Warsztaty językowe 2: Działaj!

Być może wyda się to wielu osobom dziwne, ale wcale nie jest łatwo zacząć samodzielnie uczyć się języków obcych. Nie jest tak, że chcemy, bierzemy książkę i – hop! – umiemy. Wiele osób chce, bardzo chce poznać język obcy i posługiwać się nim swobodnie, ale brakuje im czegoś, żeby postawić pierwszy krok. Żeby po prostu zacząć. Mi zajęło to 3 lata. Ten wpis jest właśnie takim startem, przełamaniem się. Zachętą do działania.

Nieważne, jaki jest poziom języka. Możesz uczyć się go od podstaw, a możesz odkurzyć ten, który kiedyś przerabiałeś w szkole.

Człowiek po opuszczeniu szkoły przypomina trochę zwierzę urodzone w niewoli – jeśli nie było uczone, jak przeżyć na wolności, zginie. W przypadku człowieka oznacza to po prostu zatrzymanie się w edukacji. Stagnację.

I jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało – stagnacja to cofanie się.

Weźmy na przykład język obcy (inny niż angielski), którego dzieci i młodzież uczą się przez lata w szkole. Jeśli nie wybiorą później studiów związanych z tym językiem, a potem nie znajdą pracy, w której będą mogły go używać – ich znajomość języka stanie w miejscu.

Jak wiadomo, kiedy nie używamy jakiegoś języka, zaczynamy go zapominać, aż w końcu pozostaje nam tylko kilka słów i zwrotów, których kiedyś nauczyliśmy się do klasówki. Z tego punktu widzenia 12 lat siedzenia w szkolnej ławce idzie na marne.

Są też tacy, którzy wiedzą, że angielski to niezbędne minimum, ale przydałby się jeszcze jeden język.

Niektórzy opanowuję go dobrze, inni tylko na poziomie komunikatywnym, a inni nie mogą ruszyć z miejsca. Coś ich trzyma w martwym punkcie.

Niesamowite jest dla mnie, jak wiele ograniczeń posiada dorosły człowiek i jak nie potrafi sobie z nimi poradzić, za to świetnie wychodzi mu narzekanie na obecny stan rzeczy.

Narzekać jest zawsze łatwiej niż działać. Ale tylko ten, kto działa, osiągnie sukces.

Dzisiaj omówimy właśnie te ograniczenia, blokady, które powstrzymują nas przed podjęciem działania. Inaczej możemy je nazwać wymówkami. I od razu uprzedzam: dla niektórych może to być dość brutalne.

Tu chciałabym podziękować za wszystkie maile i komentarze, jakie dostałam po pierwszej części warsztatów! Wszystkie przeanalizowałam i omówiłam poniżej. 🙂

Wszystkie części warsztatów znajdziesz w zakładce Języki obce!

Ograniczenie nr 1: wcześniejsze doświadczenia

Wiele osób ma problem z przełamaniem się do nauki wynikający z wcześniejszych doświadczeń: rodziców, którzy zmuszali do siedzenia nad książkami czy zbyt surowego nauczyciela. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciągle gdzieś w środku dławi gniew czy żal do tych ludzi. Są to negatywne emocje, które zaburzają spokój ducha i nie pozwalają ruszyć naprzód.

Jak sobie z tym poradzić? Może zabrzmi to śmiesznie, ale warto zrobić sobie taką miniterapię.

Pamiętaj, że wybaczanie jest aktem czysto egoistycznym. Nie dotyczy drugiej osoby, ale Ciebie, Twoich emocji, Twojego spokoju ducha.

Wymień osoby, które w jakiś sposób Cię skrzywdziły. Podejmij decyzję, że wybaczysz im i pozostawisz za sobą negatywne emocje. Znajdź powody do wybaczenia i przejścia nad całą sprawą do porządku dziennego. Spójrz na dwa przykłady:
– nauczyciel powiedział Ci, że nic z Ciebie nie będzie, a Ty do dziś to rozpamiętujesz? Najprawdopodobniej gnębiła go jakaś życiowa frustracja (może jego życiowe plany się nie spełniły, może marzył o innej pracy?) i wyładowywał swoje negatywne emocje na uczniach;
– rodzice zmuszali Cię do siedzenia nad książkami? Może nie dostali się na upragnione studia, bo mieli za słabe wyniki w nauce i nie chcą, żeby dziecko popełniało ich błędy?
– znajomi powiedzieli, że tracisz czas, bo ten język do niczego się nie przyda? Czy nie powiedzieli tak dlatego, że na co dzień tego języka nie potrzebują i nie pomyśleli, że Tobie może się przydać?

Wyżej wymienione działania i rodziców, i nauczyciela, i znajomych były skutkiem ich własnego doświadczenia.  Nie odbieraj rzeczy osobiście. Postanów, że odetniesz się od myśli czy emocji, które wciąż Cię denerwują i ruszysz naprzód. Obiecaj sobie, że Twoja samodzielna nauka będzie przyjemnością i będzie tylko dla Ciebie. Dla Twojej psychiki, rozwoju, satysfakcji. Za każdym razem, kiedy ktoś będzie Cię krytykował przypomnij sobie, że jego życie wygląda inaczej, a poglądy dotyczą jego własnego rozwoju, a nie Twojego.

źródło: Flickr.com, Camdiluv

Ograniczenie nr 2: brak pewności siebie

Spotkałam w życiu wiele osób, które nastawieniem rzucają sobie kłody pod nogi. Takie osoby nazywam „wampirami energetycznymi”, ponieważ swoim użalaniem się wysysają energię osobom przebywającym w ich towarzystwie.

Jak poznać takie osoby? Przede wszystkim bardzo sobie ujmują: nie nadaję się, brakuje mi odpowiedniej wiedzy, jestem na to za przeciętny/leniwy/głupi

Masz wrażenie, że też czasem sobie wmawiasz coś podobnego?

Jakiś czas temu tak miałam. Uważałam, że nie jestem w stanie uczyć się języków obcych samodzielnie i jedynie kursy językowe są dla mnie dobrym rozwiązaniem. Myślałam tak, bo ktoś mi to wmówił (pewnie myślał, że skoro on nie jest, to inni też nie są). Utwierdzałam się w tym powtarzając, że mam słomiany zapał.

Ale potem coś do mnie dotarło.

To, że niektórzy dochodzą do bogactwa, świadczy o tym, że innym też może się to udać.
Abraham Lincoln

Skoro innym ludziom się udaje, Tobie także może! Musisz tylko wiedzieć, jak to zrobić.

Pamiętaj: jesteś swoim najcenniejszym kapitałem. Masz nieograniczoną zdolność wykorzystywania swojego potencjału, możliwości i rozwijania się.

Uświadom sobie jedno: nikt nie jest od Ciebie ani lepszy, ani mądrzejszy. Jeśli inni radzą sobie lepiej, w dużej mierze zależy to właśnie od ich nastawienia i gotowości do działania.

W moim przypadku to był to przełom. Jeśli inni mogą uczyć się języków obcych samodzielnie i szybciej niż na kursach językowych, to niby dlaczego nie mogłabym znaleźć się w gronie takich osób?

Od kiedy zmieniłam nastawienie, mogę otwarcie przyznać, że wpłynęło to na całe moje życie.

Jak to zrobiłam? Przede wszystkim zaczęłam naśladować najlepszych w swojej dziedzinie: poliglotów, trenerów rozwoju osobistego, psychologów sukcesu. Zaczęłam czytać ich książki, stosować metody nauki. Teraz wiem, że słomiany zapał i lenistwo były tylko wymówkami.

Żeby nabrać pewności siebie przede wszystkim musisz podjąć stanowczą decyzję, że od tego momentu będziesz wśród najlepszych. Zacznij się uczyć od ludzi, którzy już osiągnęli sukces. Co robią, żeby się rozwijać, jakie książki czytają. Zapytaj ich o to, poproś o wskazówki, a następnie się do nich zastosuj. Koniecznie!

źródło: Flickr.com
“Musisz wierzyć w siebie.”

Ograniczenie nr 3: strach przed porażką i ośmieszeniem się

Co będzie, jeśli mi się nie uda? Wszyscy mnie wyśmieją!

Takie myślenie, czasem podświadome, to jeden z powodów bariery językowej u każdego człowieka. Ktoś nie chce rozmawiać w obcym języku, bo wie, że robi błędy i boi się ośmieszenia. Ten strach bardzo skutecznie powstrzymuje nas od działania.

Pamiętaj: porażki nie istnieją. Są tylko informacje zwrotne, które pozwalają wyciągnąć wnioski i weryfikować nasze działania.

Wyobraź sobie dziecko, które dopiero uczy się chodzić. Jeśli upadnie po kilku pierwszych krokach, wstaje i próbuje znowu utrzymać równowagę. Dzień po dniu nabiera coraz większej wprawy, aż wreszcie opanowuje umiejętność chodzenia perfekcyjnie.

Tak samo jest z nauką mówienia – małe dzieci często mówią „mrówków” czy „liściów”. Mają do tego prawo, ponieważ dopiero się uczą. Jeśli powie „mrówków” jego mama nie skarci go za poniesienie porażki, ale poprawi. Po kilku razach dziecko nauczy się mówić „mrówek”.

Wyobraź sobie, że też jesteś takim dzieckiem. Dopiero się uczysz obcego języka, masz prawo popełniać błędy. Kiedy ktoś Cię poprawia, nie odbieraj tego osobiście, ale zapamiętaj, żeby w przyszłości mówić coraz lepiej.

A co z ośmieszeniem? Łatwo jest mówić, żeby nie przejmować się tym, co myślą inni. Osobiście powtarzam sobie dwie złote myśli:
– nie jestem banknotem studolarowym, żeby się wszystkim podobać,
– nie jestem pępkiem świata. Nawet jeśli ktoś zwróci na mnie uwagę, za pięć minut o tym zapomni, bo ma swoje własne problemy.

Stosuję to za każdym razem, kiedy boję się podjąć jakieś działanie. Niesamowite, ale takie myślenie naprawdę daje kopa do działania!

źródło: Flickr.com

Ograniczenie nr 4: nie jestem gotów

Czekanie na odpowiedni moment to bardzo ciekawe ograniczenie. Niektórzy sądzą, że jest to przygotowywanie się, ale nie – jest to ograniczenie.

Zacznę się uczyć samodzielnie, gdy zmienię pracę / skończę studia / dzieci będą starsze / podniosę swój obecny poziom [niepotrzebne skreślić albo dopisać własne].

Brutalna prawda jest taka: odpowiedni moment nigdy nie nadejdzie. Zawsze będzie coś, co skutecznie będzie odciągało od podjęcia działania. Poza tym pomyśl inaczej: skąd wiesz, że nawet jeśli nadejdzie ten odpowiedni moment, to nic go nie przerwie? Zawsze może wydarzyć się coś nieprzewidzianego!

Dlatego nie czekaj, tylko po prostu to zrób. Jesteś odpowiedzialny za siebie i swoje życie. Sukces sam do Ciebie nie przyjdzie, jeśli będziesz tylko siedział. To Ty musisz wyjść mu naprzeciw.

Żyj tak, jakby jutra miało nie być. Działaj!

źródło: Flickr.com

Ograniczenie nr 5: nie mam czasu

Jest to największa wymówka ludzkości. Czasu nie można mieć lub nie mieć, czasem się odpowiednio gospodaruje.

Doba każdego człowieka na świecie ma 24 godziny. Każdy z nas ma do dyspozycji tyle samo czasu. Od Ciebie tylko zależy na co go przeznaczysz.

Po wstępie do warsztatów dostałam maila od osoby, która pracuje w trybie zmianowym, co uniemożliwia jej zapisanie się na kurs. Miałam ten sam problem. Wiele osób także dojeżdża do pracy, co zajmuje w ciągu dnia nawet 3-4 godziny, a wieczorem nie mają już siły, żeby jeszcze koncentrować na kursie językowym.

Warto wiedzieć, że samodzielna nauka wymaga zupełnie innej organizacji czasu niż nauka na kursie.

Kursy językowe zazwyczaj tak są skonstruowane, że spotkania trwają 1,5 godziny (czyli dwie lekcje po 45 minut) i odbywają się dwa razy w tygodniu. Czy po całym dniu pracy jesteś jeszcze w stanie skupić się przez półtorej godziny?

Samodzielna nauka to przede wszystkim tylko 20 minut dziennie. Dlaczego? Dlatego, że umysł ludzki jest otwarty na chłonięcie języka obcego tylko przez 20 minut. Nasz umysł przez 20 minut jest jak gąbka, a język obcy jak woda, którą umysł wchłania. Osłuchanie i oczytanie się z językiem przychodzi wtedy dużo bardziej swobodnie.

Poza tym o wiele łatwiej jest wygospodarować 20 minut dziennie codziennie, niż 1,5 godziny dwa razy w tygodniu.

Temat 20-minutowej codziennej nauki dokładnie zgłębimy na następnych warsztatach, teraz wróćmy do organizacji czasu.

Przeanalizuj swój typowy dzień. Weź kartkę w kratkę i zaznacz na niej 24 kolejne kwadraciki – jest to Twoja doba. Zamaluj tyle kratkogodzin, ile przeznaczasz na sen, tak samo zrób z kratkogodzinami spędzonymi w pracy lub szkole, a także inne, np. obowiązki domowe. Zaznacz też, ile zajmują Twoje posiłki czy toaleta. Zaznacz, kiedy możesz wygospodarować 20 minut na naukę poza domem (np. czytając obcojęzyczną książkę w pociągu albo słuchając audiobooka w języku obcym jadąc samochodem).

Następnie zastanów się, jak często zajmujesz się tzw. pożeraczami czasu – telewizją, facebookiem, demotywatorami itp. Spróbuj je wyeliminować. Pomyśl, że w tym czasie przecież możesz skuteczniej spędzać czas.

Pamiętaj, żeby każdy dzień planować z wyprzedzeniem – ułatwi to kontrolę nad czasem i spędzanie go w bardziej konstruktywny sposób.

źródło: Flickr.com

Na zakończenie będzie praca domowa. 😉

1. Wypisz wszystkie metody poznawania języka, jakie sprawiają Ci przyjemność – słuchanie piosenek, czytanie książek, oglądanie filmów i/lub seriali.
2. Do następnego wtorku poświęć codziennie 20 minut na jedną z czynności, którą wymieniłeś powyżej. Nie szukaj wymówek! Jeśli trzeba, zaplanuj każdy dzień z wyprzedzeniem, ale koniecznie wygospodaruj 20 minut dziennie!!!

Za tydzień omówimy dokładniej 20-minutowe uczenie się. Jak to robić, po co, dlaczego efekty są lepsze niż 1,5 godziny 2 razy w tygodniu i jak utrwalać swoją wiedzę.

A tymczasem – jeśli masz pytania lub uwagi, zostaw komentarz pod wpisem lub odezwij się do mnie na mój blogowy adres: hannatravelsblog@gmail.com .

Do przeczytania za tydzień! 🙂

PS. A jeśli masz ochotę bardziej zgłębić temat pokonywania ograniczeń i wymówek, polecam blogi i literaturę, z których sama korzystam i uważam, że świetnie motywują do działania:
– http://bartekpopiel.pl/ blog Bartka Popiela
– http://michalpasterski.pl/ blog Michała Pasterskiego
– książki Briana Tracy, szczególnie Nie tłumacz się, działaj! (wyd. Helion, 2011) i Zjedz tę żabę (wyd. Wamex, 2010).

11 odpowiedzi

  1. Od jakiegoś czasu mam chroniczne wrażenie, że gdzie się nie odwrócę, tam czyha na mnie jakiś temat związany z rozwojem osobistym 🙂 Przyznam, że czasem sama świadomie na takowy trafiam, bo poszukuję, drążę i zgłębiam takie obszary. Co do wpisu, to zgadzam się ze wszystkim, teoria piękna, gorzej przekształcić to w praktykę 🙂 Zaraz odszukam 1 część i oddam się lekturze 🙂

    • Magdo, w praktyce może jest trudno z początku, ale regularna praca nad sobą przynosi niesamowite efekty! Wiem z własnego doświadczenia 😉 Od razu polecam Ci trzecią część warsztatów, tam jest więcej praktycznych wskazówek! 🙂
      Pozdrawiam, Hania

        • Dzięki za komentarz, dałaś mi do myślenia, żeby umieszczać na bieżąco linki do pozostałych części 🙂

          Jakiego języka się uczysz? I dlaczego musisz i potrzebujesz?

        • Nie zauważyłam aktualnego wpisu, ponieważ tytuł wyświetlał się na zdjęciu i jakoś automatycznie go ominęłam, ponieważ mój móż zakodował, że jest to nazwa bloga i od razu zjechałam wzrokiem niżej.

          Uczę się hiszpańskiego. Potrzebuję jak najszybciej się wgryźć w język, bo mieszkam w Hiszpanii i przez najbliższe miesiące nie opuszczę tego kraju. Niby jestem otoczona językiem na co dzień, ale to jakoś i tak mało.

        • Jak długo tam już jesteś? Mieszkasz z Hiszpanami, Polakami?

          Jeśli masz kilka miesięcy – śledź naszego bloga, będziemy po kolei opisywać takie językowe problemy 🙂

        • Będę zaglądać 🙂

          Mieszkam z Hiszpanami, jeszcze będę tutaj jakieś 7-8 miesięcy. Jestem już dwa miesiące, jest poprawa, ale denerwuje mnie niemożność przeskoczenia pewnych rzeczy.

        • Skoro będziesz w Hiszpanii jeszcze tak długo i mieszkasz z Hiszpanami, to masz najlepsze warunki do tego, żeby nauczyć się płynnie posługiwać językiem 🙂 Cierpliwości! Nie od razu Kraków zbudowano 😉

  2. Widzę, że będę miała co czytać.
    Ciekawy temat odsłaniający prawdę o nas samych.
    Najgorzej jest zmienić przyzwyczajenia i nawyki.
    Ludzie odruchowo mówią, że nie mają czasu.
    Gdy im odpowiadam, że ja mam czas wówczas następuje konsternacja 🙂
    Oj te nasze wymówki i usprawiedliwianie własnego lenistwa.
    Prawda boli, a zamiany kłują w boku.
    I właśnie dlatego tylko nielicznym się udaje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge