Wyzwanie Bucket List

Witaj w moim Wyzwaniu Bucket List!

Dlaczego nazwałam moją listę marzeń Wyzwaniem? Bo to słowo bardziej motywuje mnie do realizowania kolejnych puntów mojej listy.

Marzenia / cele / plany podzieliłam na kilka kategorii, żeby łatwiej było przeglądać listę. 🙂 O niektórych ze spełnionych marzeń już pisałam na blogu – w liście znajdziecie linki do tych tekstów. 🙂 Miłej lektury!

Cele osobiste

Polska. Wycinanki, koguty i pierogi

  • poziom miejski: 8/10 miast najciekawszych pod względem krajoznawczym
  • poziom przyrodniczy: 8/23 parki narodowe
  • poziom krajoznawczy: 73/257 (28%) atrakcji, zabytków, muzeów do odwiedzenia we wszystkich województwach
  • Korona Gór Polski: 15/28 najwyższych szczytów do zdobycia we wszystkich 28 pasmach górskich
  • Latarnie Polskiego Wybrzeża: 0/13
  • przejść polskie wybrzeże Bałtyku (350 km) i Szlak Gór Świętokrzyskich (105 km)

Kolory w województwach oznaczają ile już miejsc z mojej listy zwiedziłam w danym regionie. Odwiedzone miasta i parki narodowe oznaczam odpowiednio herbami miast i logo parków.

mapa polski

Europa. Zamki, smoki, rycerze i księżniczki

Państwa: Albania, Andora, Austria, Belgia, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia, Kosowo, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Macedonia, Malta, Mołdawia, Monako, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, San Marino, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Ukraina, Watykan, Węgry, Wielka Brytania, Włochy (20/46)

  • przenocować w zamku
  • przejść szlak Coast-to-Coast w Anglii (309 km)
  • zobaczyć musical Król Lew w londyńskiej krainie teatrów – West End
  • zobaczyć musical Les Misérables w West End
  • sprawdzić czy szkocki zamek Eilean Donan jest nawiedzony
  • przejechać się pociągiem The Jacobite znanym z filmów o Harrym Potterze
  • odwiedzić destylarnię whisky w Szkocji
  • ponownie szukać potwora w Loch Ness w Szkocji
  • wypić szklankę Guinessa w irlandzkim pubie w Dublinie
  • zwiedzić Szmaragdowe Wybrzeże (francuską Bretonię)
  • zwiedzić katakumby w Paryżu
  • dobiec w czasie odpływu do Mt. Saint Michel we Francji
  • wypić porto w Porto
  • spróbować kajakarstwa morskiego w Algarve w Portugalii
  • odwiedzić Alhambrę w Grenadzie, gdzie chrześcijaństwo spotkało się z islamem
  • spotkać się z Gaudim w Barcelonie
  • sprawdzić czy na siedmiu wzgórzach piętrzy się Rzym
  • przejść szlak Cinque Terre
  • wziąć udział w Karnawale w Wenecji
  • spróbować ślimaków nad Morzem Śródziemnym (Grecja) – maj 2012
  • spędzić noc na dzikiej plaży (Grecja) – maj 2012
  • odbyć podróż w czasie do V w. p.n.e. na ateńskim Akropolu
  • przepłynąć promem z Europy do Azji w Stambule
  • wziąć udział w Oktoberfest
  • jodłować w Tyrolu
  • przejść Drogę Maksymiliana w Alpach Bawarskich (ok. 350 km)
  • spędzić cały dzień w Ogrodzie Angielskim, największym parku świata, w Monachium
  • pozdrowić syrenkę w Kopenhadze
  • sprawić, by fiordy mi z ręki jadły
  • odwiedzić Islandię, krainę lodu i ognia
  • przenocować w hotelu lodowym w Skandynawii
  • przejechać się psim zaprzęgiem podczas zimowego safari
  • wyjechać za koło podbiegunowe – sierpień 2011
  • spotkać Świętego Mikołaja w Laponii – sierpień 2011
  • podziwiać zorzę polarną
  • podziwiać słynną secesyjną architekturę Rygi – czerwiec/lipiec 2014
  • spotkać Drakulę w Rumunii
  • zakochać się w Słowenii – lipiec 2014
  • próbować canyoningu w Słowenii
  • wykąpać się po raz pierwszy pod wodospadem (Słowenia) – lipiec 2014
  • zobaczyć Budapeszt nocą – styczeń 2014
  • przespacerować się uliczką Skadarlija w Belgradzie
  • skryć się w cieniu czerwonych dachów Dubrownika
  • spróbować raftingu w Bośni i Hercegowinie
  • zejść Schodami Potiomkinowskimi w Odessie
  • odbyć kurs rosyjskiego w Sankt Petersburgu/Moskwie/Odessie (lub we wszystkich) przez kilka miesięcy
  • idealnie zmrożoną wódkę zagryźć kawiorem w Moskwie
  • poczuć atmosferę carskiego Sankt Petersburga

Afryka. Pustynia i puszcza

  • zdobyć Kilimandżaro
  • zdobyć Dżabal Tubkal w Maroku
  • wybrać się na targ na placu Dżamaa al-Fina w Marrakeszu
  • zabłądzić wśród wąskich uliczek Szefszawanu w Maroko
  • zjechać na desce po zboczu pustynnej wydmy
  • zobaczyć Białą Pustynię w Egipcie
  • odwiedzić Luksor i Dolinę Królów
  • spędzić co najmniej miesiąc na wolontariacie
  • spróbować przekrzyczeć huk Wodospadów Wiktorii
  • zobaczyć goryle górskie w górach Wirunga w Ugandzie/Kongo
  • wziąć udział w kilkudniowym safari
  • moczyć stopy w Oceanie Indyjskiem na plażach Zanzibaru
  • podróżować na wielbłądzie przez Saharę
  • podziwiać Kapsztad z Góry Stołowej w RPA
  • dotknąć czerwonego piasku pustyni Namib w Namibii
  • podziwiać wieloryby na wolności
  • zejść do wykutych w skale kościołów w Lalibela w Etiopii
  • zobaczyć lemury na Madagaskarze

Azja. Baśniowe pałace Szeherezady i Księga Dżungli

  • przejść Israel National Trail (ok. 1000 km)
  • wrócić do Izraela i Jordanii – lipiec/wrzesień 2015
  • pomieszkać jakiś czas w Izraelu i/lub Jordanii
  • podziwiać rozgwieżdżone niebo na pustyni Negew – siepień 2015
  • unieść się ponownie na powierzchni Morza Martwego – lipiec 2015
  • odbyć ponownie podróż śladami Biblii po Izraelu – lipiec 2015
  • przejechać pustynię Wadi Rum w Jordanii na wielbłądzie – sierpień 2015
  • poczuć się ponownie jak Indiana Jones w Petrze w Jordanii – lipiec 2015
  • spróbować canyoningu (Jordania) – lipiec 2015
  • móc zwiedzić Aleppo i Damaszek w Syrii
  • przekonać się, że Dubaj jest fascynujący
  • ubrać abaję w Arabii Saudyjskiej
  • odwiedzić Oman – jedyne państwo na ‘o’
  • odkryć ruiny starożytnego miasta Persepolis w Iranie
  • przelecieć się balonem nad Kapadocją
  • zobaczyć wschód słońca z Nemrut Dağı w Turcji
  • postawić stopę na lodowcu (Gruzja) – lipiec 2013
  • spojrzeć na Ararat górujący nad Erywaniem – lipiec/sierpień 2013
  • pojechać koleją transsyberyjską z Moskwy do Chin
  • poczytać bajki nad Bajkałem
  • odnaleźć miejsce w Kazachstanie, do którego zostali zesłani moi przodkowie
  • dotrzeć jedwabnym szlakiem do Samarkandy w Uzbekistanie
  • przejechać się konno stepem w Mongolii
  • odwiedzić Hong Kong
  • zjeść rybę fugu i sushi w Japonii
  • stanąć pod Petronas Twin Towers w Kuala Lumpur – grudzień 2016
  • zobaczyć Angkor Wat w Kambodży
  • przejechać Wietnam na motorze
  • spędzić jedną noc w Bangkoku
  • obserwować smoki na Komodo
  • spędzić 7 dni w Tybecie
  • zobaczyć Taj Mahal w Indiach
  • zwiedzić indyjski Radźastan
  • odbyć trekking pod Annapurną w Himalajach – luty 2017
  • zobaczyć dzikiego kota na wolności (Sri Lanka) – marzec 2014

Ameryka Północna. Totemy i canoe

  • wejść do lodowych jaskiń na Alasce
  • dostać gorączki złota nad Klondike
  • schować się w Kanionie Antylopy w Arizonie
  • zobaczyć Wielki Kanion Colorado
  • odwiedzić Park Narodowy Yosemite
  • poszukać Misia Yogi w PN Yellowstone
  • nurkować w cenotach na półwyspie Jukatan w Meksyku
  • odkryć prekolumbijskie miasto Majów Chichén Itzá
  • zapalić cygaro kręcone na spoconym udzie starej Kubanki
  • stanąć na Mauna Kea – najwyższej górze świata
  • zatańczyć hula na Hawajach

Ameryka Południowa. Zaginione złote miasta

  • obserwować faunę i florę Wysp Galapagos niczym Karol Darwin
  • żeglować po Titicaca – najwyżej położonym jeziorze na ziemi
  • odnaleźć zaginione miasto Inków Machu Picchu w Peru
  • odkryć Patagonię
  • zatańczyć tango w Buenos Aires
  • zaszaleć podczas karnawału w Rio de Janeiro
  • polizać Salar de Uyuni w Boliwii
  • wysuszyć pranie na Atacamie – najbardziej suchym miejscu na świecie
  • zobaczyć tukany nad wodospadami Iguazu

Australia i Oceania. Koala, dingo i kakadu

  • zobaczyć Uluru o wschodzie i o zachodzie słońca
  • zanurkować na Wielkiej Rafie Koralowej
  • zobaczyć krokodyle słonowodne w PN Kakadu
  • przenieść się do Śródziemia z Władcy Pierścieni w Nowej Zelandii

Antarktyda. Śnieg i wiatr

  • pozdrowić pingwina cesarskiego
  • poczuć się jak naukowiec w stacji badawczej

21 odpowiedzi

  1. Wow 🙂 Mnóstwo wspaniałych marzeń i wiele już spełnionych! Znam dziewczynę, która przemierzyła z plecakiem polskie wybrzeże Bałtyku i wiele innych wspaniałych miejsc. Ja nie chodzę nałogowo, ale za to jestem zagorzałą fanką “biking & camping” :):):) Co roku w ten sposób spędzamy wakacyjne 2 tygodnie 🙂 Pozdrowienia!

  2. super blog, ironiczne poczucie humor ktor uwielbiam no I podroze na wlasna reke ktore kocham. duzo z twoich marzen sa tez moimi marzeniami a cytat Marka Twina napisalam na pierwszej stronie mojej “bible” -” 500 cudow swiata” .z miusicalami na west endzie moge ci pomoc mieszkam w londynie 🙂 pozdrawiam

  3. Bardzo fajnie się ją przeczytało 🙂
    Nawet policzyłam, że zaliczyłam 21 rzeczy z Twojej listy 🙂 Ale rozwijać na pewno się będzie w nieskończoność. Ja np. mogę powiedzieć, że z dwóch tygodni, jakie spędziłam w Turcji wschodniej i centralnej lot balonem i Nemrut były największym rozczarowaniem (ale też najwięcej liczyłam), więc już dopisałabym Ci np. powdychać ostatnie dni wielkiej cywilizacji w Hasankeyf (niedługo miasto zostanie zalane) i poczuć się, jak kapłan w ormiańskiej stolicy w Ani. No i wejść na Ararat

    • Byłam w Ani! 🙂 A ten Ararat trochę mnie przeraża, ale… strasznie kusi z drugiej strony 😉 Chyba faktycznie go dopiszę! O Hasankeyf nie słyszałam, więc poczytam. Ale dlaczego lot balonem i Nemrut były największym rozczarowaniem? Tak konkretnie! 🙂

      • [pozamieszczam link, żeby zobrazować to, o czym mówię]
        Nemrut ma przepiękną okolicę. Jeśli potraktować go jak górę, z której ogląda się panoramy, to jest rewelacyjny.
        Ale ja wyobrażałam sobie go, jako górę pokrytą pomnikami, a z kolei one znajdują się tylko w dwóch miejscach i to w jednym są takie, że moja współtowarzyszka prawie ich nie zauważyła, a ja zamarudziłam “to już to? :/”. http://pozornie-zalezna.blog.pl/2013/11/06/nemrut-najwieksza-atrakcja-wschodniej-turcji/

        Lot balonem z kolei nie powiem, jest atrakcją, ale nie za taką cenę. Większość lotu miałam wrażenie, że przewoźnik nie ma co opowiadać. Nie lecieliśmy nad najwspanialszymi dolinami. Dobre pół lotu czekaliśmy na wzbicie się w górę, tak by każdy się zmieścił (strasznie tłoczno). Potem było już ładnie i miło, ale dla mnie Kapadocja, to przede wszystkim dotyk skał i bycie zaraz przy nich. Darmowy trekking podoba mi się tysiąc razy bardziej niż lot za prawie 2000 zł. (teksty o locie są pozytywne, bo były sponsorowane. Cóż, pewnie warto, ale nie na zasadzie wielkich oczekiwań i może wtedy gdy zarabia się 50 000 i te 2000 to nie problem).

        • OooooOOOooooo :O Aż mi szczęka opadła 😀 Dobra, balonem można polatać gdzie indziej, w Kapadocji wymyślimy coś innego 😀
          Cóż, skoro na Nemrut jest tak mało tych pomników (kolejny przykład, kiedy zdjęcie zrobione z konkretnej perspektywy potrafi zawładnąć ludzką wyobraźnią) to… najwyżej się rozczaruję! 😀 Ale okolicę stamtąd zobaczę bardzo chętnie! 🙂

  4. Bardzo ambitny etap polski – zwłaszcza jeśli się popatrzy na to ile procentowo zostało do wykonania:)
    Moja bucket list też jest taka zadaniowa – chociaż nie udało mi się podzielić tego na kontynenty, próbowałam, ale… bardzo było wtedy widać nierówność w wyborach. Z Twojej listy zrealizowałam 18 punktów i były to bardzo fajne doświadczenia 🙂
    Moja lista jest tu: http://amusedobserver.pl/podroznicza-lista-marzen/
    Co mogę zaproponować do dodania…. hm… może voodoo w Afryce? 🙂

    • Napisz konkretną propozycję z tym voodoo, bo brzmi ciekawie, a nie chcę dać się złożyć w ofierze! 😀 Szamanką chyba też nie zostanę. 😉
      Etap polski jest ambitny i teraz ta mapa uświadamia mi, że trzeba go jak najszybciej zrealizować! Bo wstyd! 😀
      Twoja lista przypomniała mi o Omanie, lemurach na Madagaskarze i whisky w Szkocji! 😀 Dzięki! 🙂

      • Uważa się, że vudu narodziło się w Beninie – to był zresztą powód dla którego pojechałam do tego kraju, przez to właśnie jedno zdanie w przewodniku i miałam okazję brać udział w lokalnej ceremonii. Szamanką byś raczej nie została, bo by usłyszałyśmy, że i tak nie zrozumiemy vudu bo nie jesteśmy ‘initiated’ (cokolwiek by to znaczyło).
        Ale jak się tak zastanawiam to nie vudu było w tym wszystkim najfajniejsze, ale podróż po mało znanym turystycznie kraju co jest doświadczeniem samym w sobie więc do twojej listy bym dodała nie vudu czy jakiś konkretny plan, ale właśnie wizytę w jakimś mało turystycznym afrykańskim kraju, gdzie nie ma niesamowitych atrakcji (typu kościoły w Lalibeli – które swoją drogą były bardzo fajne).

        • Przyznam szczerze, że zawsze ta Afryka Zachodnia gdzieś mi w głowie siedziała, ale nigdy nie miałam okazji, żeby się tak konkretnie wczytać i zainteresować. Więc ok – przekonałaś mnie! Poczytam o Beninie, Togo, Ghanie, Liberii i kilku innych krajach i w przyszłym tygodniu listę uzupełnię! 🙂

  5. Nie umiem tam już odpowiedzieć 😉 Nie, to jest login na wordpressie sprzed lat i po prostu wpisując mój email, tak mnie loguje. To z czasów gdy zaczytywałam się w młodych i gniewnych poetach, siedziałam z podstarzałymi artystami/doktorami uniwersytetów w brudnych knajpach i wyśmiewałam rzeczywistość, a sama studiowałam MISH, miałam wysokie stypendium i uważałam się za nową jakość, która w rzeczywistości tęskniła za roaring twenties.

    • Nię dziękuję! 😉
      Przyznam, że mi też imponuje, dlatego tak się na to napaliłam 😀
      Mam jednak nadzieję, że się nie WYPALĘ, ale z drugiej strony nie jest tak, że jeżdżę od miejsca do miejsca i intensywnie zwiedzam, więc myślę, że znużenie projektem nie grozi. 🙂 Zawsze mogę na chwilę zrobić przerwę. 😉

  6. Przypadkiem trafiłam na Twojego bloga i przywiało mnie od razu do tej listy wzywań. I jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wow, mega inspirujesz tymi planami. Może warto zrobić swoją listę….:).
    Dzięki!

    • Nie wiem czy lubię tak w pośpiechu zwiedzać, wolę spędzić w danym miejscu trochę więcej czasu i lepiej je poczuć, a żeby to zrobić wiza jest potrzebna i nie jest to dla mnie problemem. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge