Mieszkanie za granicą pozwala poznać dany kraj od środka, dużo lepiej niż gdybyśmy tylko przyjechali tam na wakacje. Mamy więcej czasu, żeby zobaczyć miejsca niedostępne dla turystów, a także lepiej poznać mentalność narodu. I jego absurdy, które oczywiście dla nas są absurdalne, ale dla nich są w zupełności normalne.

Często prowadzi to do przezabawnych lub szokujących sytuacji. Dzisiaj opowiadam Wam o nich z ogromną dozą poczucia humoru w moim pierwszym podcaście. 🙂

Podcastu możecie posłuchać tutaj, na YouTube (nie zapomnijcie zasubskrybować mojego kanału!) oraz na Spotify, klikając tutaj lub przez odtwarzacz powyżej. (Rany, słowo odtwarzacz jest takie retro, czy jest jakieś inne? 😀 ) Podcast pojawi się też na platformach Apple i Google, ale musi minąć kilka dni roboczych zanim przejdę weryfikację. Tak, nie spodziewałam się tego.

Przyznam, że zaskoczył mnie pozytywny odbiór mojego pierwszego podcastu i czuję, że to będzie przygoda na dłużej! 🙂

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz wesprzeć mnie przez Patronite. Dzięki Twojemu wsparciu Plecak i walizka nabierze rozpędu, a wiele fajnych projektów, które na razie mam w głowie, ujrzy światło dzienne. Jak na przykład wymarzona książka o Sri Lance.

Co masz z tego, że będziesz Patronem mojego bloga? Chociażby to, że dodam Cię do sekretnej grupy na Facebooku, gdzie wraz z innymi Patronami będziesz mieć dostęp do moich treści jako pierwsza/pierwszy, możesz zadawać pytania, a także zgłaszać pomysły i uwagi do nowych wpisów i podcastów pojawiających się na blogu. Szczegóły poznasz na Patronite. A ja już teraz serdecznie dziękuję za każde wsparcie!

A na koniec taki dla Was absurd z Hiszpanii. Znak na szlaku w górach. (Jak znajdę więcej zdjęć, to będę tu dorzucać.)

absurdy hiszpanii życie w andaluzji podcast