Jordania, kraj bezkresnych pustyń pełen zabytków i atrakcji przyrodniczych. Jeden z moich ulubionych na świecie! Jedziesz do Jordanii i potrzebujesz informacji praktycznych, informacji o cenach, kosztach, atrakcjach, noclegach? Znajdziesz je w tym poście!

Jordania i Izrael to kraje, które odwiedziłam jeszcze jako nastolatka z rodzicami. Rozbudziły one moją miłość do podróży oraz pustyni i zawsze chciałam tam wrócić. Udało się ponownie po 13 latach od pierwszej wizyty w tej części świata i wtedy już przepadłam na wieki… Zostawiłam w Jordanii swoje serce, odkryłam jej przygodową naturę, ciekawe zabytki, dałam sobie tyle czasu ile chciałam. I już wiem, że wrócę ponownie – na dłużej!

Poniżej zamieściłam dla Was wszystkie informacje, jakie zebrałam przed i w trakcie podróży. Mam nadzieję, że będą one dla Was przydatne, a jeśli macie jakieś dodatkowe pytania – piszcie je w komentarzach pod spodem!

Na stworzenie tego posta poświęciłam bardzo dużo czasu, więc proszę o uważne przeczytanie go. Pytania, na które w tekście jest odpowiedź, nie będą zatwierdzane. Szanujmy swój czas. Dziękuję! 🙂

jordania

widok na Amman

1. Czy warto jechać do Jordanii? Co zobaczyć lub zrobić w Jordanii?

Większości zapewne Jordania kojarzy się z bezkresnymi pustyniami, Petrą, ewentualnie jeszcze Morzem Martwym i miejscami biblijnymi. Te ostatnie miejsca zwykle odwiedza się podczas wyjazdu do Izraela, a Petrę zalicza w jeden dzień. Jordanię traktuje się zwykle nieco po macoszemu – ot, maksymalnie trzy dni i wracamy.

Jednak Jordania to dużo, dużo więcej. Warto przyjechać tylko do Jordanii, bez Izraela, poświęcić jej wiele uwagi i odkryć ją zupełnie osobno. Szczególnie, że Ryanair uruchomił połączenia z Warszawy do Ammanu i loty do tego pustynnego kraju nie są już tak drogie.

Co więc można zobaczyć w Jordanii oprócz wspomnianych must see? Wyliczanie warto zacząć od historii – oczywiście Petra, na którą polecam przeznaczyć co najmniej 2 dni (o moich wrażeniach z Petry pisałam tutaj, więc zapraszam do lektury!), do tego Dżerasz – największe ruiny rzymskiego miasta na Bliskim Wschodzie, zamek Karak – drugi największy po Krak de Chevaliers w Syrii zamek krzyżowców w tej części świata.

Jeśli mamy więcej czasu to zdecydowanie warto wybrać się na Pustynię Syryjską w poszukiwaniu pustynnych zamków – ale uwaga! Do tego potrzeba lokalnego przewodnika, bo można tam się łatwo zgubić, a GPS może nie działać. Z mniej oczywistych atrakcji należy też wymienić Madabę, w której można zobaczyć najstarszą na świecie mozaikową mapę geograficzną – pierwotnie mierzyła ona 5×25 metrów i składała się ok. 2 milionów elementów! Zdecydowanie jest to gratka dla wszelkich amatorów map.

Jeśli chodzi o miejsca biblijne, bo takie mogą wielu z Was interesować, to da się je zobaczyć podczas jednodniowej wycieczki z Ammanu – najpierw krótka wizyta w Madabie, a następnie na Górze Nebo, z której widać Dolinę Jordanu, czyli biblijną Ziemię Obiecaną. Nie zapomnijmy oczywiście o Betanii, czyli Miejscu Chrztu w Jordanie, który jest graniczną rzeką między Izraelem a Jordanią. Pielgrzymi po obu stronach rzeki mogą dosłownie uścisnąć sobie ręce.

No i przyroda, która według mnie jest najciekawszą częścią Jordanii. Mamy tu oczywiście słynną pustynię Wadi Rum, którą można odkrywać na wielbłądzie i jeepem (koniecznie przeczytajcie o moich wrażeniach z Wadi Rum!) czy Morze Martwewięcej o nim pisałam w tym poście. Nie należy zapominać o takich perełkach jak Wadi Mujib, czyli najniżej położony rezerwat świata (kanioning tam to gratka dla łowców przygód!), a amatorzy wędrówek pieszych powinni wybrać się na trekking w rezerwacie Dana. Ach, i do tego jeszcze rafy w Morzu Czerwonym! Naprawdę, jest co robić w Jordanii!

Dorzućmy do tego jeszcze arabskie jedzenie i słodką herbatę i nikt, ale to nikt mi nie wmówi, że nie warto jechać do Jordanii. Ten kraj jest cudowny!

jordania informacje praktyczne ceny

nocleg na Wadi Rum

2. Czy Jordania jest bezpieczna?

Mówiąc o bezpieczeństwie na Bliskim Wschodzie należy rozróżnić dwie kwestie: zagrożenie atakami terrorystycznymi i przestępczość pospolitą.

Ze względu na położenie w regionie o dość niepewnej sytuacji, Jordania narażona jest na ataki terrorystyczne, więc na pewno warto śledzić informacje dla podróżujących podane na stronie MSZ, a jeszcze lepiej porównać je z informacjami podawanymi przez MSZ innych krajów. Kiedy ja planowałam wyjazd polski MSZ stanowczo odradzał podróż do całej Jordanii, natomiast brytyjski odradzał jedynie podróżowanie w okolice granicy z Syrią oraz do obozów uchodźców. Stwierdziłam więc, że odpuszczenie wyjazdu do Jordanii ze względu na możliwość ataku terrorystycznego, jest jak czekanie na szóstkę w totka – nie wiadomo czy w ogóle kiedykolwiek się nam przytrafi. [I nie, proszę nie porównywać Jordanii do Egiptu czy Tunezji. Tutaj sytuacja jest jednak bardziej stabilna.]

Jeśli natomiast chodzi o przestępczość pospolitą to Jordania jest krajem przyjaznym turystom, a kradzieże i zaczepki praktycznie się nie zdarzają. Warto jednak uważać w centrum Ammanu na kieszonkowców, a w piątkowe popołudnia unikać wyzywającego wyglądu w okolicy meczetów.

Ja przyznam, że w Jordanii czułam się bardzo bezpiecznie, nawet spacerując nocą po ulicach Ammanu. Ubierałam się stosownie i nie zachowywałam wyzywająco, a to na pewno ułatwi nam podróż po tym kraju. Wyzywające zachowanie dotyczy również okazywania sobie czułości w miejscu publicznym, np. całowania. W czasie ramadanu nie należy jeść ani palić tytoniu w miejscach publicznych.

3. Jak kobieta powinna się ubierać w Jordanii?

Krótko mówiąc: skromnie. Kobieta powinna mieć zakryte nogi, ramiona i dekolt. Szczególnie w Ammanie i miejscach, gdzie zachodni turysta jest towarem deficytowym. Na większą swobodę można sobie pozwolić nad Morzem Martwym, w Petrze i Akabie, gdzie miejscowi już praktycznie przywykli do widoku kobiecych nóg w szortach (chociaż szorty ledwo zakrywające pośladki raczej zostawiłabym w domu, lepiej mieć coś co najmniej do połowy uda).

Mój typowy zestaw to długie, luźne i przewiewne spodnie, top, a na niego tunika lub koszula – jak na zdjęciu poniżej.

jordania

Jeśli chodzi o okrycie na głowę – zachodnie kobiety nie muszą chować włosów, ale warto chronić się przed słońcem. Osobiście nie cierpię kapeluszy i czapek, a poza tym głowa pod nimi strasznie się poci (szczególnie latem, kiedy są największe upały), więc wiązałam na głowie chustę, którą podczas zwiedzania Petry i całodniowego trekkingu na wielbłądach dodatkowo moczyłam wodą (kiedy wieje wiatr chusta wydaje się niemal zimna – najlepszy wg mnie sposób na ochłodzenie głowy). Jeśli zdecydujecie się na coś takiego, pamiętajcie, żeby nie wiązać chusty w sposób typowy dla muzułmanek, tylko w bardziej męski sposób lub po prostu luźno przerzućcie ją przez głowę. Z tego co się dowiedziałam, kiedy kobiety innego wyznania noszą chustę na sposób muzułmański, muzułmanki mogą odebrać to jako naśmiewanie się z ich kultury.

jordania

mokra chusta na głowie podczas camel trekkingu na Wadi Rum

4. Kiedy jechać do Jordanii?

Wysoki sezon zaczyna się w marcu i trwa do końca maja, czyli wtedy, kiedy w Jordanii rozkwitają wszelkie pustynne kwiaty, północ kraju jest wręcz zielona (Dżerasz wtedy wygląda powalająco!). Jeśli decydujemy się na przyjazd do Jordanii w tym okresie pamiętajmy, żeby wcześniej rezerwować noclegi lub lokalne wycieczki, bo turystów będzie co nie miara.

Zima jest dobra jeśli chcemy się skupić tylko na wypoczynku nad Morzem Czerwonym, ale zdarza się, że ulewne deszcze na pustyni zalewają Petrę i wtedy jest ona zamknięta dla turystów. Jechać do Jordanii i nie zobaczyć Petry to ogromna strata.

Latem (lipiec-sierpień) jest za dnia bardzo gorąco, ale sucho, więc da się jakoś wytrzymać. Poza tym noce są o tyle ciepłe, że można spać na pustyni Wadi Rum pod gołym niebem. W Akabie jest niemiłosiernie duszno. Nie spodziewajmy się też zielonych krajobrazów, latem kraj jest spalony słońcem. Ponieważ jest to praktycznie niski sezon, ceny są niższe niż wiosną.

jordania

widok z Góry Nebo na Ziemię Obiecaną – zielone tereny po lewej to Dolina Jordanu

5. Jordania: jak się dostać, wiza, przepisy wjazdowe

Połączenia lotnicze z Polski do Ammanu nie należą do najtańszych – bilet w dwie strony może kosztować ok. 2 tysiące złotych za osobę. Taniej jednak wyjdzie nas przelot do Tel Awiwu lub Ejlatu i przejazd do Ammanu. Przelot razem z jednym lub dwoma noclegami w Izraelu, transportem i wizami (i podatkiem wyjazdowym z Izraela, który za osobę wynosi ok. 31$), możemy wynieść wtedy ok. 2000 zł za dwie osoby.

Jeśli planujemy dostać się do Jordanii z Izraela to jest mnóstwo połączeń autobusowych z tego kraju do Ammanu, w każdym hotelu i pensjonacie powinni mieć takie informacje.

Jeśli chodzi o wizę to nie są potrzebne żadne specjalne dokumenty, żeby ją uzyskać. Wystarczy tylko wykupić ją w specjalnym okienku na lotnisku lub podczas przekraczania granicy lądem. Jeśli chcemy zostać w Jordanii mniej niż 4 noce, wiza kosztuje 40 JD (ok. 200 zł), jeśli powyżej 4 nocy opłata wynosi… 10 JD, czyli ok. 50 zł. Opłaty dokonuje się w jordańskich dinarach, ale zawsze obok okienka z wizami jest kantor wymiany walut.

Wjeżdżając do Jordanii należy pamiętać, że za posiadanie jakichkolwiek narkotyków grozi nawet do kilkunastu lat więzienia. Wywożenie przedmiotów starszych niż 100 lat, czyli po prostu antyków, jest nielegalne.

jordania

kanioning w Wadi Mujib

6. Elektryczność w Jordanii

Jadąc do Jordanii najlepiej będzie zaopatrzyć się w adapter do gniazdka, a dokładnie w dwa rodzaje – różne gniazdka znajdziemy bowiem na północy i na południu kraju. W hotelach powinni mieć adapter do użyczenia, ale lepiej zwykle polegać na sobie.

jordania

Dwa adaptery na pierwszym planie przydadzą się w Jordanii. Źródło: internet

7. Jordania: noclegi, transport, jedzenie

Wszystkie noclegi rezerwowałam przez Booking.com lub bezpośrednio przez stronę internetową.



Booking.com

Amman – szukając noclegu w Ammanie zwróćcie uwagę na odległość hotelu od Downtown, czyli tak naprawdę im bliżej ruin amfiteatru, tym lepiej. Amman jest dobrą bazą wypadową na odkrycie północy kraju i kiedy po całym dniu np. zwiedzania Dżerasz czy wypoczywania nad Morzem Martwym wracamy do Ammanu, nie warto zaszywać się w hotelu. Amman żyje nocą, a Downtown to centrum, gdzie można się napić arabskiej kawy, herbaty czy… zrobić zakupy na targu. Tak, nocą.

Spędziłam trzy noce w hotelu Hamoudah Hotel (ok. 80 zł / noc / pokój 2-os. ze śniadaniem), ale szczerze mówiąc nie polecam go nikomu. Mi nie przeszkadzają ekstremalne warunki (zabawne, Hamoudah wcale nie należał do ekstremum), ale super ciasna łazienka z prysznicem nad toaletą i klimatyzacja, która padła ostatniej nocy przekreśliły to miejsce. Kilka lat temu jeszcze byłoby mi wszystko jedno, teraz już niekoniecznie. Hamoudah jednak był jednym z najtańszych miejsc przy teatrze rzymskim. Fajnie też prezentował się Pasha Hotel (rezerwuj tu) i gdybym miała znowu jechać do Ammanu to zatrzymałabym się w Pashy, też przy samym teatrze.

Inne noclegi w Ammanie znajdziecie pod tym linkiem.

Petra – z czystym sumieniem mogę polecić Sunset Hotel, położony zaledwie 5 minut spacerem od Petry z naprawdę wypasionymi śniadaniami. 3 noce w pokoju 2-osobowym bez klimatyzacji (ale w Petrze noce są dość chłodne i spanie przy otwartym oknie jest całkiem przyjemne) wyniosły 75 JD, czyli ok. 400 zł.

Kliknij tutaj, żeby zobaczyć inne noclegi w Petrze / Wadi Musie.

Akaba – szukając noclegu w Akabie zastanówmy się jaki jest cel naszego pobytu tam. Można bowiem zatrzymać się w mieście, gdzie są sklepy itd. lub w części hotelowej (South Beach) poza miastem, gdzie możemy wypocząć nad hotelowym basenem, ale do miasta i na rafę koralową dostaniemy się taksówką o każdej porze dnia i nocy lub autobusem (ograniczona ilość połączeń). Pokazałam się na South Beach w bikini tylko raz, a właściwie to na bikini miałam jeszcze tunikę, bo nie chciałam się rzucać w oczy. Nie dało rady, po pół godzinie wróciłam nad hotelowy basen. Niemniej jednak wybór hoteli w Akabie jest naprawdę duży, ja nocowałam w Darna Village Beach Hotel, ale pod tym linkiem możecie znaleźć także inne hotele w Akabie.

jordania

ruiny Dżerasz

Jeśli natomiast chodzi o transport po kraju to praktycznie cały czas poruszałam się prywatną taksówką. Pozwoliło mi to zobaczyć więcej (a taki przecież był mój plan) w krótszym czasie. Jeśli zdecydujecie się na tę formę podróżowania pamiętajcie, żeby nie organizować kierowcy przez hotel, bo zwykle pobierają oni 15 JD prowizji (ok. 80 zł). Kierowców taksówek można znaleźć np. przy wejściu do Cytadeli w Ammanie. Za całodniowe wycieczki po Jordanii i przejazdy zapłaciłam:
– 45 JD: Madaba, Góra Nebo, Betania (miejsce Chrztu Chrystusa), Morze Martwe
– 45 JD: zamek Adżlun, Dżerasz lub 65 JD jeśli dodamy Umm Qais (Gadarę) przy granicy z Syrią
– 105 JD: z Ammanu do Petry, po drodze odwiedzając Wadi Mujib i zamek Karak
– 50 JD: przejazd z Petry na Wadi Rum
– 25 JD: przejazd z Wadi Rum do Akaby

Dla zainteresowanych podaję namiary na mojego kierowcę Jamala: jamal_salamah68 [at] yahoo.com lub telefon +962 79 6008501 / +962 78 8385367.

Korzystanie z transportu publicznego oczywiście zmniejszy nasze koszty podróży (np. przejazd z Ammanu do Dżerasz kosztuje zaledwie 1 dinara, a z Ammanu do Petry 10 dinarów), jednak wiele połączeń jest tylko 1x dziennie, na co trzeba być przygotowanym.

Jedzenie oczywiście polecam z lokalnych knajpek. Moje ulubione to ryż z przyprawami po arabsku, wszędzie też dostaniemy szoarmę, arabskie słodkości, kawę czy herbatę. Duże porcje obiadowe dla dwóch osób nie powinny kosztować więcej niż 5-7 dinarów.

Alkohol w restauracjach jest bardzo drogi, puszka piwa może kosztować nawet 7 JD. Nic dziwnego, w końcu to kraj muzułmański.

jordania

arabski ryż z przyprawami

8. Jordania: pieniądze, koszty, przykładowe ceny (2015)

Walutą w Jordanii jest jordański dinar (JD, Jordańczycy mówią dinary lub dżejdi), 1 JD = 5,30 zł

Teoretycznie w dużych hotelach akceptowalna jest płatność kartą, ale tutaj raczej możliwości się kończą. Nie trafiłam na żadną knajpę, w której mogłabym zapłacić kartą (nie twierdzę jednak, że nie jest to możliwe w droższych restauracjach). W Ammanie znajdziemy oczywiście bankomaty, w Petrze i Akabie również, ale jeśli wybieramy się na Wadi Rum to miejmy przy sobie zapas gotówki.

Sama w podróży oraz przy płatnościach internetowych w innej walucie korzystam z karty Revolut. Głównie ze względów ekonomicznych. Revolut obsługuje ponad 140 walut i pozwala na bezpłatne wypłaty z bankomatów na całym świecie i transakcje online bez ponoszenia kosztów przewalutowania. Do tego karta działa na zasadzie pre-paid, co cenię sobie ze względów bezpieczeństwa. Po prostu doładowujecie ze swojego głównego konta przez aplikację na telefonie tylko taką kwotę, jaką akurat potrzebujecie. Kartę możecie zamówić przez ten link i za kilka dni przyjdzie do Was pocztą. 🙂

10 dni w Jordanii (nie licząc przelotu i dojazdu z Izraela) dla dwóch osób kosztowało nas 1065 JD.

Przykładowe ceny w Jordanii:

a. noclegi
– Hamoudah Hotel w Ammanie: 3 noce w pokoju twin ze śniadaniami 75 JD
– Sunset Hotel w Petrze: 3 noce w pokoju double ze śniadaniami 75 JD
– Darna Village Beach Hostel w Akabie: 1 noc w pokoju double bez wyżywienia 35 JD

b. transport / wiza
– autobus z Nazaretu do Ammanu: ok. 80 zł / os.
– podatek wyjazdowy z Izraela: ok 100 zł / os.
– wiza do Jordanii: 10 JD / os.
– taxi z Akaby do granicy z Izraelem: 13 JD
– podatek wyjazdowy z Jordanii: 10 JD / os.

– 45 JD: Madaba, Góra Nebo, Betania (miejsce Chrztu Chrystusa), Morze Martwe
– 45 JD: zamek Adżlun, Dżerasz lub 65 JD jeśli dodamy Umm Qais (Gadarę) przy granicy z Syrią
– 105 JD: z Ammanu do Petry, po drodze odwiedzając Wadi Mujib i zamek Karak
– 50 JD: przejazd z Petry na Wadi Rum
– 25 JD: przejazd z Wadi Rum do Akaby

c. jedzenie
– ryż po arabsku dla dwóch osób z napojami: 8 JD
– szoarma dla dwóch osób: 5 JD
– owoce na targu (kaktus, winogrona): 5-6 JD
– świeżo wyciskany sok z owoców: 3 JD
– butelka wody: nie więcej niż 1 JD (zależy gdzie)
– piwo w restauracji: nawet 7 JD, w sklepie powinno być taniej… o ile znajdziemy sklep z alkoholem

d. wstępy / zwiedzanie (za osobę, o ile nie zaznaczono inaczej)
– Cytadela w Ammanie 4 JD
– Madaba 1 JD
– Góra Nebo 1 JD
– Betania nad Jordanem (miejsce Chrztu) 12 JD
– Morze Martwe, Amman Beach, opcja z wyżywieniem dla dwóch osób: 55 JD
– zamek Aldżun 1 JD
– Dżerasz 8 JD
– kanion Wadi Mujib 21 JD
– zamek Karak 2 JD
– Petra na 2 dni: 55 JD (1 dzień kosztuje 50 JD, 3 dni to 60 JD)
– Wadi Rum: całodniowy trekking na wielbłądach, nocleg na pustyni, jeep tour 2-ego dnia z wyżywieniem dla dwóch osób: 210 JD

Wybieracie się do Jordanii? Macie jakieś dodatkowe pytania? A może już odwiedziliście ten kraj i chcielibyście coś dodać od siebie? Wszystkie wątpliwości i uwagi piszcie w komentarzach! 

jordania

wypoczynek nad Morzem Martwym