Kilka tygodni temu rozpoczęłam osobistą grę, którą nazwałam Wyzwanie Bucket List. Polega ona na realizowaniu moich celów z bucket list, czyli listy rzeczy do zrobienia/zobaczenia przed śmiercią, z większym zaangażowaniem i motywacją. Szczególnie ambitny jest Etap Polski: Etap Wycinanek, Kogutów i Pierogów, w którym mam do zobaczenia prawie 450 interesujących obiektów w całym naszym kraju, 23 parki narodowe, zdobycie Korony Gór Polski, realizację kilku innych projektów, a także zwiedzenie 10 miast w naszym kraju.

Zwiedzanie tych 10 miast nie jest jednak przypadkowe.

Najwięcej obiektów do zobaczenia znajduje się w Warszawie, głównie dlatego, że mieszkam 40 km od stolicy i zorganizowanie kilku jednodniowych „wycieczek” warszawo-znawczych nie stanowi dla mnie większego problemu. Więc zwiedzam Warszawę wzdłuż i wszerz, kiedy tylko się da.

Pozostałe miasta, czyli: Gdańsk, Kraków, Lublin, Poznań, Przemyśl, Sandomierz, Szczecin, Toruń i Wrocław, biorą udział w comiesięcznym plebiscycie.

To znaczy, że w kolumnie po prawej stronie znajduje się ankieta, w której można zagłosować, dokąd pojadę w kolejnym miesiącu.

W ostatniej ankiecie wygrał Lublin! Otrzymał ponad 50% głosów na blogu Plecak i Walizka oraz 45% na blogu Hanna Travels.

Tak więc pod koniec listopada jadę do Lublina. W końcu!

lublin

Jest jednak jeden problem. Nie mam pojęcia co zobaczyć w Lublinie.

Moja lista rzeczy do zwiedzenia w Polsce oparta jest na Kanonie Krajoznawczym Polski wydanym przez PTTK jakoś w czasach okołoprehistorycznych. Jestem prawie pewna, że jej autorzy znali osobiście Lenina, a przez to… cóż, krótko mówiąc: ta lista jest strasznie drętwa.

Wg PTTK w Lublinie powinnam zwiedzić 10 zabytków. Są to:
– Archikatedra śś. Janów Chrzciciela i Ewangelisty,
– cmentarz przy ul. Lipowej,
– dawny obóz koncentracyjny Majdanek
– Katolicki Uniwersytet Lubelski
– Muzeum Wsi Lubelskiej w Sławinku
– Ogród botaniczny Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
– Plac Litewski
– Rynek Starego Miasta
– Wzgórze zamkowe (Muzeum Lubelskie i kaplica Św. Trójcy)
– zespół klasztorny Dominikanów

Nie chcę niczego w powyższej listy wyrzucać, bo nie podważam ważności i zabytkowości tych miejsc (poza tym lubię historię, a nawet – proszę się nie śmiać – z zainteresowaniem zwiedzam kościoły!), ale ta lista po prostu trąci patosem, delikatnie mówiąc.

To znaczy nie ma na niej nic, co zachęciłoby młodego człowieka (obcokrajowca również, ale też naszych rodaków) do zwiedzania Lublina. Na szczęście zachęcające są zdjęcia na blogu Kamili z MyWanderlust.pl! 🙂

Chodzi mi o to, że przecież na pewno przez ostatnie lata powstały w Lublinie jakieś nowe miejsca, których w Kanonie PTTK nie ma. O, np. właśnie znalazłam w internecie coś takiego jak Piwnica pod Fortuną i widzę, że to świeżynka, bo na TripAdvisorze ma tylko 4 opinie!

Tak więc teraz prośba do Was, drodzy Czytelnicy:

Jeśli byliście w Lublinie lub mieszkacie tam na co dzień i znacie fajne miejsca dla młodych ludzi to bardzo proszę, żebyście podsunęli mi je w komentarzach! Pomóżcie mi i innym zainteresowanym zwiedzić Lublin! 🙂

Co konkretnie mnie interesuje?
– atrakcje turystyczne,
– kawiarnie, puby, restauracje, w których panuje fajna atmosfera, są tematyczne, serwuje się w nich smaczne dania kuchni regionalnej itp.,
– miejsca popularne wśród młodych ludzi, np. parki czy jakieś instytucje kulturalne,
– coś, czego według Ciebie nie powinnam pominąć podczas swojej wizyty w Lublinie.

Ile czasu spędzę w Lublinie będzie zależało od tego, co mam zobaczyć. Mój grafik na pewno będzie napięty, ale to dobrze. Ja lubię napięte grafiki.

Na propozycje czekam do końca października. W pierwszy listopadowy weekend aktualizuję swoją listę o nowe punkty oraz układam plan zwiedzania.

Już nie mogę się doczekać!!! 🙂

Jeśli podoba Ci się mój pomysł na zwiedzanie Polski – polub fanpage na Facebooku!