Socrealistyczna architektura Warszawy jest mocno niedoceniana. Utarło się, że to co związane z komunizmem, to złe i brzydkie. Jednak jak się okazuje, coraz więcej młodych warszawiaków tak już tego nie postrzega. Koszmarki socrealizmu przestały straszyć i mało kto wyobraża sobie stolicę bez Pałacu Kultury. A przecież były nawet plany wyburzenia go! Dziś mam dla was trasę po Warszawie szlakiem socrealizmu. Oj, zaskoczę Was! I mam nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak mi!

Trasa zwiedzania, którą dla Was ułożyłam, liczy ok. 6 km i przechodzi przez najważniejsze zabytki socrealizmu. Do tego dodałam dwa muzea (opcjonalnie, oczywiście) i obiad w barze mlecznym. Nie byle jakim, bo najstarszym w Warszawie! Zwiedzanie spokojnie zajmie Wam cały dzień, ale oczywiście możecie je modyfikować. Na końcu wpisu znajdziecie mapkę z trasą zwiedzania.

Oczywiście zabytków socrealistycznej architektury w Warszawie jest więcej i krótko wspominam o nich na końcu tego wpisu. Jeśli macie czas – zachęcam do odwiedzenia ich! 🙂

Ten wpis to jedna z kilku propozycji na zwiedzanie Warszawy w 2 dni lub więcej. Nasza stolica jest bardzo różnorodna i można tu spokojnie spędzić tydzień i się nie nudzić. Nie jest wcale gorsza od innych europejskich miast, jak Amsterdam, Londyn, Paryż czy Rzym. A każdy dzień tutaj może być zupełnie inny! 🙂

socrealistyczna architektura warszawa

pod Pałacem Kultury 🙂

Socrealizm w architekturze i kulturze

Na początek przypomnijmy sobie w ogóle skąd się wziął socrealizm i o co w nim chodzi.

Socrealizm to skrót od socjalistycznego realizmu. Jest to jedyny styl w kulturze, sztuce i architekturze określony i narzucony przez władzę polityczną. Powstał w 1934 w Związku Radzieckim, a potem rozlał się na inne kraje bloku wschodniego. W Polsce obowiązywał w latach 1949-1955. W tym okresie artyści, którzy nie tworzyli zgodnie z myślą socrealistyczną, byli represjonowani. Później, po śmierci Stalina, już nie trzymano się tego stylu tak restrykcyjnie. Był obecny, ale nie był obowiązkowy.

Co cechuje socrealizm? Przede wszystkim prostota tak prosta, że aż boli. Styl powstał z myślą o niewyedukowanych funkcjonariuszach partyjnych wywodzących się z klasy robotniczej i chłopskiej. Dla nich sztuka nowoczesna, jaką wtedy reprezentowali chociażby Pablo Picasso czy Salvador Dali, była czymś zupełnie niepojętym. Nie rozumieli jak można bawić się formą i eksperymentować. Dla władzy formy awangardowe były wynaturzeniem, a nowy nurt w sztuce nie powinien wymagać od odbiorcy zbytniego wkładu intelektualnego.

Socrealizm więc był z założenia prosty w formie, bo skierowany był do prostych ludzi. Styl zakładał, że ma przedstawiać robotników oraz chłopów i ich pracę na rzecz ojczyzny. Niepotrzebne były jakieś zawijasy i inne burżuazyjne upiększenia, dlatego socrealizm jest taki surowy. Jednocześnie jest bardzo pompatyczny, wzniosły i monumentalny. Ten monumentalizm szczególnie widać w socrealistycznej architekturze, kiedy poszczególne gmachy dosłownie przytłaczają nas swoją formą i rozmiarem.

Władza też założyła, że poza prostą formą, socrealizm ma również nawiązywać do historii danego kraju. Stąd w niektórych projektach zauważycie przemycone przez architektów „imperialistyczne” detale.

socrealizm warszawa zwiedzanie

Pałac Kultury i Nauki – symbol socrealizmu

Symbol socrealistycznej Warszawy – Pałac Kultury

Pałac Kultury i Nauki to symbol socrealistycznej Warszawy. Starsze pokolenie go nie lubi, bo kojarzy im się z okresem największego ucisku, czyli stalinizmem. Powstał nawet pomysł zburzenia go! (Który raczej nie zostanie zrealizowany, bo nie wiadomo jak to ogarnąć logistycznie oraz co zrobić z taką ilością gruzu.) Jednak młodzi warszawiacy uważają, że Pałac Kultury jest całkiem spoko, wpisał się w krajobraz Warszawy na stałe i nie wyobrażają sobie stolicy bez Pałacu.

Pomysłodawcą budowy PKiN był Józef Stalin. Oficjalnie Pałac to „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”. Jego projekt inspirowany był innymi podobnymi gmachami w Moskwie (tzw. Siedem Sióstr). Podobny budynek jest również w Rydze na Łotwie. Nasz jedkan Pałac Kultury ma wiele polskich elementów (detale na szczycie), a dookoła znajdują się dodatkowe gmachy np. teatrów i Sali Kongresowej (w remoncie do 2024 r.).

Pałac Kultury i Nauki wzniesiono na gruzach powojennej Warszawy. Budowa trwała od 1 maja 1952 do 21 lipca 1955. W jego budowie wzięło udział 6000 robotników ze Związku Radzieckiego i 3500 Polaków (16 osób straciło życie). Ciekawostką jest, że wysokość gmachu ustalono za pomocą samolotu ciągnącego za sobą balon. Początkowo radzieccy architekci chcieli zatrzymać się na 120 metrach, jednak Polacy chcieli więcej. W efekcie Pałac Kultury i Nauki mierzy 237 metrów wysokości (z iglicą) i wciąż jest najwyższym budynkiem w Polsce. (W budowie obok jest Varso Tower, który mierzyć będzie 310 metrów.)

zwiedzanie Warszawa socrealizm

Ministerstwo Finansów jest również na trasie zwiedzania socrealistycznej architektury Warszawy

Gmach oddano do użytku dwa lata po śmierci Stalina (do 1956 r. PKiN nosił imię Józefa Stalina) i z tego powodu zrezygnowano z budowy monumentalnego pomnika komunistycznego przywódcy przed głównym wejściem. Jednak warto obejść budynek dookoła i przypatrzeć się jego dekoracjom. Istotna jest tutaj symbolika. Przed głównym wejściem wznoszą się Mikołaj Kopernik i Adam Mickiewicz. Natomiast relief nad drzwiami (słabo czytelny ze względu na masywną kolumnadę) przedstawia władzę socjalistyczną i przedstawicieli świata, którzy trzymają gołąbki i inne symbole pokoju.

Idąc dookoła Pałacu, obejrzyjcie dokładnie posągi, które są z każdej jego strony. Ciekawe czy potraficie odgadnąć jakie profile przedstawiają. 🙂 (Cała dokumentacja pod tym linkiem.) Podpowiem tylko, że niektóre rzeźby są uosobieniem sztuki i kultury, inne ukazują sportowców i robotników. Według mnie najciekawsze rzeźby znajdują się na Sali Kongresowej i mogą być nawiązaniem do odbywającego się tutaj Światowego Festiwalu Młodzieży w 1955 roku. Rzeźby przedstawiają Afrykańczyka, Araba, Hinduskę, Chinkę, mieszkankę Azji Centralnej, sowiecką inteligentkę, młodego robotnika, a także młodzieńca trzymającego księgę z imionami ojców komunizmu. Kiedyś na księdze widniał też Stalin, ale został usunięty. 😉

Mało kto wie, że Pałac Kultury i Nauki można zwiedzać z przewodnikiem! Jest kilka opcji wycieczek, a we wszystkich biletach jest już możliwość wejścia na TARAS WIDOKOWY! Więc nie musicie płacić za to podwójnie. Szczegóły poznacie pod tym linkiem. Można również wejść właśnie na sam taras widokowy na 30. piętrze. Wstęp kosztuje 20 zł, bilety do nabycia w kasie na miejscu.

Przed Pałacem Kulturu od strony Alei Jerozolimskich znajduje się stacja kolejowa Warszawa Śródmieście. W podziemiach znajdują się perony wybudowane w duchu socrealizmu.

architektura socrealistyczna warszawa zwiedzanie

Socrealistyczna architektura na osiedlu Nowy Świat

co zobaczyć w warszawie

socrelistyczne osiedle Nowy Świat

Ulica Świętokrzyska i osiedle Nowy Świat

Jedna z ulic biegnąca od Pałacu Kultury to Świętokrzyska. Bardzo monumentalna w swoim założeniu – jedna z reprezentacyjnych ulic socrealizmu. Warto przejść tędy do Ministerstwa Finansów.

Po drodze jest Plac Powstańców Warszawy. Tutaj również zobaczycie architekturę socrealistyczną, ale niestety mało jej się zachowało. Gmach Narodowego Banku Polskiego się od tego odcina. Wejście kiedyś było otoczone socrealistycznymi mozaikami, ale obecnie jest zabudowane.

Ministerstwo Finansów (Świętokrzyska 12) wybudowano na planie podkowy. Niczym francuski pałac z ogrodem pośrodku, jednak w formie prostej, bez zbędnych upiększeń, bo w końcu socjalistycznej. Nad głównym wejściem widzimy 3 płaskorzeźby w stylu art deco – taniec, pracę i hodowlę – widzicie te świnki, kurki i baranka? 😀

Naprzeciwko ministerstwa jest ulica Kubusia Puchatka, gdzie znajduje się Osiedle Nowy Świat Zachód. Ciekawostka – jest to jedyna ulica na Śródmieściu, która jest niezamieszkana. Można nią tylko spacerować! To dlatego, że mieszkania na osiedlu przypisane są do sąsiednich ulic. Warto przejść tędy do ulicy Nowy Świat. Mimo, że to centrum miasta, to jest bardzo spokojne! A do tego całkiem zieolono i z ładną kolumnadą. Po drugiej stronie Nowego Światu jest bliźniacze osiedle Nowy Świat Wschód.

socrealizm warszawa

Rondo Charlesa de Gaulle’a, czyli „Rondo z palmą”

Wychodząc z bramy do ulicy Nowy Świat, po prawej stronie zobaczymy Rondo Charlesa de Gaulle’a ze słynną palmą. Na budynku na rogu, w którym jest Empik, od strony Alei Jerozolimskich wykuta jest szlachetna fraza „cały naród buduje swoją stolicę”. Zwróćcie też uwagę na mozaikę z lat 60., lekko schowaną w łączniku za budynkiem, tuż obok frazy tej frazy. Mozaika ta przedstawia Gwardię Ludową, komunistyczną partyzantkę (w ręku żołnierza widać granat). Jest to jedna z wielu socjalistycznych mozaiek w Warszawie, które odchodzą w zapomnienie – wiele z nich jest rozbieranych lub niszczonych.

Po drugiej stronie ronda wznosi się wielki biały gmach. To ukończony w 1952 roku dawny Dom Partii, kolejny zabytek architektury socrealistycznej. Natomiast wielki szary budynek na rogu skrzyżowania to gmach Banku Gospodarstwa Krajowego. Choć jest szary i dość przygnębiający, to warto na niego zwrócić uwagę. Nie jest co prawda z okresu socrealizmu, ale jeszcze sprzed wojny. Gmach BGK został wzniesiony w latach 1928-31 w stylu modernistycznym. Choć odbiega to trochę od naszego komunistycznego tematu, polecam przyjrzeć się płaskorzeźbom w stylu art deco przedstawiającym naturę i pory roku.

Nasza trasa idzie za tym właśnie budynkiem, przez ulicę Mysią. Tutaj, na Placu Wolnego Słowa, znajdziecie jeszcze kilka płaskorzeźb nad wejściem do gmachu.

warszawa socrealizm zwiedzanie

Kościół św. Aleksandra, a za nim dawne Superministerstwo

Socrealizm w Dzielnicy Ministerstw

Nazwa Plac Wolnego Słowa nie wzięła się przez przypadek, bo tutaj w budynku naprzeciwko gmachu BGK mieścił się kiedyś Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Socrealistyczne detale z tego budynku umieszczono wewnątrz holu nowego biurowca Libery Corner (można zajrzeć do środka).

Następnie ulicą Bracką idziemy do Placu Trzech Krzyży.

Największy, szary budynek zajmujący całą długość placu to gmach tzw. Superministerstwa. Była to siedziba Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego. Był to organ nadrzędny wobec innych ministerstw, planowano tutaj plany gospodarcze, kontrolowano ich realizację, prowadzono nadzór nad przestrzennym planowaniem i zagospodarowaniem kraju, ustalano ceny i podatki. Krótko mówiąc – robiono tu wszystko. PKPG istniało w latach 1949-56.

Wchodzimy w ulicę Hożą obok gmachu, to tzw. Dzielnica Ministerstw, bo w tym celu wzniesiono tu monumentalne gmachy. Idziemy prosto do Hotelu Grand. Zbudowano go dla oficjeli wizytujących ministerstwa. Dziś należy on do sieci Mercure.

architektura socrealistyczna warszawa

Hotel Grand (dziś Mercure Grand) w Dzielnicy Ministerstw

Przy hotelu skręcamy w prawo w ulicę Kruczą, a następnie w lewo w ulicę Wspólną. Zobaczycie tutaj wspaniały gmach Ministerstwa Rolnictwa. Fasada inspirowana była Pałacem Saskim, który nie przetrwał wojny. Według pierwotnego projektu miała być ona podziwiana z parku-ogrodu, który rozciągałby się przed ministerstwem, ale zamiast tego w tym miejscu postawiono bloki. Szkoda, wielka szkoda.

Wracamy na ul. Kruczą do Hotelu Grand i idziemy dalej prosto. Następnie przy Skwerze Batalionu „Ruczaj” dochodzimy do ulicy Mokotowskiej, czyli polskiej ulicy mody.

Socrealistyczna Warszawa – gdzie zjeść?

Na obiad mamy dwie opcje. Oczywiście, jak na czasy PRL przystało – proponuję zjeść tanio, a dobrze w barze mlecznym! Chciałabym zaproponować Wam dwa miejsca na obiad.

Pierwsze z nich to Bar Mleczny Bambino. Znajduje się on tuż przy Hotelu Mercure Grand, dokładnie na ulicy Hożej 19, więc leży idealnie na naszej trasie zwiedzania. W barze dostaniemy wszelkiego rodzaju obiady domowe – zupy, kotlety, surówki i pierogi.

Drugi bar mleczny, który chciałabym Wam polecić to Bar Mleczny Prasowy. Leży on nieco na uboczu naszej trasy zwiedzania, bo prawie 2 przystanki tramwajowe za placem Zbawiciela (tramwaje nr 4, 18, 35 dojeżdzają na przystanek Unii Lubelskiej, stamtąd trzeba się 200 metrów cofnąć do placu Zbawiciela).

Choć jest nieco dalej, polecam tam bar, gdyż jest on najstarszty w Warszawie. Założono go w 1954 r., czyli jest starszy o rok od PKiN. Zamknięty w 2011, jednak warszawiacy tak tęsknili, że władze przychyliły się i ogłoszono konkurs na wynajem lokalu. Nowy najemca miał się zobowiązać do kontynuowania tradycji baru mlecznego. I tak po dwóch latach nieobecności Prasowy wrócił na mapę stolicy. 🙂

bar mleczny warszawa

najstarszy w Warszawie bar mleczny

socrealistyczna warszawa

pierogi w Prasowym

Socrealistyczna architektura MDM

Ostatni odcinek naszej trasy prowadzi ulicą Marszałkowską do Placu Konstytucji. Wzdłuż ulicy wybudowano Marszałkowską Dzielnicę Mieszkaniową, czyli MDM. Pewnie pomyślicie co w ogóle może być ciekawego w jakimś tam osiedlu? Cóż, sam pomysł na tę okolicę już robi wrażenie!

Przede wszystkim, budowa MDM była bardzo ambitnym projektem urbanistycznym. Był on częścią Planu Sześcioletniego, czyli planu gospodarczo-społecznego w powojennej Polsce. Według pierwotnych założeń, miało to być samowystarczalne osiedle mieszkaniowe. Wybudowane w miejscu, gdzie wcześniej mieszkali zamożni warszawiacy. Na ich miejsce miała przyjść klasa robotnicza.

Plan zakładał, że MDM zostanie wzniesiona na 80 hektarach i pomieści 45 tysięcy mieszkańców! W tym celu wyburzono wiele ruin i kamienic, które przetrwały wojnę.

I tak naprawdę, MDM to był projekt „na próbę”, bo w tych okolicach zniszczenia były ogromne, więc łatwiej było usunąć ruiny pod socjalistyczną zabudowę. A gdyby się udało – to taki los czekałby również centrum Warszawy. Jednak zrealizowano jedynie 1/8 projektu, bo zabrakło funduszy. Na szczęście! Inaczej stolica utraciłaby jeszcze więcej zabytkowej zabudowy.

socrealistyczna architektura warszawa

socrealistyczna architektura Ministerstwa Rolnictwa nawiązująca do nieistniejącego Pałacu Saskiego

W ogóle cały Plan Szcześcioletni wywołał kryzys społeczny i robotniczy, czego skutkiem był chociażby Poznański Czerwiec 1956 roku. Władze, skupiając się na wyśrubowanych założeniach planu, zupełnie zapomniały o potrzebach społeczeństwa. Liczyły się liczby, a nie normalne życie ludzi, którzy byli przepracowani, zarabiali marne pieniądze i żyli w bardzo złych warunkach. W 1953 r. drastycznie skoczyły ceny żywności i innych produktów, co tylko pogłębiało niezadowolenie robotników i w końcu doprowadziło do strajków.

Wróćmy jednak do MDM. Cały projekt cechowała monumentolność i prostota. Miało być tutaj mnóstwo szerokich ulic, idealnych do defilad i pochodów pierwszomajowych, a także placów. Wszystko to miało też podkreślać ideę socrealizmu.

Jednak, gdyby się przyjrzeć, to MDM nie robi najlepszego wrażenia. Bloki są dość szare, smutne i mają małe okna, które wychodzą na gwarną Marszałkowską lub podwórza. Cóż, w planach bardziej liczyła się socrealistyczna „estetyka”, a dopiero potem funkcjonalość i wygoda mieszkańców.

architektura socrealistyczna warszawa socrealizm

MDM – serce warszawskiego socrealizmu

Plac Zbawiciela i aleja Armii Ludowej

Idąc w stronę centrum, pierwszym placem, który zwraca naszą uwagę jest Plac Zbawiciela. Dzisiaj to bardzo popularne miejsce wśród młodych warszawiaków, po prostu wypada tu bywać.

Plac został zabudowany dopiero pod koniec XIX wieku, wcześniej były tu pola uprawne. Z tego okresu pochodzą kamienice, które wyglądem odbiegają od monumentalnej socrealistycznej zabudowy. Natomiast kościół Najświętszego Zbawiciela został wzniesiony na początku XX wieku. Tuż przed II wojną światową wykończono jego wnętrza, a w czasie wojny kościół ucierpiał tak bardzo, że były nawet plany zburzenia go.

Po wojnie ruiny najbardziej zniszczonych kamienic na placu rozebrano. Podobny los spotkałby kościół Zbawiciela, ale na szczęście świątynię oszczędzono i odbudowano. Budynki z kolumnadami dookoła placu pochodzą właśnie z początku lat 50., kiedy realizowano plan budowy Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.

Ulicą Marszałkowską idziemy dalej do Placu Konstytucji. Idąc po drodze miniemy rzeźby przedstawiające przodowników pracy. Pierwsze z nich, te pod numerami 49/45 i 34/50 są mocno zdewastowane, a szkoda. Mam nadzieję, że kiedyś je odnowią! Pomniki przedstawiają przedszkolankę (matkę z dzieckiem?), murarza, kolejrza i nauczycielkę z uczniem. Bliżej Placu Konstytucji są kolejne rzeźby, tym razem wyczyszczone. Przedstawiają one włókniarkę, hutnika, górnika i rolnika.

socrealizm warszawa co zobaczyć

Plac Zbawiciela

Socrelistyczna architektura na Placu Konstytucji

Nazwa placu nawiązuje do Konstytucji PRL uchwalonej 22 lipca 1952 roku – tego samego dnia, gdy plac został oddany do użytku.

Plac jest monumentalny i zaprojektowany tak, żeby służył defiladom i pochodom pierwszomajowym. Tak zresztą miały wygląd place w socrealistycznej Warszawie. Jednak tylko Plac Konstytucji został ukończony według założeń projektu, bo wszystkie odchodzące od niego ulice zostały ukończone.

Choć wydaje się, że Plac Konstytucji to jeden wielki parking, to tak naprawdę jest tu kilka detali, na które warto zwrócić uwagę. Wspomniany parking, nota bene, jest prowizorką. Początkowo był pomysł, żeby na środku placu utworzyć ogród lub park, lub postawić monumentalny pomnik Stalina, ale w efekcie tego nie zrealizowano. Za to od lat 70. zaczętu tu parkować samochody, do momentu podjęcia decyzji co zrobić na placu. I tak oto prowizoryczne zagospodarowanie placu ciągle czeka na swój moment.

Ciekawostką jest, że Plac Konstytucji tak naprawdę nie jest symetryczny. Wchodzimy na plac od południa, czyli właśnie od tej strony, gdzie symetria jest zaburzona przez ulicę Waryńskiego po lewej. Żeby nadać placu wrażenie symetrii, z tej strony postawiono 3 wielkie kandelabry. Początkowo miały być to pomniki przedstawiające uosobienie Śląska, Pomorza i Stolicy. Bolesław Bierut jednak zasugerował, żeby postawić tu kandelabry – takie, jakie widział w Odessie.

socrealizm warszawa

socrealistyczne płaskorzeźby wzdłuż ul. Marszałkowskiej

Sztuka socrealizmu na Placu Kontytucji

Być może trudno w to uwierzyć, ale na tym monumentalnym placu jest kilka ciekawych detali. Idąc w lewo we wspomnianą ul. Waryńskiego, na budynku pod adresem Pl. Konstytucji 3 (obejdźcie budynek z lewej strony, od Waryńskiego) na ścianie z boku budynku jest płaskorzeźba „Otwarcie MDM”. Rzeźba, autorstwa Franciszka Habdasa, przedstawia dorosłych i dzieci witających nową dzielnicę – tak to można ująć. A nad nimi dumnie powiewają flagi i ukazana jest data 22 VII 1952, czyli data oddania do użytku MDM.

W podcieniach budynków, tymi z kolumnadami, warto zadrzeć głowę do góry. W narożnikach budynków po obu stronach placu znajdują się przepiękne mozaiki. Mało kto zdaje sobie sprawę z ich istnienia! Autorką mozaiek jest Hanna Żuławska i przedstawiają one społeczeństwo robotniczo-chłopskie podczas czterech pór roku.

Lato i jesień znajdują się w narożnikach budynków z numerem Pl. Konstytucji 5. Jesień poznacie po roku szkolnym – jest tam siedzący za biurkiem nauczyciel, globus, a za nim tablica. Latem chłopska rodzina niesie wieniec upleciony z plonów. W budynku pod numerem 6 znajdziecie wiosnę i zimę. Wiosna przedstawia pochód pierwszomajowy (a jakżeby inaczej?), a zimą… społeczeństwo na nartach. 😀

Po stronie placu przy ulicy Koszykowej mamy też gmach, gdzie u góry umieszczono 3 rzeźby, jednak są one bardzo słabo widoczne z ulicy. Dużo lepiej widać je z budynku naprzeciwko. Rzeźby są uosobieniem Sztuk Pięknych, Muzyki i Literatury.

I ostatnim dziełem, na które warto zwrócić uwagę jest sześć płaskorzeźb od ulicy Koszykowej i Pięknej. Przedstawiają one proces tworzenia MDM – od pracy architektów, przez pracę robotników i ukończenie MDM. Taka płaskorzeźbiarska kronika.

architektura socrealistyczna plac konstytucji

Plac Konstytucji od strony ulic Koszykowej i Pięknej

architektura socrealistyczna warszawa

mozaiki w podcieniach Placu Konstytucji

socrealizm realizm socjalistyczny warszawa architektura

płaskorzeźby przedstawiające budowę stolicy

Muzeum Życia w PRL

Na ul. Pięknej, tuż za wielkim budynkiem na rogu Placu Konstytucji, usytuowane jest Muzeum Życia w PRL. To idealne miejsce, żeby zakończyć naszą wycieczkę.

Muzeum jest nieduże. Zawiera ono mnóstwo eksponatów z okresu komunistycznego, które wywołują nostalgiczną łezkę w oku starszych odwiedzających. W kolekcji zobaczycie np. suszarki, odkurzacze, opakowania po herbatach i słodyczach, kredki itp. Jest nawet odwzorowane typowe mieszkanie z kuchennym kredensem i meblościanką, a w łazience stoi pralka frania. W kawiarni urządzonej jak z dawnych lat, można napić się kawy lub oranżady – oczywiście w szklankach z metalowymi uchwytami!

Jednocześnie w muzeum wszystko jest wytłumaczone. Są informacje zarówno historyczne, jak i kulturalne. Przedstawione w zwięzły i nie przynudzający sposób. Ach, i nie mogę zapomnieć o filmach propagandowych! Płakałam ze śmiechu na filmie o żuku colorado – stonce, zrzuconej podstępnie na polskie wybrzeże przez imperialistyczne mocarstwo USA, z którą walczy cały naród. I na filmie o jednodniowej wizycie zespołu the Rolling Stones. „Tego się nie słucha, to się przeżywa!” 😀

Jednym słowem – naprawdę warto odwiedzić to muzeum! Normalne bilety wstępu kosztują 18 zł. Na zwiedzanie wystarczy Wam jedna godzina.

muzeum warszawa

Muzeum Życia w PRL

Mapka zwiedzania Warszawy szlakiem socrealizmu

Poniżej przedstawiam mapkę zwiedzania socrealistycznej Warszawy według miejsc wymienionych w tym wpisie. Zwracam uwagę, że na mapce nie zaznaczyłam dojścia do baru Prasowego, bo od Was zależy, które miejsce wybierzecie na obiad – bar Prasowy czy bar Bambino.

Z innych miejsc związanych z warszawskim socrealizmem, o których wspominam w kolejnym podrozdziale. zaznaczyłam jedynie gmach Ufficio Primo, gdyż znajduje się on dość blisko głownej trasy zwiedzania.

Inne miejsca związane z socrealizmem

W Warszawie jest oczywiście więcej miejsc związanych z socrealizmem. Na uwagę zasługują chociażby:

  • park im. Edwarda Rydza-Śmigłego, który pierwotnie nazwano Centralny Park Kultury i Wypoczynku. Tak jakby władza musiała tłumaczyć ludowi, po co są parki… (A może właśnie musiała?) W parku są ukryte (specjalnie?) rzeźby z okresu socrealizmu, uważane za jedne z najlepszych w tym stylu;
  • budynek Ufficio Primo. Co prawda z zewnątrz nie wyróżnia się on niczym szczególnym, ale wnętrze przypomina weneckie pałace – galerię możecie obejrzeć tutaj. Nie jestem pewna czy do budynku można wejść. Znajduje się on przy ul. Wspólnej, zaledwie 2 ulice od Marszałkowskiej, więc jeśli macie ochotę, możecie przedłużyć swoją trasę spaceru;
  • Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. Z centrum dojedziecie tam autobusem nr 175 lub 128, przystanek Pruszkowska 02.

Mam nadzieję, że ta nietypowa trasa zwiedzania przypadnie Wam do gustu! To oczywiście tylko jeden z wielu pomysłów zwiedzania Warszawy. Ale pokazuje, że nasza stolica jest bardzo różnorodna i można tu przyjechać nawet na tydzień, a wcale się nie nudzić! 🙂

pałac kultury i nauki warszawa

socrealistyczne rzeźby wokół PKiN