Laponia z perspektywy portfela (sierpień 2011)

Zbiór faktów, po prostu. Nic innego. Więc jeśli ktoś nie jest zainteresowany podróżą w tamte strony, to raczej nic tu nie znajdzie. Chyba że po prostu lubi porównywać ceny i koszty. Ale na pewno ten wpis przyda się każdemu, kto chce mniej więcej policzyć, ile go wyniesie podróż po Laponii.

Nasze założenia finansowe dotyczą tylko transportu po Laponii. Nie ma tu biletów lotniczych, ubezpieczenia, zakupu przewodnika i potrzebnego sprzętu itp.

Pamiętajcie też, że jesteśmy ludźmi, którzy ani nie szastają pieniędzmi, ani nie dziadują. Jesteśmy normalni. Jeśli mamy ochotę na piwo czy jakieś pamiątki, to sobie je po prostu kupujemy. Jeśli uważamy, że coś nie jest warte naszego zachodu, to sobie to odpuszczamy.

Nasze wstępne założenie wyglądało następująco:
1. głównie mamy ze sobą jedzenie z Polski, ale będziemy też dokupować jedzenie na miejscu
2. przenocujemy 1-2 razy na campingu w Rovaniemi, a potem przeważnie na dziko
3. zakładamy, że będziemy podróżować autobusem, chyba że uda się złapać stopa
4. chcemy zwiedzić Arktikum w Rovaniemi i muzeum Siida w Inari 
5. chcemy połazić po Parku Narodowym Lemmenjoki i Urho K. Kekkonena

Na dwie osoby przeznaczyliśmy w sumie 900 euro na 16 dni. Dlaczego tak dużo?
– w Laponii drogi jest transport
– liczymy wyżywienie średnio na dzień na osobę, a potem to sumujemy
– ZAWSZE przeznaczamy pewną sumę na nieprzewidziane wydatki (jej wysokość zależy od kraju, do którego jedziemy)
– dowiadujemy się wcześniej, ile kosztują wejściówki do różnych miejsc
– liczymy nocleg
– pewną sumę przeznaczamy na pamiątki, pocztówki itp.
Żadna filozofia. Na miejscu zawsze zapisuję ile na co wydaliśmy. KAŻDĄ cenę, nawet znaczka pocztowego. Dlaczego? Po pierwsze primo: żeby obliczyć, ile wydaliśmy z tego co sobie wyliczyliśmy (i kontrolować się na miejscu); po drugie primo: żeby swoim doświadczeniem pomóc innym. Taka ze mnie altruistka, ha!

ja, skryba

Może i to doświadczenie jest jeszcze małe, ale rośnie. A ja po prostu cieszę się, że mogę komuś pomóc 🙂

Jeśli chodzi o nasze wstępne założenia, to w podróży się one oczywiście baaaardzo zmieniły:
ad. 1. jeśli chodzi o jedzenie z Polski i na miejscu… daliśmy ciała po prostu. Za słabo się przygotowaliśmy. Gdybyśmy wzięli ze sobą więcej, na pewno nie musielibyśmy tyle wydać
ad. 2. camping w Rovaniemi w ładnym miejscu, ale dało się zrobić tak, żeby tych 30 euro nie wydawać.
ad 3. planowaną trasę udało nam się zrobić prawie w całości na stopa, ale… wymyśliliśmy sobie, że pojedziemy na Nordkapp. Autobusem oczywiście.
ad 4. wydaliśmy nawet mniej 🙂
ad 5. przez Nordkapp zmieniły nam się plany.

Szczegóły poniżej:

1. TRANSPORT
linia autobusowa Gold Line
– Sodankylä – Inari – ok. 33 €
– Rovaniemi – Inari – ok. 50 €
linia autobusowa Eskelisen Lapin Linjat
– Inari – Nordkapp – 76,60 € (studencki 71,40 €)
– Nordkapp – rezerwat Kevo – 62,90 €

RADA:
– jeśli nie ogranicza was żaden samolot powrotny czy coś takiego, to śmiało łapcie stopa tak długo, jak się da;
– przy autostopie na Nordkapp dobrze jest mieć porządne śpiwory (u nas temp. spadła prawie do zera, a śpiwory były na minimum 7…)

2. NOCLEGI
Rovaniemi: Ounaskoski Camping – 28 € (namiot + 2 osoby/ 1 noc)
Inari:
– domek 3osobowy z sauną – 85 € / dzień
– domek 3osobowy bez sauny – 75 € / dzień
– sauna – 17 € / 1 godzina
Pozostałe noclegi na dziko 🙂

RADA:
– jeśli nie chcecie płacić za nocleg w Rovaniemi, a zamierzacie ruszyć dalej na północ to proponuję oczywiście Hospitality Club albo Couchsurfing ALBO namiot na przykład za stacją benzynową Shell naprzeciwko wioski świętego Mikołaja (idąc z lotniska na skrzyżowaniu z główną trasą skręcacie w lewo, są znaki do Santa Claus Village)
– w Inari trzeba trochę poszukać, żeby rozbić namiot. My rozbiliśmy przy głównej drodze do Ivalo (niedaleko jeziora)

3. WEJŚCIÓWKI
Arktikum – 12 € (osoba dorosła)
Siida – 7 € (zniżka studencka), chyba 11€ osoba dorosła
Nordkapp – 21 € zniżka studencka, 24 € osoba dorosła

RADA:
– pytać wszędzie bez wahania o zniżkę studencką, nawet jeśli macie tylko legitymację polską. Finowie raczej nie robią z tym problemów. Na Nordkappie też nie
– jeśli nie chcecie wchodzić na Nordkapp za opłatą to wysiądźcie na rondzie i stamtąd prowadzi szlak na Knivskjellodden (9 km)

4. PAMIĄTKI, MAPY
– mapy parków, rezerwatów kupione w Siida w Inari – 19,50 € / sztuka
– mapy w sklepach z pamiątkami w Inari – 24 € / sztuka
– podstawki pod kubki w sklepie z pamiątkami w Inari – 12€ / 6 sztuk
– otwieracz do butelek z rogu renifera, Inari – 6,80 €/sztuka
– przypinka z łosiem, reniferem – 2,50 € / sztuka
(niektóre pamiątki były tańsze u Mikołaja w Napapiiri o ok. 2 €)
– naszywka z PN Lemmenjoki – 3 €
– pocztówki – 0,80-1 € (u Mikołaja droższe)
– znaczki pocztowe – 0,75 €
– stempel do paszportu z wioski Mikołaja – 0,50 €

5. CENY ZA ZAKUPY SPOŻYWCZE (ITP.)

Uwaga:
– w Inari jest drożej o ok. 0,20€ (tam robiliśmy większość zakupów)
– najtańsza jest firma PIRKKA (patrz dolne półki :D)

PRODUKTY FIRMY PIRKKA
– herbata mrożona 1,5l – 1 €
– napój owocowy 1l – 0,70 – 2€
– chleb 500g – 1,60 €
– ciemne pieczywo (takie jakby suche ale niezłe) – 4 €
– bułka waniliowa – 2,90 €
– danie z makaronem (porcja 2osobowa) – 1,10 €
– danie z makaronem (porcja 3-4osobowa) – 1,50 €
– filet z makreli w puszce – 1,26 €
– tuńczyk chili w puszce – 1,20 € (w ogóle konserwy Pirkka 1,10-2,70 €)
– zupki „chińskie” – ok. 0,40 €
– makaron – 1,80 €
– ryż – 1,70 €
– pistacje – ok. 2,30 €
– szynka – 1,80 €
– sałata – 0,90 €
– pomidorki koktajlowe 250g – 1,40 €
– puszka fasoli – ok. 1€
– batoniki czekoladowe – ok. 0,50 €
– tabliczka białej czokolady – 1,75 €
– tabliczka gorzkiej czekolady – ok. 2€
– paczka batonów musli – 2,40 €
– jogurt pitny – 1,60 €

Produkty innych firm:
– sok multiwitamina – 0,85 €
– coca-cola 1,5 l – 2,50 €
– chleb – 1,75 €
– chleb z żurawiną – ok. 2,60 €
– pasztet z renifera 210 g – 3,60 €
– pasztet z niedźwiedzia 210 g – 12 €
– parówki – 2,40 €
– kotlety mielone – 2,80 €
– mięso renifera do smażenia 750g – ok. 18 €
– kiszone ogórki – 1,10 €
– puszka fasoli 185g – 0,56 €
– ser w plastrach (jak Hochland) – 1,30 €
– makaron instant z nadzieniem – ok. 2 €
– sos do spaghetti Maggi w proszku – 1,90 €
– obiad instant Knorr (2 osoby) – 2,00 €
– jedzenie liofilizowane – 7,80 € (w markecie w Inari)
– dżem truskawkowy – 1,70-2 € (inne są droższe)
– galaretka żurawinowa (coś jak dżem) – ok. 9 €
– masło czekoladowe – ok. 3 €
– chipsy – ok. 2 €
– czekolada z orzechami Fazer – ok. 2,40-2,90 €
– deser czekoladowy Panda – 1,45 €
– jabłko – ok. 1 €
– banany – chyba 2 €/1kg
– ziemniaki 1kg – 1,30 €

– blok do pisania (gruby w kratkę) – 1,70 €
– tampony – ok. 5 €
– papier toaletowy lambi 2 rolki – ok. 2 €

Alkohol: (w supermarketach jest tylko piwo, mocniejsze alkohole tylko w monopolowych)
– piwo 0,5 l – 2,10-3,00 €
– piwo 1 l – ok. 4,70 €
– cydr – 2,60 €
– Salmiakki Koskenkorva (zakup na lotnisku w Helsinkach) – 24 €

Stacja Shell naprzeciwsko wioski Mikołaja:
– piwo – 4,60 €
– pizza pepperoni – ok. 8 €

INNE
– tölkkipantti – kaucja za puszki po napojach – 0,15 €
– pullopanti – kaucja za butelki (1 litr) – 0,40 €
– pullopanti – kaucja za butelki (0,5 litra) – 0,20 €
– muovikassi – torebka – 0,19 €
Na paragonie:
YHTEENSӒ – razem
KӒTEINEN – przyjęto, pokrycie
TAKAISIN – reszta
PULLOPALAUTUS – zwrot kaucji (dosł. zwrot butelki)
(piszę to dla wszystkich, których męczą obcojęzyczne paragonowe zagadki)

RADA:
– jeśli macie puszki po piwie i butelki plastikowe i jesteście w pobliżu jakiegoś sklepu/marketu to zazwyczaj są tam takie szafy przyjmujące śmieci i oddające kaucję. Zawsze kilka euro się zaoszczędzi 🙂

pożera niezgniecione puszki i butelki i wypluwa paragon! czary! 😀

Mam nadzieję, że komuś się ta moja pisanina przyda i łatwiej będzie obliczyć koszty 🙂

A, my w efekcie wydaliśmy ok. 50 euro mniej niż wyliczyliśmy. Uważam, że i tak dałoby się dużo więcej zaoszczędzić. Tak pi razy drzwi nawet 400 euro. Tak, wiem. To dużo. Mądry Polak po szkodzie. Następnym razem będziemy lepiej planować! 😀

3 odpowiedzi

  1. JA DODAM TYLKO,ŻE W ROVANIEMI SPALIŚMY W JAKIMŚ ZAGAJNIKU, A W NAPPAPRI CZYLI WIOSCE ŚW. MIKOŁAJA W LESIE, JAKIEŚ 10 MIN DROGO OD ZABUDOWAŃ. POTEM POJECHALIŚMY BUSEM DO KUSSAMO, A STAMTĄD DO PARKU OULANKA NA SZLAK NIEDŹWIEDZIEGO KOŁA. TAM BEZWZGLĘDNIE TRZEBA MIEĆ ZE SOBĄ JEDZENIE NA JAKIEŚ 120 KM. WRACALIŚMY AUTOSTOPEM DO TURKU. NA POLU NAMIOTOWYM SPALIŚMY TYLKO W RAUMIE I U MUMINKÓW, RESZTA NA DZIKO (np. w KILIMINKI W ŚRODKU MIASTECZKA NAD RZEKĄ, BO TAK NAM PORADZIŁ JEDEN MIEJSCOWY). TO BYŁO W 2008 R, A W 2015 WYBIERAMY SIĘ JESZCZE DALEJ NA ÓLNOC CZYLI DI PARKU URHO KEKKONENA. POZDRAWIAM SERDECZNIE ANNA KOŁAKOWSKA

    • Dziękuję za komentarz! 🙂 My w 2015 chyba też będziemy daleko na północy, ale myślimy tym razem o Norwegii i Szwecji! 🙂
      Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge