczeniem stacji metra właśnie przy moście de la Misericordia i tłumaczy wszystkim, że jest to zła lokalizacji i to błąd Google (co pokazuje ile osób daje się złapać).

Tak więc, jeśli Wam się to przydarzy – idźcie od razu do mostu de la Misericordia. 😉

Autobusy

Autobusy kursują z i na lotnisko w godzinach od 7:00 rano do północy. Jeżdżą mniej więcej co 20-25 minut. Do centrum miasta – przystanek Paseo del Parque – dojeżdżają w mniej więcej 15 minut.

Jeśli natomiast chcecie dostać się na lotnisko, to pierwszy autobus z Paseo del Parque odjeżdża o 6:30, a ostatni o 23:30.

Uwaga! Cena biletu wynosi €4. Płatność za bilet jest tylko gotówką. Nie można płacić kartą i nie wiadomo, czy kierowca będzie miał wydać resztę, więc lepiej mieć odliczone dokładnie €4.

Taksówki i Uber

Dojazd z/na lotnisko taksówką z centrum Malagi wyniesie ok. €35. W nocy może być kilka euro więcej. Można również zamówić Ubera, ale nie jest to jakaś wielka oszczędność w stosunku do taksówek (regulują to lokalne przepisy). Na pewno natomiast jest o wiele łatwiej zamówić Ubera niż szukać taksówki.

udanego pobytu w Maladze! 🙂