Stało się. Nadszedł dzień, w którym moja bucket list, czyli lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią, mi się znudziła.

Jestem osobą, która nie lubi w życiu monotonii. Potrzebuję zmian od czasu do czasu, czegoś nowego, świeżego.

I to samo stało się z moją bucket list. Spojrzałam na nią ostatnio i… nic. Nie było żadnego dreszczu emocji. Żadnego podniecenia. DLACZEGO?

Bo moja bucket list po prostu mi spowszedniała. Dopisuję punkty, realizuję je, skreślam, dopisuję, realizuję, skreślam, dopisuję, realizuję, skreślam… I tak w kółko. Nic więcej się nie dzieje, żadnego dreszczu emocji. Nie ma w tym nic ekscytującego.

Poza tym, bądźmy szczerzy – czy kogos z Was interesuje spełnianie marzeń innych osób, kiedy nie ma to na Was żadnego wpływu? Nie wydaje mi się. Ja osobiście tylko beznamiętnie przeglądam listy innych po to, żeby zwykle nigdy już do nich nie wrócić. W żaden sposób mnie nie ekscytują. Nie ma więc najmniejszego powodu, żeby moja lista też kogoś ekscytowała. To po prostu lista.

Więc nadszedł czas, żeby to zmienić.

Nie, nie zamierzam rezygnować z bucket list całkowicie. Zamierzam tylko (albo aż) zmienić jej wygląd, nadać jej jakiś sens. Nie będzie to już zwykła lista.

Teraz moja bucket list będzie czymś dużo więcej. Będzie budzić emocje, będzie mnie mobilizować, będzie sprawiać, że będę się świetnie bawić w jej realizacji. I mam nadzieję, że Wy też będziecie obserwować rozwój mojej bucket list z zainteresowaniem.

Może nawet Was zainspiruje?

Nad nową wersją bucket list pracuję już od kilku dni. To będzie cały projekt. Dopracowuję jeszcze szczegóły i dopiero jak będę zadowolona z końcowego efektu udostępnię nową wersję tutaj.

Ale już jestem podekscytowana! :):)

Czy masz swoją bucket list? A może gdzieś widziałeś/widziałaś taką, która Cię zainspirowała w jakiś sposób? Jak myślisz, co musi mieć w sobie czyjaś bucket list, żeby była interesująca i inspirująca dla innych?

bucket

bucket, czyli wiaderko; źródło: flickr.com, Nick Page