Kolombo, największe miasto Sri Lanki. Początek Twojej przygody na wyspie. Jak ją idealnie zacząć? Co warto zobaczyć w ciągu jednego dnia w Kolombo? Odpowiedzi znajdziecie w poniższym poście!

Kolombo to miasto dość specyficzne, bardzo różne od reszty wyspy. W większości jest chaotyczne, zatłoczone i brudne, ale znajdzie się kilka atrakcji. Na zwiedzanie Kolombo wystarczy jeden dzień.

Czy w ogóle warto zobaczyć Kolombo? Nie wiem. Za pierwszym razem nie lubiłam tego miasta, więc jest szansa, że i Wam się nie spodoba. Za drugim razem się zakochałam w jego bałaganie i kolonialnej architekturze. A potem w ogóle zamieszkałam tu na dwa miesiące. Bo dałam Kolombo szansę. 🙂

Pamiętajcie, żeby przed wyjazdem na Sri Lankę przeczytać mój post pełen informacji praktycznych. Sprawdźcie też kiedy najlepiej lecieć na Sri Lankę i co warto tam zobaczyć! Ostatnio napisałam też post o bezpieczeństwie i aktualnej sytuacji na Sri Lance – zapraszam do lektury.

Na podstawie ponad 100 pytań i komentarzy Czytelników, napisałam również praktyczny przewodnik o podróżowaniu po Sri Lance. To kompendium praktycznej wiedzy pomoże Ci zaoszczędzić czas i pieniądze. Skorzystaj z moich kilku lat doświadczenia w podróży na Sri Lankę! Przewodnik znajdziesz tutaj. 

sri lanka przewodnik

A jeśli szukasz pomysłu na wyjazd na Sri Lankę, chcesz jak najlepiej wykorzystać swój czas na wyspie, zamiast tracić nerwy i pieniądze – skorzystaj z mojego doświadczenia w organizacji wyjazdów. Zaoszczędź godziny poszukiwań, zdobądź przydatne wskazówki i rekomendacje oraz omiń turystyczne pułapki! 

kolombo

kolombo

Jedno z moich ulubionych zdjęć Kolombo, choć rozmazane 😉

Krótka historia Kolombo i Sri Lanki

Kolombo nie jest stolicą Sri Lanki, jak się mylnie uważa. Jest nią Sri Dżajawardenepura Kotte, która de facto wchodzi w skład tej samej aglomeracji. Kolombo jest jednak największym miastem wyspy z populacją liczącą ponad pół miliona mieszkańców.

Kolombo to miasto portowe, o czym świadczy już jego nazwa – po raz pierwszy użyta przez Portugalczyków w XVI wieku, prawdopodobnie jest przekręceniem nazwy Kola-amba-thota, która w syngaleskim oznacza ‚port z liściastymi drzewami mango’. Zresztą dopiero ich przybycie na wyspę zapoczątkowało jej rozwój, chociaż była ważnym punktem na morskich szlakach handlowych już od prawie dwóch tysięcy lat (wiadomo, że Rzymianie, Grecy i Arabowie, ale też Persowie i Chińczycy przywozili z niej cynamon).

Portugalczycy po przypadkowym przybyciu na wyspę w 1505 r. szybko zawarli przyjaźnie z władcą państwa Kotte (czyli Kolombo), a w zamian za obronę dostali wyłączność na handel cynamonem. Z czasem wpływy Portugalczyków na wyspie rosły, aż w połowie XVI w. okazało się, że zarządzają prawie połową Cejlonu.

Pamiętajcie, że na blogu nie znajdziecie wszystkich moich porad dotyczących podróżowania po Sri Lance. Moje sekretne tipy i wskazówki związane ze Sri Lanką zebrałam w autorskim przewodniku. Są w nim pomysły na zwiedzanie Sri Lanki i poszczególnych miejsc, opisy plaż, rekomendacje noclegów oraz mnóstwo przydatnych informacji. Przewodnik znajdziecie pod tym linkiem 🙂

kolombo

Stary Ratusz Miejski z okresu brytyjskiego w dzielnicy Pettah

W 100 lat po żeglarzach z Portugalii na wyspę przybyli Holendrzy, którzy przez kolejne dziesięciolecia starali się przejąć kontrolę nad Cejlonem, co udało im się ostatecznie w 1658 r., a Cejlon stał się częścią Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (VOC). Po wyparciu w wyspy swoich poprzedników, Holendrzy zniszczyli prawie całą portugalską zabudowę wznosząc w jej miejsce swoją.

Po podbiciu Niderlandów przez Napoleona Bonaparte, Holendrzy przekazali Cejlon obecnym już od jakiegoś czasu na wyspie Brytyjczykom. Ci szybko zajęli resztki niezależnych od Europejczyków ziem i cała wyspa weszła w skład Imperium Brytyjskiego (1815-1948).

Historia najnowsza Sri Lanki to odzyskanie niepodległości w 1948 r. (nazwa kraju została przyjęta w 1972). Od 1983 do 2009 r. w kraju trwała wojna domowa z Tamilskimi Tygrysami, ruchem narodowościowym, który domagał się utworzenia państwa Tamilów na północy wyspy. W grudniu 2004 r. w wyspę uderzyło tsunami – zginęło ponad 40 tys. osób, na wybrzeżu została zniszczona infrastruktura, a turystyka na wyspie mocno podupadła.

Dziś kraj się rozwija i odbudowuje po długoletnich walkach i zniszczeniach.

Kolombo – co zobaczyć?

Mimo że Kolombo to miasto z bogatą i wielokulturową historią, to nie znajdziemy tu zbyt wielu zabytków i świątyń. Przykładowo, zabudowa z okresu portugalskiego tu praktycznie nie istnieje.

Z okresu holenderskiego również pochodzi niewiele zabytków. Najlepiej znany jest Old Dutch Hospital położony na terenie dawnego fortu, który służył jako szpital dla marynarzy. Dutch Hospital został uszkodzony w 1996 r. w zamachu terrorystycznym.

Sri Lanka to jeden z nielicznych krajów na świecie upamiętniających dziś VOC. W Kolombo znajdziemy Muzeum Okresu Holenderskiego, które mieści się w typowym holenderskim domu arystokracji. Możemy tu zobaczyć m.in. meble i przedmioty użytku codziennego z XVIII w., a także ubrania kolonizatorów.

kolombo

Dutch Hospital

Inny ciekawy zabytek to kościół Wolvendaal, czyli dosł. Dolina Wilków (osadnicy pomylili grasujące w okolicy szakale z wilkami) z 1749 r. Zbudowany na wzgórzu porośniętym dżunglą był dobrze widocznym z morza drogowskazem oraz punktem obserwacyjnym na fort. Sam protestancki kościół jest skromny i surowy, ale warto obejrzeć posadzkę wyłożoną płytami nagrobnymi zmarłych w Kolombo kolonizatorów (w tamtych czasach chowano ich w kościołach). Najstarszy zmarły miał 50-kilka lat, większość z nich nie przekroczyła 35. Tak Europejczycy znosili malarię i inne choroby tropikalne.

Najwięcej budynków i skwerów w mieście pochodzi z okresu brytyjskiego, np. Viharamahadevi Park (wcześniej: Victoria Park), czy zabudowa miasta w dzielnicy Pettah.

Dzielnice, do których warto zajrzeć to Fort, po którym została tylko nazwa – dzisiaj jest to dzielnica biznesowa z Pałacem Prezydenckim (ze względów bezpieczeństwa nie można w jego okolicy robić zdjęć), Cinnamon Gardens (Ogrody Cynamonowe, dzielnica willowa – nazwa pochodzi od plantacji drzew cynamonowych z 1789 r.) i Slave Island (Wyspa Niewolników, nazwa od przetrzymywanych tutaj niewolników z Afryki). Wszystkie trzy dzielnice są w miarę uporządkowane, schludne i takie… europejskie.

Dlatego najbardziej wszystkim polecam dzielnicę Pettah położoną na wschód od Fortu. Jest zatłoczona, chaotyczna i taka… nieokrzesana. Zabudowa kolonialna ukryta jest pod grubą warstwą szyldów, chociaż można dostrzec kilka perełek (np. Stary Ratusz Miejski czy dworzec kolejowy). Poza tym tutaj znajduje się jeden z największych w tej części Kolombo marketów z owocami, warzywami oraz wszystkim i niczym.

W Pettah warto zobaczyć świątynię hinduistyczną Katiresan Kovil i meczet Dżami-Ul-Afar. Jeśli chcemy zobaczyć świątynię buddyjską w Kolombo, wtedy proponuję świątynię Gangaramaja przy Wyspie Niewolników.

Lotnisko w Negombo; jak dojechać z lotniska do Kolombo?

Główne lotnisko Sri Lanki – Bandaranaike International Airport (CMB) znajduje się w Negombo, a jeszcze dokładniej – w Katunayake, 35 km na północ od Kolombo.

Na lotnisku w Negombo warto wymienić walutę (kurs nie jest wcale zły), a także, jeśli mamy taką potrzebę, kupić kartę SIM z rozmowami lokalnymi i międzynarodowymi oraz internetem.

Jeśli chodzi o transport z lotniska do miasta to:
– w przypadku, gdy mamy zarezerwowany w Kolombo nocleg, możemy poprosić o zorganizowanie nam taksówki. Nie powinno to kosztować więcej niż 3000 Rs;
– jeśli przyjeżdżamy do miasta za dnia to nie warto przepłacać i lepiej skorzystać z transportu lokalnego – najłatwiej jest dojechać do dworca autobusowego w Pettah autobusem. Przejazd kosztuje 120 Rs za osobę.

kolombo

chaos w dzielnicy Pettah

Kolombo – gdzie spać?

Tańsze opcje zakwaterowania w mieście to m.in. Colombo City Hostel (przejazd tuktukiem z dworca w Pettah nie powinien kosztować więcej niż 350-400 Rs) położony na południe od Fortu, tuż przy centrum handlowym Liberty Plaza.

Dużo bardziej go polecam od położonego w Forcie CityRest, który twierdzi, że jest hostelem (i patrząc na jego standard się z tym w sumie zgadzam), ale za noc w dormie zapłacimy tam 170 zł. Nie polecam.

Jeśli natomiast zamierzamy spędzić naszą ostatnią noc na Sri Lance w Kolombo, to proponuję zaszaleć i przenocować w Cinnamon Red – luksusowym hotelu w wieżowcu (położonym przy samym Viharamahadevi Park) z odkrytym basenem na dachu. Chociaż przyznam, że nocna panorama Kolombo raczej nie powala.

kolombo

bulwar z widokiem na port i dzielnicę biznesową Fort

Kolombo – jak poruszać się po mieście?

Na pierwszy raz Kolombo może wydawać się trochę przerażające, szczególnie jeśli chodzi o tuk-tuki. I w sumie takie jest, przyznam szczerze, że kierowcy tuk-tuków w Kolombo to moja zmora i chyba nigdy ich nie polubię.

Przestroga dla Was: zawsze, ale to zawsze łapcie tuk-tuka z licznikiem (metered taxi), a jeśli kierowca twierdzi, że licznik nie działa, a Ty nie wiesz jaka będzie uczciwa cena za przejazd – nie wsiadasz tylko łapiesz tuk-tuka z działającym licznikiem do skutku (uwaga, czasem oni zapewniają, że licznik działa, a w czasie jazdy okazuje się, że jednak nie – wtedy wysiadasz bez płacenia). I nie daj sobie wmówić, że jakiś przejazd będzie kosztował 30$. Takie ceny na ulicach Kolombo nie istnieją.

sri lanka przewodnik

Druga sprawa: upewnij się, że kierowca dokładnie WIE dokąd chcesz jechać. Widzisz w jego oczach sekundę zawahania? Nie wsiadasz. Inaczej będzie jeździł z Tobą w kółko, a licznik bije…

I nigdy PRZENIGDY nie wierz w to, że ktoś obwiezie Cię po Kolombo za darmo lub za pocztówkę z Twojego kraju czy coś tam. Czasem kierowcy składają takie propozycje, a na koniec wycieczki krzyczą 10 tysięcy rupii. Nie, nie, NIE!!! Wtedy dajesz 1000 Rs czy 1500 Rs (powiedzmy, że to uczciwa cena, chociaż i tak ja uważam, że za wysoka) i uciekasz. Bo wściekły Lankijczyk to niebezpieczny Lankijczyk. Ale skoro czytasz ten akapit, to jestem pewna, że już na coś takiego się nie dasz namówić. 🙂

kolombo

Kolombo – gdzie zjeść?

W każdej lokalnej knajpce, bo jest tanio. Nawet jeśli cena za ryż z curry dla turysty będzie wyższa niż dla lokalnych, to i tak będzie to jakieś 200-300 Rs. W turystycznych, dobrych restauracjach będzie ona 4 czy 5 razy wyższa.

Jeśli jednak chcecie uczcić swój przyjazd na Sri Lankę kolacją w dobrej knajpie, wtedy polecam albo restauracje w Dutch Hospital (uwaga, może być problem z miejscem) albo coś na południe od Fortu (TripAdvisor jest pełen propozycji, jak zwykle). Powitalnego drinka natomiast proponuję wypić na tyłach Galle Face Hotel – z widokiem na morze.

kolombo

przekąski na bulwarze

###

Kolombo, chociaż zatłoczone i chaotyczne, może być całkiem miłym początkiem naszej przygody na Sri Lance, jeśli nie damy się porwać chaosowi i podejdziemy do tego miasta z dystansem. Pamiętajcie, że reszta wyspy jest zupełnie inna od Kolombo, dużo bardziej przyjazna i zielona. A Kolombo… cóż, może nie jest idealne, ale na pewno ma swój urok. Trzeba go tylko odkryć!

Byłaś/eś już w Kolombo? Spodobało Ci się to miasto czy wręcz przeciwnie? A może dopiero się wybierasz i masz jakieś konkretne pytania? Piszcie wszystko w komentarzach!