Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Erywań z odzysku

Tbilisi nam się ogólnie podobało, jeśli chodzi o architekturę, ale ponieważ było głośne i chaotyczne, chcieliśmy stamtąd wydostać się jak najszybciej. Obawialiśmy się, że Erywań będzie tak samo męczący, a tu... niespodzianka! W życiu nie pomyślałabym, że stolica Armenii tak nam się spodoba, szczególnie jeśli chodzi o porządek i dbanie o miasto! Mowa oczywiście o…

Read More

Signagi i PN Lagodechi, czyli na wschodzie Gruzji

W przewodniku po Gruzji, który pożyczyliśmy od znajomego, żeby przygotować się do wyjazdu, zapisano na marginesie wielkimi literami NIE WARTO!!! Mimo wszystko pojechaliśmy. Może faktycznie w Signagi nie ma zbyt wiele do zobaczenia (w sensie zwiedzania), ale było to, czego akurat potrzebowaliśmy: dobre jedzenie, wino, piękne widoki, przyjaźni ludzie, ale przede wszystkim cisza i spokój.…

Read More

Ani – średniowieczna metropolia, o której nie słyszeliście

Główna ulica jest duszą miasta, skupia tu najważniejsze sklepy. Pachnie orientalnymi przyprawami, nie można wzroku oderwać od worków wypełnionych kolorowymi proszkami. Na każdym kroku słychać inny język – chociaż Ani nie leży na przecięciu najważniejszych szlaków handlowych świata, to warto tu przyjechać ze swoimi drogocennymi produktami, bo można nieźle zarobić. W Ani mieszkają w końcu…

Read More

Ararat, święta góra Ormian

"Ale Bóg, pamiętając o Noem, o wszystkich istotach żywych i o wszystkich zwierzętach, które z nim były w arce, sprawił, że powiał wiatr nad całą ziemią i wody zaczęły opadać. Zamknęły się bowiem zbiorniki Wielkiej Otchłani tak, że deszcz przestał padać z nieba. Wody ustępowały z ziemi powoli, lecz nieustannie, i po upływie stu pięćdziesięciu dni się…

Read More

Nasz Kaukaz na zdjęciach

Podczas pobytu w Gruzji spędziliśmy tylko 2 noce w górach. Nasz wyjazd z założenia był bardziej krajoznawczy niż górołazowy, ale chociaż Kazbegi chcieliśmy zobaczyć. I bardzo nam się podobało! Nie tylko ze względu na widoki, ale też świadomość, że dookoła nas piętrzą się cztero- i pięciotysięczniki, a także kolejne spełnione marzenie podróżnicze - stanięcie na…

Read More

Wardzia: skalne miasto w Gruzji

Mało brakowało, a wcale nie dotarlibyśmy do skalnego miasta w Wardzi. Gorzej – odpuścilibyśmy je świadomie. Po powrocie z Armenii, Gruzja przywitała nas bardzo nieprzyjemną pogodą, o czym pisałam już wcześniej, i w tamtym momencie marzyliśmy jedynie o wylegiwaniu się nad morzem. Dodatkowo byłam przekonana, że i tak nic nie pobije jordańskiej Petry, w której kiedyś byłam. Ale zbieg okoliczności sprawił, że wylądowaliśmy przy zjeździe z głównej drogi do Wardzi, a pogoda się bardzo poprawiła. No, to czemu by nie skorzystać?

Read More

0