Warsztaty językowe 11: Mnemotechniki – Jak zapamiętać nowe słówka?

Mnemotechniki (gr. mneme – pamięć) to, jak podaje Wikipedia, techniki ułatwiające zapamiętywanie, przechowywanie i przypominanie sobie informacji. Jest kilka rodzajów mnemotechnik, które są szczególnie przydatne w nauce języków obcych. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić niektóre ułatwiające zapamiętywanie nowych słówek. Mnemotechniki to coś, co stosuję z wielką przyjemnością, ponieważ naprawdę odciążają umysł, a do tego często są zabawne. I największa szkoda, że zamiast w szkole uczyć nas mnemotechnik, każą nam po prostu bezmyślnie wkuwać…

źródło: Flickr.com, Sean MacEntee

Dlaczego wkuwanie nie ma sensu? Dlatego, że umysł, żeby zapamiętać dane słowo, potrzebuje je sobie co najmniej kilka razy utrwalić. Ale nie w ciągu jednej sesji nauki! Raczej co kilka, kilkanaście dni. Jeżeli musimy wkuć dużą ilość słówek np. na klasówkę, to bardziej przypomina to metodę ZZZ – zakuj-zalicz-zapomnij (i to dotyczy wszystkich, nawet stawianych innym za wzór piątkowych uczniów). Do tej pory pamiętam jak musiałam czasem nauczyć się nawet kilkudziesięciu słówek na raz, których później nie używałam, np. czasowników. Dzisiaj pamiętam z nich może tylko kilka… Tak samo na korepetycje przychodzą do mnie dzieciaki, które cieszą się z piątek z klasówek, a tydzień czy dwa później popełniają takie błędy, jakby nigdy nie przerabiały danego materiału, czyli cały czas spędzony na nauce do klasówki jest po prostu przetracony. Więc drodzy nauczyciele: uczcie zapamiętywać mądrze i przyjemnie, a nie tylko wymagajcie bezmyślnego wkuwania!

Mnemotechniki, które dzisiaj przedstawię, są dość banalne. Specjalnie takie wybrałam, ponieważ mnemotechnik też się trzeba nauczyć – znaleźć odpowiednią dla naszego sposobu myślenia i tak ją ukształtować, żeby idealnie nam służyła.

Same rodzaje mnemotechnik są uniwersalne, tzn. że każdy może się z nich uczyć. Ponieważ jednak umysł każdego z nas jest inny, jedne mnemotechniki będą nam przychodziły łatwiej niż inne, więc nie warto zamykać się na jedną technikę pamięciową. Ma to także zastosowanie w przypadku słówek – mnemotechniki powinny być używane zamiennie, bo nie da się ich dopasować do każdego typu słownictwa i czasem trzeba sprytnie pokombinować.

FISZKI

Fiszki mogą to być np. małe żółte karteczki z zapisanymi wyrazami porozwieszane w różnych widocznych miejscach w mieszkaniu – nie mam tu na myśli opisywania przedmiotów, ale po prostu pisania na karteczkach słówek, które sprawiają najwięcej trudności i przyklejania ich tam, gdzie zwykle zaglądasz: w lodówce, na czajniku, nad zlewem w łazience itp. Za każdym razem, kiedy tylko rzucisz okiem na karteczkę, przeczytaj słowo na głos. Dzięki temu Twój mózg zobaczy i usłyszy słowo w jednym momencie i łatwiej je zapamięta.

RYTM

Czasem, jeśli faktycznie potrzebujemy “wkuć” jakąś grupę słówek (np. kolumny czasowników), proponuję robić to rytmicznie i z klaskaniem. Tak samo jak zapamiętujemy piosenki i rymowanki dla dzieci, które właśnie opierają się na rytmie, tak samo możemy uczyć się słówek i dzielić je na zgłoski. Tej metody jednak nie polecam do nauki pojedynczych słówek, bo nie pomaga w przyswojeniu znaczenia.

SŁOWA KLUCZE

W przypadku tej mnemotechniki można popisać się niezłą kreatywnością. Polega ona na stworzeniu skojarzenia ze słowem, którego akurat się uczysz, a następnie przypisaniu do tego skojarzenia jakiegoś obrazu w naszej wyobraźni, czyli tzw. kotwicy pamięciowej. Łatwiej będzie, jeśli podam na przykładach (pamiętajcie jednak, że są to moje własne kotwice i Wam wcale nie muszą ułatwiać zapamiętania danych słówek, podaję je tylko po to, żeby przybliżyć Wam sens):
– beobachten (niem. ‘obserwować’) – brzmi dla mnie jak baobab, więc wyobrażam sobie grupę naukowców obserwujących lemury na wielkim baobabie,
– ждать (wym. żdać, ros. ‘czekać’) – brzmi jak ‘zdać’ np. egzamin, więc wyobrażam sobie ucznia, który czeka na korytarzu na wyniki swojego egzaminu,
– vaccine (ang. ‘szczepionka’) – brzmi jak ‘w akcji’, więc wyobrażam sobie łowcę przygód w akcji w dżungli, ale przecież przed wyjazdem musiał się zaszczepić przeciwko tropikalnym chorobom.
Ważne, żeby skojarzenie było możliwe do wyobrażenia sobie, inaczej nie będzie się dało zakotwiczyć go w umyśle. Ale nie ograniczajcie swojej wyobraźni, ma ona tutaj kolosalne znaczenie! I osobiście uważam, że technika słowa kluczy jest najbardziej efektywną w przypadku uczenia się nowych słówek.

SŁOWA ZASTĘPCZE

Już małe dzieci, które uczą się np. angielskiego w przedszkolu, stosują tę mnemotechnikę nieświadomie. Polega ona na używaniu w zdaniu po polsku słów w innym języku, których się uczymy. Coś na zasadzie ‘Wyjrzyj przez window‘. W przypadku nauki nowego słówka możemy układać całe historyjki! Np. jak nauczyć się odmiany tego rosyjskiego żdać? Ano tak:
Siedzę na korytarzu i żdu na wyniki. Kasia obok mnie też żdjot. I wszyscy studenci w ogóle żdut. – Ej – krzyczę – wy tutaj też żdjocie? – Tak – odpowiadają – i ty też żdjosz? – Tak – potwierdzam. No to wszyscy żdjom, nic nie poradzimy.

MAPA MYŚLI I SEGREGACJA

Akurat dla mnie te mnemotechniki nie są najlepsze, ponieważ nie jestem wzrokowcem, ale dla wielu osób się przydają.
Mapa myśli to oczywiście budowanie ‘mapy’ wyrazów dookoła jednego, takiego jakby drzewa czy słońca. Im więcej kolorów i odchodzących promieni, tym lepiej.
Segregacja natomiast polega na dzieleniu danych słówek, np. w tabelkach albo kolumnach na podstawie jakiegoś wspólnego elementu.
Obie metody mogą np. przydać się w nauce słowotwórstwa, idiomów i przysłów opartych na jednym słowie czy charakterystycznych wyrażeń.

Mnemotechniki są dla wszystkich, nie tylko dla ‘geniuszy’ umysłowych. Warto się nimi bawić, eksperymentować, próbować i ulepszać, a z czasem dojdzie się do wprawy! A na kolejnych warsztatach przedstawię Wam już bardziej skomplikowane mnemotechniki. 🙂

3 odpowiedzi

  1. hmm chyba muszę spróbować mapy myśli 🙂
    a słów-kluczy używam, jak najbardziej. tylko nie dorabiam do tego całej historyjki, a raczej korzystam z pierwszego skojarzenia lub ‘utartej’ frazy, której się już kiedyś nauczyłam.

  2. Podobało mi się! Technika słów-kluczy jest jedną z najpopularniejszych i trzeba przyznać, że jedną z najskuteczniejszych mnemotechnik, sama też używałam jej do nauki nie tylko języka, ale podczas nauki ogólnie. Ja podczas nauki słówek zawsze stosowałam definicje oraz wymyślałam własne przykłady zdań z danym słowem/wyrażeniem, oczywiście już w języku docelowym, i to też był bardzo skuteczny sposób. Technika rytmu przydaje się przy czasownikach, ale też słowach trudnych do napisania, kiedy próbujemy rytmicznie wyartykułować pisownię. No i oczywiście słowa zastępcze – metoda idealna dla dzieci, które często korzystają z niej zupełnie bezwiednie kiedy słowa w obcym języku przychodzą im na myśl czasem szybciej niż nasze polskie nazwy 🙂
    A jeśli chodzi o mapę myśli w przypadku języków obcych to bardziej jest to sposób na zebranie materiału w jedno miejsce w sposób łatwo przyswajalny dla wzrokowca (czyli np. słowa piszemy na kolorowo) niż sposobu na aktywną naukę.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge