Dzień Wszystkich Świętych po raz pierwszy spędzam za granicą. Tęsknię za wizytą na rodzinnych cmentarzach na wschodzie Polski, za tym klimatem pierwszego listopadowego dnia i za łuną od tysięcy zniczy unoszącą się nad nekropoliami. Ale jestem też ciekawa jak wygląda Wszystkich Świętych na Filipinach. W kraju również katolickim, który jednak kulturowo bardzo różni się od naszego, więc wieczorem 1. listopada idę na cmentarz.
Jeśli kiedykolwiek myśleliście, że wasz kostium na imprezę Halloween był straszny lub szalony, to znaczy, że powinniście w tym okresie przyjechać na Filipiny. Bo na pewno nie przebieraliście się nigdy za rozkładające się zwłoki w lodówce. Z lodówką oczywiście.

