Chania, czyli witamy na Krecie – co warto zobaczyć?

Chania to dobry punkt na rozpoczęcie przygody z Kretą. Co warto tu zobaczyć? Gdzie spać? Czy w Chanii jest drogo?

Na te pytania odpowiem w tym poście. Weźcie proszę pod uwagę, że my podróżujemy niskobudżetowo, więc to co często jest dla nas drogie, dla innych może być w ‘normalnych’ cenach. Mimo wszystko poniżej opisuję Chanię z naszej perspektywy. Mam nadzieję, że się przyda!

Chania – informacje historyczne

Na początek trochę historii miasta – podobno jednego z najstarszych na świecie…

Według mitologii greckiej bóg Hermes uwiódł Akakallis (Akalle), córkę króla Krety Minosa i Pazyfae, a ta urodziła mu syna Kydona, założyciela antycznego miasta Kydonia (cydonia to po grecku pigwa). W czasach klasycznej Grecji było to bardzo ważne miasto-państwo, na co wskazuje wzmianka o nim w Odysei Homera, więc zainteresował się nim panoszący się po śródziemnomorskiej Europie Rzym. Polis (razem z całą Kretą) dostało się pod panowanie Republiki Rzymskiej w 69 r. p.n.e. i przez prawie 400 lat przeżywało okres świetności – otrzymało szerokie przywileje i mogło bić własną monetę.

Po podziale Cesarstwa Rzymskiego Kydonia przypadła części bizantyńskiej na kolejne 400 lat, po czym w latach 20. IX wieku została podbita przez Arabów, którzy nazwali miasto Al Hanim (arab. ‘zajazd’). Po ponad 150 latach Cesarstwo Bizantyjskie odbiło wyspę, ufortyfikowało miasto, przemianowało je na Chania i uczyniło siedzibą biskupa.

Po IV wyprawie krzyżowej (1202-1204 r.), której skutkiem był rozpad Cesarstwa Bizantyńskiego, Kreta dostała się pod panowanie Republiki Weneckiej. Chania, tym razem nazwana La Canea, została rozbudowana – wybudowano i poglębiono port, a fortyfikacje wzmocniono.

chania

chania

Po zdobyciu przez Turków Konstantynopola w 1453 r. wielu księży, mnichów i artystów z Bizancjum znalazło schronienie właśnie na Krecie, a ówczesna Chania tworzyła w tym czasie prawdziwy tygiel kulturowy łącząc w sobie elementy klasycznej Grecji z weneckimi i bizantyjskimi.

Jednak Imperium Osmańskie, bezlitośnie dotychczas łupiące Bałkany, dotarło także na Kretę. Chania została zdobyta w 1645 r., po dwumiesięcznym oblężeniu. Turcy osiedlili się tu na jakieś 200 lat. Budowali meczety, zamieniali na nie prawosławne kościoły, stawiali łaźnie i fontanny, niestety nie widzieli sensu w używaniu portu, więc ten bardzo podupadł. W Chanii swoją siedzibę miał najwyższy urzędnik turecki na Krecie – pasza.

chania
meczet Küçük Hassan

Po stuleciach krwawej okupacji cierpliwość Kreteńczyków powoli się wyczerpywała. XIX wiek był pełen napięć i konfliktów, które pociągnęły za sobą wiele ofiar śmiertelnych, w większości Muzułmanów. Na 10 lat (1831-41) Kreta przypadła Egiptowi za pomoc w stłumieniu powstania. Egipcjanie dostrzegli w porcie Chanii wielką wartość i wybudowali falochron i latarnię. Jednak okazało się, że akwatorium jest zbyt płytkie i statki nie mogą wpływać do portu, więc pasażerowie i dobra transportowane były z nich łódkami.

chania
latarnia kształtem przypominająca minaret

Ostateczne wyzwolenie spod panowania Turków nastąpiło w 1898 roku za pomocą greckiej floty, Kreta została ogłoszona autonomią, a Chania jej stolicą. W 1913 roku Kretę przyłączono do Grecji. Podczas II wojny światowej Chania poważnie ucierpiała podczas bombardowań. W 1971 r. utraciła swoje znaczenie administracyjne na rzecz Heraklionu.

A potem zjawiliśmy się my! 😀

Niestety w Chanii spędziliśmy niewiele czasu – tylko jeden wieczór. Szkoda, bo fajnie by było lepiej poznać starówkę, a jest naprawdę niesamowita! W przeciwieństwie do nowej części miasta… Ogólnie w Chanii panuje wielki grecki chaos – kable przeplatają się z roślinami, budynki wyglądają jakby miały się za chwilę rozpaść, wszystko dobudowane bez ładu i składu… Ale mimo to starówka, a przede wszystkim port, jest bardzo malownicza. Szczególnie nocą.

chania
widok na starówkę z pozostałości baszty

chania

Chania – informacje praktyczne

Co można zobaczyć w Chanii? Oprócz Portu Weneckiego i Starego Miasta warte uwagi są:
– pozostałości Loggii Weneckiej
– hala targowa z 1923 r. wzorowana na hali w Marsylii – uważana jest za jedną z najpiękniejszych w Grecji (my tylko obok niej przejeżdżaliśmy, ale zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie!)
– Muzeum Archeologiczne – nieczynne w poniedziałki
– park miejski na obrzeżach miasta z kawiarnią i kinem plenerowym
– Muzeum Folkloru eksponujące kreteńską sztukę ludową XVIII-XX wieku.

chania
Katedra Prawosławna

Czy Chania jest duża? Cóż, jest drugim co do wielkości miastem Krety (57 tys. mieszkańców), ale starówka jest mała i raczej jeden dzień wystarczy na zobaczenie (prawie) wszystkiego.

Tutaj chętnie podzielę się naszym miejscem noclegowym: w samym centrum tuż przy Muzeum Archeologicznym znaleźliśmy… hm… mały pensjonat Kydonia. Nie jest to co prawda żaden Hilton, ale jest w samym centrum (2 minuty spacerem do portu, 5-10 do dworca autobusowego), nie ma robaków :D, jest czysta pościel i ręczniki i – uwaga! – za jedną noc zapłaciliśmy 15 euro od osoby! Jakbyście byli zainteresowani – zapraszam tutaj. A rano okazało się, że mamy super widok z okna!

[Uwaga: każda osoba wymagająca powie, że Kydonia to totalne dno – w końcu 1 gwiazdka na TripAdvisorze o czymś świadczy. Weźcie poprawkę na to, że my nie jesteśmy wymagający. Czysta pościel, brak robaków i ciepła woda to dla nas szczyt luksusu. :)]

Jeśli natomiast szukacie zakwaterowania o (dużo) wyższym standardzie i nie tniecie kosztów, na TripAdvisor i Booking.com możecie znaleźć mnóstwo innych opcji noclegów. Pamiętajcie tylko, żeby rezerwować z odpowiednim wyprzedzeniem, szczególnie jeśli planujecie wyjazd w szczycie sezonu.

chania
może i standard niski, ale widać góry!

Ponadto Chania jest świetna baza wypadowa na zachód wyspy – do Paleochory, Samarii, na Balos, Elafonissi… Oraz w Góry Białe, które swoją nazwę zawdzięczają długo ośnieżonym szczytom.

chania
Góry Białe

W Chanii, jak w każdym turystycznym mieście, trzeba uważać na złodziei. W wypożyczonym samochodzie nie zostawiajcie wartościowych przedmiotów (słyszeliśmy o przypadku kradzieży z zaparkowanego niedaleko portu auta Polki), trzeba też uważać na torby i plecaki. I tutaj czas na przytoczenie historii, która nam się przytrafiła na dworcu.

Czekamy na autobus siedząc na ławce, kiedy w pewnym momencie Sebastian pyta mnie czy reagować jak widzi kradzież. Powiedziałam, że tak, a on pokazał mi stojącego z metr od nas Greka, który czaił się na otwartą (co za głupota…) torebkę jednej dziewczyny. Stanął nad nią, przewiesił sobie kurtkę na jedno ramię tak, żeby nie było widać co trzyma w ręce i czekał na okazję. Sebastian świdrował go wzrokiem najpierw dyskretnie, ale Pan Złodziej to widział. Podszedł do nas i powiedział:
– Nie patrzcie na mnie, to nie wasza sprawa. Patrzcie sobie gdzieś indziej.
Ja, jak to ja, bez ceregieli powiedziałam mu, żeby nawet nie próbował tego robić, bo idę do ochrony. Chyba nie uwierzył, bo stał nad tą torebką dalej, więc poszłam, powiedziałam ochronie co i jak i dopiero to przyniosło jakiś skutek. Facet narzucił kurtkę i od razu się ulotnił.

Podeszłam do dziewczyny, która siedziała na ławce niczego nieświadoma i powiedziałam, żeby zapięła torebkę, bo przed chwilą ktoś próbował ją okraść. Właściwie nie dziwię się temu facetowi – na wierzchu leżał portfel…

Nas na szczęście nikt nie okradł – pewnie dlatego, że Sebastiana plecak jest tak duży, że nikt nie jest w stanie go ukraść niepostrzeżenie. A nawet gdyby mu się to udało, to ciężko się ucieka z kilkunastoma kilogramami na plecach 😀

chania
wielki grecki chaos

Ile czasu przeznaczyć na to miasto? Zdecydowanie jeden wieczór w Chanii to za mało, ale przede wszystkim warto sobie założyć, co chcemy tam robić. Zwiedzać? Ok, dajmy sobie 1, góra 2 dni. Chania jest dość drogim miastem, więc zobaczmy to, co chcemy i uciekajmy gdzie indziej. Np. do dużo tańszego Agios Nikolaos, gdzie jadłam przepyszne ślimaki (jedzenie w restauracjach? W Chanii jest co najmniej o połowę drożej niż na wschodzie Krety!). Chyba, że chcemy skupić się na zachodniej części wyspy (czy ogólnie zrobić objazdówkę po całej Krecie), wtedy dobrze jest wypożyczyć samochód i sobie jeździć z miejsca do miejsca, co kilka dni zmieniając miejsce zakwaterowania. Tę opcję polecam, ponieważ komunikacja publiczna nie dociera do wielu ciekawych zakątków wyspy, a poza tym ceny biletów na głowę wychodzą dość drogo. Dla grupy znajomych, czy nawet 4-osobowej rodziny wypożyczenie samochodu to najtańsze rozwiązanie.

chania
wiła wianki i rzucała je na marmurowe schody, hej! 🙂

Przeczytaj nasze pozostałe posty z Krety!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge