Zwiedzanie Monako: Gdzie Porsche to auto biedoty

Na zwiedzanie Monako wystarczy przeznaczyć jeden dzień, a nawet kilka godzin. Nie więcej. W końcu i tak całe Księstwo Monako ma niecałe dwa kilometry kwadratowe.

Zwiedzanie Monako najlepiej zaplanować będąc w Nicei, dosłownie na jeden dzień. Można się tutaj dostać pociągiem (20 minut, ok. 3,40 euro), ale dużo lepiej autobusem linii 100, chociaż podróż jest prawie pół godziny dłuższa. Przede wszystkim autobusy z centrum Nicei (Boulevard Jean Jaurès) kursują co kwadrans, kosztuje to tylko ok. 1 euro w jedną stronę, można wysiąść w dzielnicy Monte Carlo tuż przy słynnym z filmów o Jamesie Bondzie kasynie, a droga do Monako biegnie nad malowniczym wybrzeżem. Zdecydowanie dużo więcej argumentów przemawia za podróżą autobusem.

Jeśli jednak szukacie zakwaterowania w Monako, to pod tym linkiem kryją się wszystkie opcje noclegu na Bookingu.



Booking.com

Kiedy nad Lazurowym Wybrzeżem zapada zmierzch, słynny splendor Monako budzi się do życia. Na ulice wyjeżdżają sportowe samochody, w porcie cumują luksusowe jachty. Za dnia to państwo-miasto wygląda zupełnie inaczej.

Przeczytaj moje inne teksty z Lazurowego Wybrzeża i Prowansji:
1. Nicea
2. Marsylia w 1 dzień
3. Aix-en-Provence

zwiedzanie-monako

Na zwiedzanie Monako nie potrzeba przewodnika, wystarczy mapa, chociaż i ta nie jest niezbędna. I wcale nie musi być zbyt dokładna. Raczej trudno się tu zgubić, ale przyda się tym, którzy chcą przejść całe Circuit de Monaco – tor wyścigowy o długości prawie 3400 m, na którym Księstwo Monako organizuje prestiżowe Grand Prix Formuły 1 – jedyny tor Formuły 1, który można oglądać na żywo bez kupowania biletów wstępu (np. z okien budynków). Trasa charakteryzuje się wieloma wzniesieniami i zakrętami, więc na jej pokonanie pieszo należy przeznaczyć nawet 2 godziny.

zwiedzanie-monako

Inną alternatywą jest spacer wokół portu. Po wizycie w Casino de Monte Carlo wystarczy ulicą – która jest częścią Circuit de Monaco – zejść do portu położonego już w dzielnicy La Condamine. Port latem jest opustoszały, ale poza sezonem cumują tu luksusowe jachty. A ponieważ chęć posiadania sprawia podobno większą przyjemność niż samo posiadanie, można długo delektować się ekskluzywnymi łodziami. Tak, mi też marzy się wypicie drinka w jacuzzi na środku morza! 😉

zwiedzanie-monako

Przechadzając się ulicami Monako za dnia najbardziej zdumiewa… zwyczajność. Betonowe blokowiska i zaparkowane na chodnikach Skody i Ople. No, w najlepszym wypadku Mercedesy. W promieniach słońca Księstwo Monako nie ma nic z przepychu. Jest zwykłym, zadbanym, nadmorskim miastem. Może trochę zbyt gęsto zabudowanym. Ale na początku nie powala na kolana. Dopiero wieczorem, kiedy w blasku świateł nie widać betonu, a na ulice wyjeżdżają Bentleye, Aston Martiny i Lamborghini można poczuć splendor, z którego jest znane. Wtedy widać, że w Monako Porsche to samochód plebsu.

zwiedzanie-monako

Dzieje się tak dlatego, że w Monako nie odprowadza się podatku dochodowego (Francuzów to nie dotyczy), chociaż rejestracja spółki tutaj niemal graniczy z cudem. Stopa bezrobocia wynosi 0% (w sumie zatrudnionych tutaj jest prawie 50 tysięcy pracowników, którzy dojeżdżają z Francji i Włoch), a wskaźnik ubóstwa jest najmniejszy na świecie. Państwo to zamieszkuje największy na świecie odsetek milionerów i miliarderów. Chcesz mieszkać w Monako? Proszę bardzo! W 2011 roku metr kwadratowy nieruchomości kosztował tylko 65,600 dolarów amerykańskich. Miłego odkładania do końca świata, hue hue hue 😀

zwiedzanie-monako

Zwiedzanie Monako – Monaco-Ville

Z portu warto wybrać się do Monaco-Ville – stare miasto położone na skalistym cyplu. Znajdują się tu zamek książęcy, katedra i Muzeum Oceanograficzne (wstęp: 13 euro). W labiryncie urokliwych uliczek można znaleźć mnóstwo knajpek i sklepów z pamiątkami. Tutaj architektura nie odstrasza, jest w typowym francusko-śródziemnomorskim stylu. Odstraszają za to ceny w restauracjach… Ale i na to znajdzie się rada. Wystarczy wcześniej w Nicei zaopatrzyć się w bagietkę, ser i coś do picia, i zrobić sobie piknik na jednym z tarasów widokowych. Do wyboru mamy: wychodzący na port w dzielnicy Fontvieille albo na ten w dzielnicy Monte Carlo. Osobiście polecam drugą opcję.

zwiedzanie-monako

zwiedzanie-monako

Monako to must-see podczas pobytu w Nicei, łatwiej dostępne i dużo ciekawsze od St. Tropez! I chociaż jest drogie, ciasne i na początku nie zachwyca, to po kilku godzinach można stracić dla niego głowę. A te jachty, ach…!

zwiedzanie-monako

13 odpowiedzi

  1. Zgadzam się, będąc na Lazurowym Wybrzeżu koniecznie trzeba poświęcić dzień na Monaco 🙂 Mi osobiście oprócz tego co opisałaś, podobał się widok z ogrodu egzotycznego. Serdecznie pozdrawiam, Justyna 🙂

  2. Fajne foty. Ja Monako odwiedziłam krótko z dziesięć lat temu (taka wizyta na dwie-trzy godziny), i jedyne co mi zostało w pamięci to wrażenie, że właśnie luksus, przepych, te szybkie samochody, wielkie jachty, złoto i szampan. I to wszystko w promieniach słońca. Opli nie pamiętam 😀

  3. Monako nierozłącznie kojarzy mi się w rodziną Grimaldich. Fascynująca historia rodu, związku Rainiera ze zjawiskową Grace Kelly, przygody niepokornych Stefanii, Alberta i Karoliny oraz ich dzieci. Fascynujące miejsca, fascynująca rodzina, a to wszystko na tle niewiarygodnego bogactwa. Szkoda, że film o Grace okazał się banalnym niewypałem.

  4. W jednej z “fejsowych” ankiet wyszlo mi, ze Monako to idealne dla mnie miejsce do zycia 😉 A tak serion – to jak czytam wpiry o Europie, to stwierdzam, ze wiele mam jeszcze do obejrzenia. Zawsze zostawialam te blizsze rejony “na koniec”, bo blisko… Tyle, ze teraz juz nie mam tak blisko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *