Dziś opowiem Wam o moim krótkim życiu w Manili, stolicy Filipin. To zdecydowanie było jedno z najbardziej niebezpiecznych miast, w jakich mieszkałam. Nigdy nie czułam się tu pewnie, ani w 100% bezpiecznie. Bardzo długo bałam się sama skorzystać z transportu publicznego, a jadąc taksówką trzeba było zamykać drzwi od środka.

Będzie o całych rodzinach mieszkających na ulicy, na wysypisku śmieci i na cmentarzu. Będzie o tym, jak (nie) dać się okraść na ulicy. I o duchach. To ostatnie ciągle wywołuje u mnie gęsią skórkę.

Ale będzie też kilka zabawnych fragmentów, w końcu to mój podcast! A ze mną nigdy nie jest smutno. 😉

Miłego słuchania i do następnego razu! 🙂