Budapeszt w 3 dni – informacje praktyczne

Czy da się zwiedzić Budapeszt w 3 dni? Tak, chociaż ma mnóstwo atrakcji do zaoferowania, ale to dość sporo czasu na to miasto. Sprawdźcie jak zaoszczędzić, gdzie spać i gdzie zjeść. Wszystkie wskazówki przetestowane na własnej skórze!

Budapeszt to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miast w Europie. Mam nadzieję, że może uda mi się tam kiedyś pomieszkać chociaż kilka miesięcy, bo stolica Węgier jest po prostu cudowna!

Zachęcam Cię, żebyś przed wyjazdem przeczytał moje inne teksty na temat Budapesztu, czyli czy opłaca się kupować kartę turystyczną Budapest Card oraz tekst o przepięknym oświetlonym Budapeszcie, czyli co warto zobaczyć podczas nocnego spaceru po mieście.

Kiedy i czym jechać do Budapesztu?

Ja byłam zimą, chociaż miałam ogromne szczęście, bo trafiłam w pogodowe okno między ulewnymi deszczami a wielkimi mrozami. Nie wiem jednak czy chciałabym drugi raz podjąć takie ryzyko. Oglądałam też zdjęcia Budapesztu latem, wiosną i jesienią i przyznam, że wiosną mi najbardziej przypadł do gustu. Jesienią warto się wybrać, kiedy liście już przybiorą złote i brązowe barwy.

Jeśli natomiast chodzi o transport do Budapesztu to – ze względu na bliskość Warszawy – skorzystałam z promocji w Wizzair i za lot zapłaciłam 64 zł (w dwie strony). Jestem członkiem Wizzair Discount Club i na każdym locie mam jeszcze 45 pln taniej. Oczywiście musiałam się spakować w mały podręczny, ale jakoś się udało. 🙂

budapeszt w 3 dni
mały bagaż podręczny pomiędzy normalnymi

Noclegi

Ja znalazłam świetnych couchsurferów, więc za nocleg nie płaciłam. Jeśli natomiast chodzi o opcje zakwaterowania w centrum miasta, to poniższa mapka ze strony Hostelworld pokazuje, że w centrum noclegów jest do wyboru, do koloru. Hosteli (na mapie zaznaczone na pomarańczowo) jest najwięcej i położone są głównie przy stacjach metra. Ceny zaczynają się już od 4o zł za noc w pokojach wieloosobowych.

budapeszt w 3 dni

Jeśli chcecie znaleźć coś fajnego i w dobrej cenie, polecam Booking.com. Jeśli zarezerwujecie przez ten link albo poniższy baner, to nic nie dopłacicie, a pomożecie mi utrzymać tego bloga.



Booking.com

Transport lokalny i z/na lotnisko

Od Was samych zależy w jaki sposób chcecie się poruszać po mieście. Ja większe odległości pokonuję komunikacją miejską, a mniejsze głównie piechotą, chociaż z komunikacji też się skorzysta. Tym bardziej, że jak zaczynam zwiedzać o 9-10, to kończę zwykle po 10 godzinach… Oczywiście nie każdy jest tak zakręcony na punkcie zwiedzania jak ja, więc podaję opcje cenowe wszystkich rodzajów biletów:
– bilet jednorazowy normalny – 350 HUF (u kierowcy autobusu lub motorniczego 450 HUF),
– bilet transferowy z jedną przesiadką to 530 HUF,
– bilet na 24h – 1650 HUF, czyli już od 5 przejazdów się opłaca,
– bilet na 24h grupowy (dla max 5 osób) – 3300 HUF, czyli od 10 przejazdów grupą (!),
– bilet na 72h – 4150 HUF, czyli od 12 przejazdów,
– bilet na 7 dni – 4950 HUF, czyli od 15 przejazdów.

Jeszcze taka gratka dla studentów – miesięczna karta miejsca kosztuje 3450 HUF, czyli na 3 dni opłaca się najbardziej.

W przypadku posiadania turystycznej karty Budapest Card korzystanie z transportu miejskiego jest darmowe i bez limitu. A więcej o niej możecie poczytać w moim poście tutaj. W tym wpisie są też informacje na temat muzeów, które można zwiedzić za darmo w ramach Budapest Card!

Jeśli chodzi o przejazd z lotniska do centrum miasta: na lotnisku wsiadamy w autobus linii 200E, który wiezie nas do samej stacji Kőbánya Kispest (niebieska linia metra), czyli raz musimy się przesiąść. Jakby nie było, w dwie strony to już będzie 4 przejazdy (liczone z centrum i do centrum). Dojazd na lotnisko liczony jest w ramach komunikacji miejskiej, chociaż nie leży ono bezpośrednio w mieście.

Na lotnisku możecie kupić bilety na komunikację miejską i kupić/odebrać zamówioną Budapest Card.

budapeszt w 3 dni

Budapeszt w 3 dni – co zobaczyć?

Budapeszt ma naprawdę wiele do zaoferowania, chociaż wiele osób go nie docenia. A szkoda. Proponuję przygotować sobie jakiś sprytny plan zwiedzania, żeby nie tracić czasu i energii na kręcenie się w kółko. Miasto pod względem turystycznym można podzielić na 3 części: Budę, Peszt i okolice Wyspy Małgorzaty.

Uwaga: z własnego doświadczenia wiem, że ceny na stronach internetowych poszczególnych miejsc są nieaktualizowane… więc możecie im nie wierzyć. A, i czasami warto zadzwonić gdzieś wcześniej i upewnić się, że dane miejsce na pewno jest czynne… :]

Zabytki w Budzie

Najpierw Buda, czyli dzielnica po prawej (zachodniej) stronie Dunaju. Znajduje się tu mniej zabytków niż w Peszcie, za to więcej wzgórz i chodzenia. Na pewno nie można przegapić Kościoła Macieja (1200 HUF, zwiedzanie zajmuje ok. 15-30 min.), który znajduje się w samym środku starego miasta. Za kościołem jest słynna Baszta Rybaków (600 HUF). Jest ona niczym innym jak dobrym punktem widokowym, a spędza się na niej chyba nie więcej niż 15 minut. Nie wiem ile dokładnie, bo nie byłam – taki sam widok ma się spod baszty za darmo. Zwiedzenie całego starego miasta i wzgórza zamkowego nie powinno zająć więcej niż 1 godz., zależy jeszcze jak bardzo chcecie je zwiedzać. Ja się po prostu przespacerowałam. Na wzgórze zamkowe jedzie autobus 16 z placu Széll Kálmán tér (do listopada 2011 Moszkva tér), tak w ramach oszczędności sił i czasu możecie sobie podjechać.

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni
wnętrze Kościoła Macieja

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

Z tej strony miasta znajduje się też Wzgórze Gellerta, na którym jest Cytadela i skąd roztacza się piękny widok na miasto… jeśli jest pogoda. Samo wejście tam może Wam zająć dobre 30 minut, o ile nie grzeszycie kondycją maratończyka, ale da się szybciej, a jakże! Z przystanku Sánc utca albo Móricz Zsigmond körtér kursuje pod Cytadelę autobus nr 27 (przystanki są po obu stronach wzgórza). Wystarczy wysiąść na przystanku Búsuló Juhász i przejść się kilka kroków pod górę. Ot, i cała filozofia.

budapeszt w 3 dni

Zabytki w Peszcie

Peszt, czyli lewa (wschodnia) strona Dunaju, ma dużo więcej do zaoferowania. Trzeba to dobrze rozplanować, jeśli chcecie zobaczyć jak najwięcej, bo do kilku miejsc jest wstęp tylko w określonych godzinach!

Parlament! Zobaczcie Parlament koniecznie! Jako obywatele Unii Europejskiej mamy szczęście, że płacimy 50% mniej za wstęp, czyli… 1750 HUF. Ale wierzcie mi, że warto! Zwiedzać można tylko w grupach z przewodnikiem. Zwiedzanie po angielsku odbywa się o godz. 10:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00 i trwa ok. godziny. Weźcie jeszcze pod uwagę, że na miejscu trzeba być najpóźniej 10 minut przed czasem, a i bilet trzeba kupić wcześniej, więc już zaplanujcie sobie półtorej godziny na sam Parlament.

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni
sala obrad

budapeszt w 3 dni

Z Parlamentu można się przejść do Bazyliki św. Stefana, której zwiedzanie jest za darmo (ok. 15-30 min.), natomiast wejście na kopułę, skąd roztacza się widok na miasto, kosztuje 500 HUF (kolejne 30 min.). Po drodze wstąpcie do Hummus Baru, jednego z lepszych wg TripAdvisora miejsc na obiad w Budapeszcie. Byłam – polecam! (To jedyne miejsce w mieście, gdzie jadłam. Resztę posiłków gotowałam z moimi węgierskimi couchsurferami w domu).

budapeszt w 3 dni

A z Bazyliki niedaleko już do gmachu Opery, która także powala swoimi wnętrzami. Ja nie byłam, bo niestety nie zdążyłam. Zwiedzać (2900 HUF, a dla posiadaczy Budapest Card 2300 HUF, studenci 1300 HUF) można codziennie o godz. 15 lub 16, też z anglojęzycznym przewodnikiem. Następnie warto się przejść zabytkową ulicą Budapesztu Andrássy út, która – jako idealny przykład urbanistyki z XIX wieku – została wpisana na listę UNESCO, aż do kolejnej… hm… “atrakcji” – Muzeum Dom Terroru. Tu niestety nie byłam, bo muzeum było po prostu zamknięte (a na stronie www nie było informacji). Dlatego właśnie muszę wrócić do Budapesztu! Bo słyszałam, że to miejsce, będące jednocześnie pomnikiem ofiar totalitaryzmu, trzeba koniecznie zobaczyć, podobno ekspozycje robią ogromne wrażenie i są bardzo poruszające. Więc – jeśli się wybieracie do Budapesztu – sprawdźcie, czy tym razem muzeum będzie otwarte i odwiedźcie je koniecznie! (A potem zdajcie mi relację).

Kolejną atrakcją w tej okolicy jest… metro. A dokładnie jego żółta linia, czyli Milenijna Kolej Podziemna (bo została otwarta, kiedy Budapeszt obchodził swoje milenium w 1896 roku). Musicie się nią przejechać! Metro jest urocze, bo bardzo małe i ciasne. Kursuje dość często, bo na stacje są w stanie wjechać pociągi nie dłuższe niż na 3 wagony. A wagon liczy tylko 16 miejsc siedzących! A do tego stacje są bardzo malownicze. Warto dodać, że linia ta jest najstarszą linią metra w Budapeszcie, a także w całej Europie kontynentalnej (pierwsza linia w Paryżu została otwarta 4 lata później) i także wpisano ją na listę UNESCO.

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni

Na końcu żółtej linii metra leży Plac Bohaterów i park o nazwie Lasek Miejski. Było to pierwsze miejsce, jakie widziałam w Budapeszcie, i tak bardzo mnie zauroczyło, że wiedziałam już, że Budapeszt mnie nie zawiedzie! Można wybrać się na spacer czy piknik, a obok jest także Muzeum Sztuk Pięknych.

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni
Plac Bohaterów

budapeszt w 3 dni

budapeszt w 3 dni
Muzeum Sztuk Pięknych

Zabytki na Dunaju

Ostatnim – w moim podziale Budapesztu – rejonem są okolice Wyspy Małgorzaty. Samą Wyspę Małgorzaty warto odwiedzić, jeśli pogoda będzie naprawdę sprzyjająca. Nie musi być słonecznie, ale ważne, żeby było sucho – alejki w parku na wyspie są tylko utwardzone, ale nie wyłożone żadną kostką. Poza tym zimą park raczej nie jest zachęcający… Wiosną i latem za to życie tam kwitnie i dzieje się naprawdę dużo! (Kolejny powód, dla którego wracam!)

Obok wyspy znajduje się kąpielisko Szt. Lukacs – to info dla tych, co planują zakupić Budapest Card. Korzystanie z kąpieliska jest wtedy za darmo! (Normalnie kosztuje jakieś 40 zł.) Niedaleko mostu Aprada natomiast leży muzeum Vasarely’ego, w którym zgromadzone są prace tego artysty (jego prace opierają się na różnych kształtach, w których każdy widzi co innego… Taka zabawa w testy psychiatryczne.). Zwiedzaliśmy je przez ok. 2 godz., a wyszliśmy z niego tak zmęczeni, jakbyśmy rozwiązywali jakieś trudne egzaminy przez kilka godzin…

Najbardziej na północ położonym zabytkiem w Budapeszcie są ruiny rzymskiego miasta Aquincum (wym. akłinkum) – wstęp także darmowy z kartą BC, ale… nie zimą. Zimą ruiny są zamknięte. Aquincum było w II w. n.e. ogromnym miastem na 12-14 tys. mieszkańców, posiadało sieć utwardzonych ulic, akwedukt, pałace, amfiteatry i łaźnie (‘akink’ w jęz. ilirsko-celtyckim oznacza prawdopodobnie ‘bogate wody’), a do domów było doprowadzane z gorących źródeł centralne ogrzewanie! Ruiny nie są duże, chociaż całe miasto zajmowało dużą część Budapesztu. Fortyfikacje odnaleziono także w okolicach Mostu Elżbiety, czyli niedaleko Wzgórza Gellerta.

Budapeszt oferuje naprawdę dużo. Znajdą tu coś dla siebie i miłośnicy urbanistyki i architektury, i sztuki, i historii, a i dla tych zainteresowanych bardziej ‘normalnymi’ sprawami, jak dobra kuchnia, też wrażeń nie zabraknie. TripAdvisor jest pełen różnych polecanych knajpek i restauracji, więc zajrzyjcie tam przed wyjazdem.

budapeszt w 3 dni
widok z Mostu Małgorzaty

Z czego korzystam?

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce bardzo fajnie skonstruowany przewodnik z mapą po Lwowie wydawnictwa Expressmap (mam też ich Tatry i G. Świętokrzyskie). Podoba mi się u nich, że od razu wychodzą z propozycjami tras do zwiedzania, więc tak samo chciałam kupić ich przewodnik po Budapeszcie (nie chodzi o trasy, ale przejrzysty układ książki). Nie udało mi się jednak dostać całego przewodnika, więc kupiłam tylko mapę z atrakcjami turystycznymi – też świetna, bo ważne miejsca są zaznaczone i opisane, a cała mapa jest laminowana, więc nie zmoknie i nie porwie się. Polecam!

Budapeszt trafił na listę moich ulubionych miast w Europie i na świecie. Jest przyjazny, dość kosmopolityczny, ciągle jeszcze w miarę tani, no i przede wszystkim piękny! Szczerze? Mam nadzieję, że kiedyś tam nawet pomieszkam!

Byliście w Budapeszcie? Jak Wam się podobał? A może dopiero się wybieracie? Podzielcie się opiniami w komentarzach pod spodem!

budapeszt w 3 dni
widok ze wzgórza zamkowego

12 odpowiedzi

  1. Rewelacja. Wciąż nie mogę się nadziwić ze zdjęć jak tam pięknie. jak Ci się udało wyrwać taki lot? Ja nie mam tyle szczęścia, ale może dlatego że z Wrocławia. Oj czeka na mnie ten Budapeszt, ale chciałabym tam pojechać na dłużej. Wydaje mi się, że warto…

    • Wylot był w czwartek, a powrót w poniedziałek… Ale zanim takie ceny się pokazały, to obserwowałam Budapeszt przez 2-3 miesiące, dzień w dzień i jak w końcu okazja się trafiłam to nie narzekałam, tylko brałam. 🙂
      Warto na pewno! 🙂

  2. Wybieramy sie z mezem do Budapesztu wkrotce. Twoj wpis jak znalazl – jak zwykle konkretne informacje, na pewno bede z nich korzystac robiac plan. Checilibysmy tez skorzystac z couchsurfingu. Dopiero zapisalam sie na portal, wiec nie ejstem do konca rozeznana. Czy bedzie ode mnie wymagane, abym udostepnila tez swoje mieszkanie/dom? Bo akurat obecnie nie mam mozliwosci. I czy cos sie placi swojemu hostowi?

    • Hej! Couchsurfing ma na celu przede wszystkim kontakt z ludźmi i mogłabym powiedzieć również, że wymianę kulturową. Hostowi nic się nie płaci, bo to nie jest hotel 😉 Nie będzie też od Ciebie wymagane, żebyś coś w zamian udostępniała. Nie każdy musi mieć warunki u siebie, chodzi po prostu o nowe znajomości. 🙂

  3. Aha i czy moglabys napisac u kogo mieszkalas w Budapeszcie? Albo jakis mini-przewodnik jak wybrac hosta? Bylabym bardzo wdzieczna za pomoc bo moj maz nie jest przekonany wiec musze miec mocne argumenty 😉

    • Przede wszystkim poświęć sporo czasu na dokładne zapoznanie się z profilem potencjalnego hosta. Czy dużo ma pozytywnych opinii? Im więcej, tym lepiej, bo jedziesz do kogoś prawie w 100% pewnego, ale nie oznacza to, że ktoś kto dopiero zaczyna w CS nie będzie świetnym couchsurferem 🙂 Sprawdź czy macie wspólne zainteresowania, żeby było o czym rozmawiać i jakie będą warunki zakwaterowania (nie każdy ma możliwość przygotowania dla gości odrębnego pokoju), żebyście nie byli rozczarowani. No i pamiętaj, że Twój host też prowadzi normalne życie, pracuje itd., ale kiedy jest w domu prawie na pewno będzie chciał Ci jakoś umilić czas, może coś ugotuje albo zabierze do jakiegoś fajnego miejsca. 🙂
      Powodzenia! 🙂

  4. Rewelacyjnie opisałas Budapeszt w pigułce na 3 dni , tymi samymi kryteriami będę się kierować podczas zwiedzania i pobytu w Budapeszcie już za miesiąc . Mam nadzieję , że i pogodowo w listopadzie będzie super . Zaskoczę moich współtowarzyszy pobytu znakomitym opracowaniem tras wycieczkowym dzięki Tobie !!!!!!!!!!!!!!!

  5. Jedno ale. Milénium w 1896 obchodziły Węgry nie Budapeszt. Ten powstał jako taki dopiero w 1873 roku. Jeśli brać pod uwagę pierwsze osadnictwo na tym terenie to miał wtedy coś koło 1800 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge